62

Płacimy 6000 zł i nasz Samsung Galaxy Note 20 Ultra jest AŻ TAK gorszy. Porównanie Snapdragona 865+ vs. Exynos 990

Samsung Galaxy Note 20
Jeszcze nie ostygły :) emocje po aferze związanej z grzaniem się procesorów Exynos w europejskich Samsungach Galaxy S20, a już pokazano, że przeznaczone między innymi na Polskę Samsungi Galaxy Note 20 Ultra są zauważalnie mniej wydajne niż te same modele, ale ze Snapdragonem 865 Plus przeznaczone między innymi na rynek amerykański.

Jeszcze zanim Samsung pokazał oficjalnie Galaxy Note 20 i Galaxy Note 20 Ultra, wiedzieliśmy że smartfony, które trafią do Europy dostaną autorski procesor Exynos 990. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby w USA, Chinach i Korei Południowej te same smartfony nie miały procesora Snapdragon 865+. To dość dziwna decyzja biorąc pod uwagę różnicę w wydajności i grzaniu się różnych wersji Galaxy S20, co dość mocno zdenerwowało klientów. Przez jakiś czas była jeszcze nadzieja na to, smartfony z półki premium otrzymają jednak nowszy układ – Exynos 992, jak się jednak ostatecznie okazało, droższe urządzenia z rysikiem to ten sam – przez wielu znienawidzony – procesor. Na przedpremierowym pokazie nie udało się też uzyskać informacji, czy może będzie to jego odświeżona wersja, w której pozbyto się choć tych najbardziej palących problemów.

Galaxy Note 20 Ultra z procesorem Exynos 990 kontra Snapdragon 865+. Który mocniejszy?

Nie musieliśmy długo czekać i w sieci pojawiły się bezpośrednie porównania Samsunga Galaxy Note 20 Ultra z rynku europejskiego i amerykańskiego. Zasadniczo chodzi o porównanie wydajności Exynosa 990 i Snapdragona 865+, choć w tym wypadku bardziej sensowne, bo chodzi o teoretycznie dwa takie same telefony. Różnicą jest tu tak naprawdę rynek, na jaki zostały wypuszczone.

Jeśli jednak liczycie, że różnic w wydajności nie ma, to niestety jesteście w błędzie. Samsung w ten sposób na pewno nie zaskarbi sobie serc klientów.

Serwis Phonearena wziął w obrony Samsunga Galaxy Note 20 Ultra ze Snapdragonem 865+ i Samsunga Galaxy Note 20 Ultra z procesorem Exynos 990. Bez zbędnego czarowania, za to z najpopularniejszymi programami testowymi – tak zwanymi benchmarkami. Zawsze wychodzę z założenia, że syntetyczne testy nie muszą przekładać się na faktyczne działanie – czy raczej różnice w działaniu – sprzętu, jednak żeby móc cokolwiek porównywać w sposób inny niż „wydaje mi się”, potrzebne są tego typu testy. I niestety, wszystkie przeprowadzone próby mówią jasno – Note 20 Ultra ze Snapdragonem 865+ jest wydajniejszy.

Popularne AnTuTu, którego nie znajdziecie już w Google Play, a podczas próby pobrania aplikacji na smartfona dostaniecie informację o szkodliwym oprogramowaniu pokazuje największą różnicę w punktacji. 571 312 punktów dla Snapdragona, 474 356 dla Exynosa to ogromna różnica, która często dzieli od siebie smartfony z dwóch półek cenowych.

GFXBench Car Chase 29 FPS-ów dla Snapa, 24 FPS-y dla Exynosa, więc znów europejski Note 20 Ultra przegrywa.

Geekbench 5 w teście jednego rdzenia 988 dla Snapdragona, 925 dla Exynosa.

Geekbench 5 w teście wielordzeniowym i kolejna znacząca różnica – 3294 dla Snapa, 2773 dla Exynosa.

Wniosek jest prosty. Note 20 Ultra z Exynosem 990 jest znacząco mniej wydajny i słabszy niż Note 20 Ultra ze Snapdragonem 865+.

Czy zauważycie różnicę?

Trafiłem na informacje, że Galaxy Note 20 Ultra z Exynosem 990 bardziej się grzeje i szybciej zużywa baterię smartfona – myślę, że to odczujecie najbardziej. Syntetyczne testy to bowiem „tylko” wyniki, których większość użytkowników raczej nie odczuje, a na pewno nie mając w ręku Note 20 Ultra przeznaczonego na rynek amerykański. Wersje europejskie to bardzo wydajne smartfony i przez najbliższy czas raczej nie da się ich normalnie dociążyć do granic możliwości, w czym też na pewno pomaga 12 GB pamięci RAM.

Przykro jest natomiast ponownie widzieć, że Europa (w tym Polska) znów dostaje gorsze urządzenia niż klienci w USA. Boli to tym bardziej, że Samsung Galaxy Note 20 Ultra to topowy model producenta, smartfon wyceniony na około 6 tysięcy złotych i przy takich pieniądzach klient powinien dostawać najlepsze możliwe urządzenie. A nie żałować, że mieszka w Europie i koledzy czy koleżanki z USA mają niby ten sam smartfon, a jednak lepszy.

źródło