24

Imperium o2 kontratakuje – źli i coraz silniejsi?

o2.pl od ponad roku bardzo aktywnie atakuje runek swoimi nowymi pomysłami na internet. Nie wszystkie serwisy są tak jak większość by chciała innowacyjne czy nowatorskie ale w biznesie nie chodzi o to aby być osamotnionym indywidualistą ale o to aby zarabiać pieniądze. o2.pl zawsze kojarzyło mi się z „masową kulturą” (mówiąc delikatnie) reprezentowaną przez stronę […]

o2.pl od ponad roku bardzo aktywnie atakuje runek swoimi nowymi pomysłami na internet. Nie wszystkie serwisy są tak jak większość by chciała innowacyjne czy nowatorskie ale w biznesie nie chodzi o to aby być osamotnionym indywidualistą ale o to aby zarabiać pieniądze.

o2.pl zawsze kojarzyło mi się z „masową kulturą” (mówiąc delikatnie) reprezentowaną przez stronę główną portalu (stąd też ci „źli” w tytule:) ) i z tego co wiem nadal najbardziej dochodowe miejsce portalu. Natomiast o2 się rozpędziło w wielu innych kierunkach atakuje mini blogi swoim pingerem, skutecznie uruchamia serwis społecznościowy mixer.pl, atakuje e-commerce swoim radarem czy też tworzy wyszukiwarkę tematyczną pixy.pl (to jeden z ostatnich projektów).

Dobre inwestycje, dobra współpraca
Warto też zwrócić uwagę na to, że oprócz własnego portalu, twórcy o2 stworzyli fundusz inwestycyjny który z tego co wyczytałem na blogu Michała jest inwestorem serwisu 28dni.pl (który moim zdaniem jest jednym z przykładów na to, że można zrobić biznes oparty na opłatach, zrobić go skutecznie i wprowadzać na zagraniczne rynki). Kolejny punkt na + dla o2 to moim zdaniem współpraca z serwisami Marka Futregi czyli kurnik.pl (ponad 2 miliony UU) i garnek.pl

Do ilu razy sztuka?
Pytanie czy o2 jest skuteczne w tym co robi? Oczywiście nie każdy projekt może być sukcesem pytanie tylko jakie są założenia 1 z 5 czy 1 z 10 ma go odnieść i gdzie jest punkt opłacalności (nie wspominając o tym co to znaczy sukces i czy jest mierzony przez zyski z inwestycji czy przez ilość PV)

Do moim zdaniem sukcesów o2 w ostatnim roku zaliczył bym na pewno pingera czyli mini blogi, z pewnością serwis do którego zarejestrowało się ponad 200 tysięcy aktywnych osób też jest sukcesem czyli mixer.pl, chyba dobrze sprawuje się też radar.pl który oferuje produkty z ponad 2 tysięcy sklepów i pewnie znalazły by się jeszcze jakiś serwis o którym mogę nie mieć pojęcia.

o2 dodaje też do swojego portfolio sporą ilość całkiem świeżych serwisów takich jak planowo.pl czy prawosos.pl (tematyczne pytania i odpowiedzi), przeklej.pl (hosting dużych plików) i inne.

Oczywiście nie zawsze się udaje – fajny moim zdaniem projekt fmix.pl chyba nie rozwija się według założeń (może za dużo tych zdjęć i galerii jest w innych serwisach od o2.pl), otwarte24.pl to też chyba znak zapytania jeśli chodzi o sukces?.

Będzie więcej
Na tym jednak nie koniec bo do końca tego roku o2 chce wyprodukować jeszcze kilka serwisów – w tej chwili nie wiadomo czy będą to kolejne implementacje tematycznych pytań jak planowo.pl czy coś większego.

Strategia o2 przypomina mi trochę to co do niedawna robiła interia.pl wydłużając niemiłosiernie swój „pasek” z nowymi serwisami (paska już nie ma a ja dopiero teraz zauważyłem, że pojawiło się menu z kategoriami tematycznymi).

Interia nie miała moim zdaniem takich sukcesów w przenoszeniu ruchu na swoje nowe nabytki czy nowe produkcje – wprawdzie kilka z nich ciągle się dobrze trzyma ale jest też grupa która zakończyła współpracę z portalem (chociażby chyba bolesne odejście Traviana) i tacy którzy błysnęli tylko na chwilę jak zrobie.to czy też ci co cały czas nie mogą się rozpędzić jak deccoria.pl (której kibicuje bo miałem kiedyś taki pomysł), czy smaker.pl (który miał drobne problemy z treścią podczas startu).

Ach te reklamy
Coby dorzucić łyżkę dziegciu do tej słodkiej opinii na temat o2 to nie bardzo natomiast podobają mi się plany z tym, żeby trwać przy agresywnej reklamie :

Z całych sił będziemy walczyć o to, żeby kupujący przestrzeń przestali się wstydzić (a do tego już dochodziło) kupować reklamy inwazyjne i żeby powróciły stare pomysły na duże formaty (choćby intromerciale, interstitiale, mocno osadzone w stronie scroll footery bez możliwości zamknięcia).

Oczywiście z punku widzenia przedsiębiorcy jakim jest Michał (z jego bloga pochodzi ten cytat) trwanie przy wielkich wrednych reklamach które nie dają się zamknąć i mają „uciekający” krzyżyk jest z pewnością dobrym rozwiązaniem (rośnie CTR) natomiast dla mnie jako dla internauty jest to coś co kojarzyć mi się będzie z początkami internetu.

Zastanawiam się czy na prawdę w reklamie internetowej nie można osiągnąć sytuacji „win win” czyli efektywnych reklam które zadowolą i reklamodawcę i portale emitujące i internautów? Nie wierzę w to, że głupie kliknięcia łapane przez pomyłkę są czymś wymarzonym dla tych którzy kupują wielkie bilbordy za spore pieniądze. Nie jestem też fanatykiem ciemiężenia reklam w internecie – w końcu one dają nam (czyli również internautom) bardzo dużo – natomiast musi się znaleźć sposób na jakąś równowagę między reklamą a internautą.

Podsumować się nie da

Moim zdaniem przyszły rok może być bardzo ciekawy jeśli chodzi o sytuację między portalami. Z pewnością trwanie w stanie obecnym czyli „bardzo stabilnie” lub „lekko w dół” nikogo nie satysfakcjonuje. Nikt też jeszcze (może poza o2) nie ma na stałe przypiętej „łatki” z jasną definicją i wizją portalu.

Moim zdaniem w nieco trudniejszym 2009 roku będzie trochę więcej konkretnych decyzji, może też trochę więcej planów długoterminowych które będą widoczne dla internautów (o ile nie nastąpią znowu jakieś radykalne zmiany na stanowiskach prezesów).

Oczywiście mogę tez kompletnie nie trafić ze swoimi przewidywaniami i będzie tak jak zwykle, Interia odświeży portal, WP zrobi też redesign, ktoś kogoś kupi, Onet wygra w plebiscycie na nową stronę roku itp.