6

Google nas szpieguje, żeby polepszyć swoje usługi? To coś się do tego nie przykładają…

google szpieg
Według doniesień Google używa informacji o tym, jak korzystamy z naszych aplikacji do tego by uczynić własne programy lepszymi. Nie wiem jak Wy, ale ja nie czuję, żeby mieli z tego tak dużą przewagę.

W świecie tech nie wszyscy mają równe szanse, jeżeli chodzi o konkurencje. Tak się bowiem składa, że niektóre firmy mają przewagę nie tylko ze względu na swój budżet,. Niektóre firmy kontrolują nie tylko samą aplikację, ale też – repozytorium, w którym się ona znajduje i środowisko, w którym jest uruchamiana. Chodzi tu oczywiście o Google, Microsoft i Apple. Na przestrzeni lat było wiele przypadków, w których te firmy musiały mierzyć się z pozwami sądowymi z uwagi na nie stosowanie się do zasad uczciwej konkurencji. Chodzi tu m.in. o ustawianie cen czy promowanie własnych aplikacji kosztem innych. Tymczasem taka pozycja daje jeszcze jedną możliwość, z której Google, jak się okazuje, bardzo chętnie korzysta, czyli wgląd w działanie każdej aplikacji w ich systemie.

Google zbiera dane dla poprawy działania swoich aplikacji

Google nie kryje się z tym, że zbiera dane o działaniu aplikacji, ponieważ wszystkie z nich zbierane są za zgodą użytkowników. Głównym powodem ich kolekcjonowania ma być optymalizacja działania systemu Android, np. pod postacią dostosowania algorytmu zarządzającego użyciem zasobów systemowych czy baterii do najpopularniejszych aplikacji. Z tym, że jak donosi MSPowerUser, Google ma wykorzystywać te dane także w innym celu – aby ulepszać swoje programy i planować, jak mają wyglądać ich kolejne biznesowe ruchy.  Gigant ma ich używać chociażby do konstruowania nadchodzącego rywala dla serwisu Tik-Tok w Indiach. Jeżeli rzeczywiście firma monitoruje to, jak używamy najpopularniejszych aplikacji, to mam tylko jedno pytanie.

google szpiegowanie

Co tak słabo, drogie Google?

Nie twierdzę, że wszystkie aplikacje Google są słabe. Duża część, jak YouTube, Mapy czy Gmail są liderami w swoich działach. Niestety, na każdą dobrą aplikację w przypadku Google przypadają 2 albo 3 będące, nie ukrywajmy, niewypałami, bądź też w najlepszym razie – projektami które szybko umierają śmiercią naturalną. Jeżeli Google rzeczywiście wykorzystuje te dane dla swoich własnych benefitów, to teoretycznie nie powinniśmy być świadkami takich aspektów jak dublowanie się funkcjonalności, czy nagłe zastępowanie jednej aplikacji inną. Nie powinno być nieprzemyślanych ruchów czy dodawania zbędnych funkcjonalności. A tymczasem większość projektów Google to eksperymenty, które firma tak samo szybko tworzy jak i uśmierca. I nie mam nic przeciwko takiemu podejściu – uważam, że dzięki temu właśnie na rynku pojawiają się innowacje. Dlatego też uważam, że nawet jeżeli Google wykorzystuje nasze dane w kreowaniu swoich pomysłów, to chyba się do tego za bardzo nie przykładają. Widać to m.in. po nowościach, jakie wdrożyli w Gmailu, gdzie dla wielu osób wciąż będzie to tylko Gmail i trzy niepotrzebne zakładki.

A może w tym wypadku po prostu za słabo szpiegowali…

Źródło