67

Jak to netbook za 1000 PLN pobił Macbook Pro

Właśnie bawię się w tworzenie USB z Chrome OS (tak dla testów i aby zobaczyć czy mi się uda bo instrukcja w sumie jest dość prosta) – ale o tym napiszę jak moje testy zakończą się sukcesem. System Chrome OS ściągnąłem z torrenta (wersja przygotowana do użytku), był on w pliku tar.gz w którym to […]

Właśnie bawię się w tworzenie USB z Chrome OS (tak dla testów i aby zobaczyć czy mi się uda bo instrukcja w sumie jest dość prosta) – ale o tym napiszę jak moje testy zakończą się sukcesem. System Chrome OS ściągnąłem z torrenta (wersja przygotowana do użytku), był on w pliku tar.gz w którym to z kolei znajdował się plik z rozszerzeniem tar a dopiero potem można było wydobyć właściwy plik .img. Plik pierwotny tar.gz zajmował 307 MB po rozpakowaniu obraz w postaci pliku img był rozmiarów ponad 2,78 GB (ładnie się skubany pakuje).

Na początku zapomniałem o tym, że image będę tworzył przy wykorzystaniu windowsów (nie posługuję się terminalem, a jak nie jestem czegoś pewnym to nie dotykam) i niechcący kliknąłem na plik tar.gz – włączyła się program archiwizując i zaczął rozpakowywać plik. Po kilku sekundach kiedy nie zobaczyłem paska stanu, pomyślałem, że coś się zepsuło i przerwałem operację. Pliki przeniosłem na netbooka i postanowiłem przy okazji zrobić test, który komputer szybciej rozpakuje 307 MB. Włączyłem więc rozpakowywanie pliku WinZip-em na Windowsach i zaraz też kliknąłem na Macbooku pro aby ponownie zacząć proces rozpakowywania.


Po pierwszej minucie byłem w kompletnym szoku – otóż, mój super komputer za blisko 8 tysięcy PLN (brutto) z super systemem operacyjnym jakim jest Mac OS (piszę to bez złośliwości bo system naprawdę jest świetny), przegrywał z kretesem z netbookiem. Dla przypomnienia mój netbook to Assus PC1000 wyposażony w windows XP i darmową wersję WinZip.

Wynik testu był taki, że netbook z windowsem XP poradził sobie z rozpakowaniem 307 MB (2,7GB) o kilkadziesiąt sekund szybciej niż mój Macbook Pro, którego przypomnę że dozbroiłem dodatkową kością 2GB! W moich oczach taki wynik to nokaut techniczny dla Mac OS i Macbooka. Możliwe, że winny jest sposób pakowania, niewydajny program do archiwizacji czy cokolwiek innego – dla mnie jako przeciętnego użytkownika liczy się rezultat końcowy a nie detale. Tani netbook pokazał w teście rozpakowywania pliku 300 MB, że może być bardziej wydajny od naprawdę super mocnego Macbooka Pro.