huawei 5g
40

Nikogo nie interesuje afera szpiegowska Huawei? Kolejne państwa kupują sprzęt

Sieć 5G zapowiada się jako niezwykle skomplikowana inwestycja. Wykluczenie jednego z producentów mogłoby znacząco utrudnić sytuację na rynku, a nikomu nie udało się realnie udowodnić winy Huawei w aferze szpiegowskiej. Co z tego wyniknie?

Huawei i 5G – zawiła historia

Powoli afera szpiegowska z Huawei i USA w rolach głównych zaczyna zanikać. Stany Zjednoczone do tej pory nie pokazały żadnych dowodów na winę chińskiego producenta, przez co ich sojusznicy nieszczególnie chętnie podeszli do tematu zablokowania Huawei w swoich państwach. Trudno się temu dziwić, skoro to jeden z bardzo nielicznych graczy na rynku i jego wykluczenie mogłoby stanowczo spowolnić proces wdrażania nowej sieci.

Czy jednak to oznacza, że Huawei jest w pełni wolny od zarzutów? Zważywszy na to, jak wygląda sytuacja w całym świecie nowych technologii i telekomunikacji, finalnie zawsze kończy się to tym, że musimy zaufać bardziej jednej ze stron: USA albo Chinom i tu wielkiego wyboru nie ma. Nie bez powodu zapewne dyrektorzy w Huawei bardziej preferują sprzęt Apple niż własny.

Czytaj również:
Dlaczego 5G jest niebezpieczne dla nas?

Ostatnio CEO Huawei, Ken Hu, powiedział, że dział telekomunikacyjny w żadnym stopniu nie ucierpiał wskutek oskarżeń Amerykanów. Mimo że drzwi do USA są dla nich zamknięte, to od marca udało im się podpisać więcej niż 40 umów, w ramach których dostarczą 45 tysięcy nadajników 5G dla państw z Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii. Przychody z kolei wzrosły aż o 20%.

Kto ma rację?

To jednak nie kończy śledztw prowadzonych przez służby wywiadowcze. W Wielkiej Brytanii nazwano praktyki Huawei jako badziewne i mimo wszystko widać, że nastroje tam wskazują bardziej na chęć wykluczenia firmy z rynku. W krajach członkowskich UE natomiast nie widać obecnie poważniejszych obaw. Wciąż jednak wszyscy sprawdzają, czy aby na pewno nowa infrastruktura spełni wymagania bezpieczeństwa, ponieważ tu nadal trwają zażarte dyskusje, kto ma rzeczywiście rację. Realnie to wszystko nie spowalnia ani trochę producenta z Państwa Środka.

Huawei chwali się, że do końca 2025 liczba ich klientów, korzystających z ich urządzeń sieciowych 5G, osiągnie liczbę 2,8 miliona, co zdecydowanie robi ogromne wrażenie. Nie sposób tu pominąć obawy niektórych osób przed negatywnym wpływem sieci 5G na zdrowie ludzi, jednak na razie żadna ze stron również nie pokazała niczego ciekawego. Ot, z jednej strony zapowiedzi, z drugiej narzekania i ostrzeżenia, choć należy pamiętać, że bez 5G Polsce grozi i tak blackout internetu mobilnego.

Tymczasem musimy jeszcze poczekać na szerszą dostępność urządzeń mobilnych wspierających 5G. Moim zdaniem to kwestia najbliższego roku, aby spopularyzowało się to wśród urządzeń flagowych, natomiast w perspektywie trzech, czterech można liczyć na to, że obsługa tej sieci zawita nawet do budżetowców. Wątpię, aby ten proces przebiegł szybciej, skoro wszyscy napotykają liczne komplikacje na swojej drodze.

źródło: Android Headlines