297

Obalamy 21 mitów i manipulacji na temat Covid-19 i pandemii. POTĘŻNE źródło wiedzy dla niedowiarków

smartfony
XXI wiek, cały świat połączony jest siecią internetową, która zapewnia z każdego zakątka świata dostęp do praktycznie całej obecnej wiedzy. Dziś technologia pozwala nam szybko i sprawnie weryfikować, czy coś jest fałszem czy prawdą. Społeczeństwo światowe z każdym rokiem wydawało się być coraz bardziej świadome otaczającej go rzeczywistości, lecz przyszedł test w postaci pandemii wirusa SARS-CoV-2 w 2019/2020r. 

Autorami materiału są: 

Kacper Klasa, student pierwszego roku Analityki Medycznej Wydziału Farmacji Collegium Medicum UJ

Milena Łepkowska, studentka 3 roku medycyny Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. 

Poniższy tekst nie jest manifestem politycznym. Omawiane w nim są tylko stanowiska naukowe. Dane aktualne na dzień 17.09.2020

Okazuje się, że dezinformacja, fake newsy królują dziś w sieci. Fałszywe informacje rozprzestrzeniają się tak szybko, że ludzie nie nadążają z weryfikacją lub nawet w ogóle nie próbują weryfikować.  Dziś królują długie opisy jak to termometry bezdotykowe niszczą szyszynkę czy respiratory umyślnie ustawiane przez lekarzy rozrywają płuca. Coraz więcej osób zamyka się w bańce informacyjnej, czytając strony zrobione na kolanie w wordpressie czy podróbki pubMED bez jakiejkolwiek wiedzy. Średnio rozgarnięta osoba nieuważająca zbytnio na biologii w liceum spokojnie jest w stanie podważać dowolny filmik z żółtymi napisami na YouTube czy filmy nagrywane przez rzekomych profesorów czy naukowców, którzy po sprawdzeniu okazują się osobami np. bez uprawnień w dziedzinie, w której się wypowiadają. 

Weryfikacja rzeczywistości

Poniższa lista powstała w celu edukacji osób nieobeznanych w temacie zarówno wirusologii jak i epidemiologii, cała wiedza tu zgromadzona poparta jest aktualną wiedzą medyczną zgodną z Evidence Based Medicine (EBM). Często ludzie szukają wiedzy, lecz nie wiedzą, gdzie ją znaleźć i napotykają się na osoby teoretycznie mające wiedzę czy doświadczenie, lecz może się okazać, że ci ludzie może i mają dyplom to opowiadają rzeczy niezgodne z dzisiejszą wiedzą, ponieważ np. nie mają doświadczenia z nową chorobą. Często te osoby są już znane przez środowisko jako guru antyszczepionkowców i od lat powielają bzdury bez poparcia w nauce, a środowisko tylko patrzy na to z politowaniem. W dyskusji niestety ludzie często się do nich odnoszą. Pamiętajcie, że Evidence Based Medicine jest wyżej niż Eminence Based Medicine, bo w dzisiejszych czasach każdy może mówić co chce i co jest zgodne z jego poglądami, a nie faktami, wiedzą i badaniami naukowymi. Fakty są obiektywne, a opinie ekspertów i „ekspertów” i ich interpretacja faktów są subiektywne. 

W nauce jest tzw. konsensus naukowy i zawsze trzeba sprawdzać, ile jest opinii ekspertów i badań po obu stronach. NAUKA =/= WIARA 

Polecamy po przeczytaniu zapoznać się z stanowiskiem Polskiej Akademii Nauk.

Ludzie karmią się fałszywymi argumentami

Najczęściej powtarzane „argumenty” foliarzy i antycovidowców: 

Twórca testów PCR nie zaleca stosowania ich w diagnostyce

fałsz

Pan Mullis nie jest twórcą żadnych testów biologii molekularnej. „Odkrył” jedynie użycie reakcji polimerazy łańcuchowej do namnażania materiału genetycznego DNA. Miało to miejsce w 1983 r. Od tego czasu diagnostyka laboratoryjna zaliczyła OGROMNY postęp i rozwój. Na podstawie owej reakcji powstały testy biologii molekularnej. Dodatkowo Pan Mullis w głównej mierze sprzeciwiał się wykorzystaniu reakcji PCR w diagnozowaniu wirusa HIV oraz… negował związek między HIV a AIDS.

Zmarł w roku 2019 zanim powstał jakikolwiek test wykrywający SARS-CoV-2.

Testy PCR służą tylko do celów badawczych

fałsz

Każdy producent testu określa do jakich celów ma zostać użyty. Są „research use only„, które są do użytku tylko w laboratoriach naukowych. Żeby test mógł być użyty w laboratorium medycznym musi być zwalidowany i uzyskać certyfikat IVD (in vitro diagnostics). W procesie tym „udowadnia się”, że w próbkach ujemnych wykazuje wynik negatywny, a w dodatnich – pozytywny. W ulotce danego testu (opisującej daną procedurę) umieszczone są informacje, że test „zestawiano” z materiałem genetycznym innych patogenów i wykluczono reakcje krzyżowe (czyli – w tłumaczeniu – wyniki fałszywie dodatnie). TYLKO takie testy są używane w lab. med. Testy biologii molekularnej (PCR czy RT-qPCR) są od lat używane w diagnostyce zakażeń wirusowych (CMV, HCV, HBV, HPV, grypa). 

Na rynku dostępnych jest multum testów do badań SARS-CoV-2. Istotnie, zestawy zaprojektowane do detekcji jednego czy dwóch genów są mało wiarygodne, ale te służące do detekcji trzech nie są już nazywane testami przeznaczonymi wyłącznie do celów naukowych, a diagnostycznych. Dla przykładu, co by nie szukać daleko.

Ponadto, osoby podważające testy nie mają żadnej informacji, jakie błędy mieliby genetycy i analitycy niby popełniać w laboratorium, aby wpływało to na uzyskiwanie fałszywych wyników? 

Przeprowadzanie diagnostyki COVID-19 przy użyciu RT-qPCR jest tak łatwe, że małpę można posadzić (bez obrażania małp oczywiście), dać jej metodykę i poszłoby jej genialnie. Do tego, typ reakcji PCR, w tym przypadku Real Time, pozwala wyłapać każde zanieczyszczenie czy źle wykonaną mieszaninę reakcyjną. 

Niestety, genotypowanie przeszło już na wyższy poziom, za którym widocznie nie każdy nadąża. 

Może nastąpić argument, że PCR namnaża tylko DNA, a wirus SARS-CoV-2 posiada RNA. Tak, PCR służy do namnażania DNA, dlatego w przypadku RNA-wirusów stosuje się metodę odwrotnej transkrypcji materiał RNA przepisuje się na DNA  

Testy PCR wykrywają ludzkie DNA

manipulacja

Testy w kierunku SARS-CoV-2 posiadają „kontrolę”, która oznacza ludzki materiał genetyczny lub białka ludzkie – globuliny. W ten sposób stwierdza się, że materiał został pobrany od człowieka. W przeciwnym wypadku materiał jest „niediagnostyczny”. Dlatego też test ten nie miał prawa dać pozytywnego wyniku u kozy, papai czy oleju.  

Więcej informacji znajdziesz pod tym linkiem 

Testy PCR wykrywają setki innych patogenów

fałsz

Testy z certyfikatem IVD wykrywają jedynie geny specyficzne dla wirusa SARS-CoV-2. W zestawach trzygenowych DODATKOWO oznacza się także gen specyficzny dla betakoronawirusów (Pozytywne wykrycie tego genu uwiarygadnia wynik, że w próbce na pewno jest koronawirus. Pozostałe dwa geny z tego testu są już specyficzne dla konkretnego wirusa SARS-CoV-2). 

Obecnie wyróżnia się siedem gatunków koronawirusów wywołujących infekcję u człowieka: 

  • ludzki koronawirus 229E – alfa-koronawirus; 
  • ludzki koronawirus OC43 (HCoV OC43) – beta-koronawirus; 
  • ludzki wirus SARS (SARS CoV Urbani) – beta-koronawirus; 2003, śmiertelność 10%, 8096 przypadków zachorowań, 774 przypadki zgonu
  • ludzki koronawirus NL63 (HCoV NL63, początkowo znany jako wirus New Haven) – alfa-koronawirus; 
  • ludzki koronawirus HKU1 (HCoV HKU1) – beta-koronawirus; 
  • ludzki koronawirus bliskowschodniego zespołu oddechowego – wirus MERS (MERS-CoV, także: HCoV-EMC/2012, ludzki betakoronawirus 2c EMC/2012) – beta-koronawirus; śmiertelność 35%. Do 21 lipca 2017 roku potwierdzono 2 040 przypadków choroby i 712 śmierci z powodu MERS.
  • ludzki koronawirus SARS-CoV-2 (początkowo 2019-nCoV, zidentyfikowany w Wuhanie).  Śmiertelność około 3-4%, zachorowania 30 mln, zgony 941 tys.

Testy PCR dają wyniki na chybił – trafił

fałsz

Testy dają wynik pozytywny, gdy mamy do czynienia z SARS-CoV-2, a negatywny, gdy tego wirusa nie ma. Gdyby wyniki „wypadały” losowo powinniśmy mieć 50/50 wyników pozytywnych i negatywnych – a takiej sytuacji nie mamy.  

Nie ma złotego standardu w diagnozowaniu zakażenia SARS-CoV-2

fałsz

„Złotym standardem” w diagnostyce COVID-19 jest właśnie technika RT-qPCR. „Złoty standard” to nic innego jak najdokładniejsza i „najlepsza” metoda jaką dysponuje aktualnie medycyna, służąca do diagnozowania danej choroby. „Złote standardy” zmieniają się wraz z rozwojem medycyny, diagnostyki laboratoryjnej czy technik obrazowych. 

Test RT-qPCR jest wykorzystywany we wszystkich cywilizowanych częściach globu. 

Niestety żaden wyznawca wiarygodności testów PCR na koronawirusa nie chce jakoś podjąć merytorycznej dyskusji. 

Ulotka pierwszego lepszego testu.

Czyżby więc firmy produkujące zestawy diagnostyczne tak bardzo się myliły i dostarczały testów niewłaściwych i osoby podważające je mają rację? 

Nie, po prostu ktoś zapomniał o istnieniu testów certyfikowanych oznaczeniem CE-IVD. 

In vitro diagnostic medical devices (IVDs) are commercial kits or systems that must be affixed the CE-IVD label to be placed on the EU market. The IVD Directive 98/79/EC [11] defines an ‘in vitro diagnostic medical device’ as any medical device which is a reagent, reagent product, calibrator, control material, kit, instrument, apparatus, equipment, or system, whether used alone or in combination, intended by the manufacturer to be used in vitro for the examination of specimens, including blood and tissue donations, derived from the human body, solely or principally for the purpose of providing information, in the COVID-19 context, concerning a physiological or pathological state, or to monitor therapeutic measures. The ‘intended purpose’ of IVD means the use for which the device is intended according to the data supplied by the manufacturer on the labelling, in the instructions for use and/or in promotional materials. According to IVD Directive 98/79/EC Article 9 [11] on conformity assessment procedures, for COVID-19 diagnostic devices that are not intended for use as self-tests, the manufacturer shall, in order to affix the CE marking, draw up the EC declaration of conformity required before placing the devices on the market. This is a self-declaration procedure based on satisfying essential safety and performance requirements listed in the Directive and specifications of the device performance characteristics, stated by the manufacturer. In case of self-tests, involvement of a third-party conformity assessment body is necessary. The performance of point-of-care and rapid diagnostic test devices put on the EU market with CE label may vary in the laboratory in comparison to the performance study of the manufacturer done for the purposes of CE-marking. There are several hundreds of CE-marked IVDs for COVID-19 virus or antibody detection: independent evaluation of their diagnostic accuracy is ongoing.

Diagnostic testing and screening for SARS-CoV-2 

Testy z certyfikatem IVD znajdziesz pod poniższymi odnosnikami:

Vitassay qPCR SARS-CoV-2 coronawirus nCoV Wuhan RT-PCR 

Jak się zapytać kogokolwiek kto podważa testy z tzw. “foliarzy” nie mają oni pojęcia o certyfikacie IVD dla testów opartych na metodach biologii molekularnej. Testy diagnostyczne do wykrywania patogenów MUSZĄ mieć znak IVD. 

Żeby test biologii molekularnej otrzymał w UE certyfikat IVD musi zostać przebadany na co najmniej 300 próbkach pozytywnych i co najmniej 100 negatywnych. Wszystko w sześciokrotnych, niezależnych powtórzeniach. Następnie taki test jest potwierdzany przez zewnętrzną, niezależną jednostkę notyfikowaną, która ma uprawnienia do nadawania znaku IVD. Wszystko to zabiera mnóstwo czasu oraz kosztuje ok. 40-50 tys. €. 

Część testów ma oznaczenie RUO (research use only). Natomiast wykorzystywane w szpitalach i laboratoriach testy posiadają oznaczenie IVD (in vitro diagnostic) i najczęściej posiadają dwa startery oznakowane fluorescencyjnie (do dwóch, niezmiennych fragmentów wirusa – jeden to ramka odczytu Orf1) w celu prawidłowej detekcji wirusa bez ryzyka pomyłki z innym wirusem. 

Jeszcze kilka prac naukowych o wykrywaniu wirusów tą metodą: 

Clinical virology in real time 

Detection of SARS Coronavirus in Patients with Suspected SARS 

A one step quantitative RT-PCR for detection of SARS coronavirus with an internal control for PCR inhibitors 

Early diagnosis of SARS Coronavirus infection by real time RT-PCR 

I artykuł po polsku: 

ZASTOSOWANIE TECHNIKI REAL-TIME PCR W WIRUSOLOGII 

Filmy omawiające ten temat: 

Nigdy nie wyizolowano wirusa SARS-CoV-2

fałsz

Wirusa wyizolowano jeszcze na początku tego roku, dysponujemy pełnym genomem wirusa. Wszystkie dotychczasowe izolacje są publikowane na platformie GISAID, na której naukowcy dzielą się swoimi osiągnięciami w badaniach nad wirusem SARS-CoV-2. 

Do sierpnia znamy 6 szczepów: 

The six strains of SARS-CoV-2 

Prace naukowe o izolacji wirusa oraz o jego całym genomie: 

Severe acute respiratory syndrome coronavirus 2 isolate Wuhan-Hu-1, complete genome 

Enhanced isolation of SARS-CoV-2 by TMPRSS2-expressing cells 

SARS-CoV-2 Isolation From Ocular Secretions of a Patient With COVID-19 in Italy With Prolonged Viral RNA Detection 

Isolation of SARS-CoV-2-related coronavirus from Malayan pangolins 

SARS-CoV-2 nie spełnia postulatów Kocha

fałsz

Naukowcy wyizolowali wirusa od osób zakażonych, namnożyli go w warunkach hodowli laboratoryjnej (głównie linia komórkowa nerek małpy Vero), zainfekowali nim małpy makaki, co wywołało chorobę zbliżoną w swoim przebiegu do COVID-19. Potem wirus został ponownie wyizolowany od zakażonych nim zwierząt. Osobną kwestią jest fakt, iż wirusy jako patogeny będące „na granicy” między materią ożywioną a nieożywioną (wiedza licealna) z założenia mają „utrudnioną” możliwość spełnienia tych postulatów (o niedoskonałościach postulatów mówił sam Koch). Dlatego „postulaty Kocha” starali się udoskonalić np.: Evans czy Rivers. 

„Kolejna teoria spiskowa jaka powstała to teoria mówiąca o nieistnieniu koronawirusa SARS-CoV-2, a przyczyną COVID-19 jest nowa siec komórkowa 5G. Mówi ona o tym, że pod mikroskopem elektronowym wiriony koronawirusa wyglądają dokładnie tak samo jak egzosomy [Należą do pęcherzyków zewnątrzkomórkowych. Są wydzielane przez większość komórek eukariotycznych. W środku nich znajdują się takie związki jak białka, lipidy, DNA czy RNA. Pełnią one ważną rolę w zdrowym jak i chorym organizmie (reakcje immunologiczne, nowotwory). Pełnią rolę w komunikacji międzykomórkowej, odgrywając istotną funkcję modulacji działania komórek „odbiorców” egzosomów. Ich średnica wynosi ok. 30-100 nm.]

Proepidemicy uważają, że zbliżone rozmiary uniemożliwiają rozróżnienie wirusa od egzosomu.  

  1. Egzosomy komórkowe fizjologiczne (pęcherzyki wydzielnicze) i patologiczne (zawierające wiriony) mogą niekiedy wyglądać podobnie pod mikroskopem (pomylenie koronawirusa z egzosomem – artefaktem). Wtedy z pomocą przychodzi biologia molekularna, która umożliwia wykrycie genomu wirusa (RNA wirusa dla SARS-CoV-2 przy pomocy testu RT-qPCR). Ponadto w kriomikroskopii elektronowej można ustalić dokładną budowę wypustki (białko „S”) koronawirusa i tym samym odróżnić je od artefaktów. 
  2. SARS-CoV-2 nie może być czynnikiem niepatogennym (egzosomem komórkowym o znanej funkcji fizjologicznej). Limfocyty B organizmu wytwarzają przeciwciała w klasach IgG i IgM specyficzne tylko dla SARS-CoV-2, co nie dzieje się w przypadku białek i struktur komórkowych fizjologicznych, chyba że mamy do czynienia z chorobą autoimmunologiczną (np. cukrzyca typu 1), co jest patologią (i przeciwciała w chorobach autoimmunologicznych również są specyficzne dla danych chorób). Przeciwciała te można wykryć przy pomocy testów serologicznych płytkowych lub oznaczyć w laboratorium diagnostycznym ich ilość we krwi. 
  3. Postulaty Kocha nie obowiązują dla wirusów. (Zostały ustanowione w roku 1892. Na przełomie XIX i XX wieku nie istniały techniki biologii molekularnej czy badań serologicznych, a co najważniejsze nie wiedziano o istnieniu wirusów.) 
  4. Za wystarczający dowód na związek przyczynowo-skutkowy zarażenia wirusami i wystąpieniem choroby można uznać Fredricksa i Relmana:  
    • sekwencja domniemanego patogenu będzie obecna u większości chorych, preferencyjnie w miejscach uważanych za chorobowo zmienione,  
    • sekwencje kodujące czynniki chorobotwórczości będą nieobecne u osób zdrowych,  
    • wraz z postępem choroby i zdrowieniem liczba kopii specyficznych sekwencji dla patogenu ulegać będzie stopniowemu obniżeniu aż do zaniku,  
    • właściwości drobnoustroju są zgodne z właściwościami grupy, do której należy,  
    • można odtworzyć chorobę rozpoznaną na podstawie wykrycia specyficznych sekwencji patogenu.  

Dla SARS-CoV-2 dowody na podstawie powyższego wnioskowania zostały spełnione, sekwencje kodujące czynnik chorobotwórczy (koronawirus) ustala się na podstawie badania RT-qPCR, objawy chorobowe są powtarzalne i specyficzne dla tej grupy systematycznej wirusów, a ich zanik obserwuje się u ozdrowieńców (jak również zanikają sekwencje kodujące czynnik chorobotwórczy, co potwierdza się 2x testem RT-qPCR przed uznaniem kogoś za wyleczonego). Wraz z nowym rozporządzeniem kryteria dotyczące kwarantanny oraz izolacji zostały zmienione. Nie trzeba już robić ponownego testu, gdyż zdarzały się sytuacje długich okresów izolacji, gdzie osoba już nie zarażała, lecz testy wykazywały wynik pozytywny ze względu znalezionych w próbce resztek wirusowego RNA usuwanego przez komórki nabłonka po infekcji. 

„Od 2 września 2020 r. obowiązują nowe zasady dotyczące:

  • kwarantanny (odosobnienie osoby zdrowej, z powodu narażenia na zakażenie);
  • izolacji (odosobnienie osoby, której pierwszy wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2  jest dodatni);
  • Izolacja domowa trwa 10 dni, jeżeli u pacjenta nie wystąpiły objawy COVID-19.

W przypadku, gdy w czasie izolacji domowej wystąpią objawy koronawirusa, lekarz podstawowej opieki zdrowotnej postanawia o przedłużeniu izolacji, a jej zakończenie może nastąpić nie wcześniej niż po 13 dniach od dnia wystąpienia objawów.

W przypadku izolacji szpitalnej i w izolatorium o zakończeniu izolacji decyduje lekarz sprawujący opiekę nad pacjentem. Jej zakończenie nie może nastąpić wcześniej niż po 13 dniach od dnia wystąpienia objawów, a ostatnie 3 dni muszą być bez objawów choroby.

Kwarantanna nakładana przez inspekcję sanitarną jak i dla osób przekraczających granicę, została skrócona do 10 dni – przy jednoczesnym odstąpieniu od testowania osób bezobjawowych w kwarantannie.”

Uzupełnienie znajdziecie pod tym linkiem.

Ponadto sekwencja kodująca czynnik chorobotwórczy występuje u wszystkich chorych, co jest warunkiem rozpoznania, preferencyjnie w miejscach chorobowo zmienionych (nosogardło lub płuca) i nie występuje u osób zdrowych. Nie można ponadto uważać, że sieć komórkowa nowej generacji jest przyczyną choroby zakaźnej, dla której zidentyfikowano czynnik zakaźny, ponieważ fale elektromagnetyczne nie są zakaźne ani zaraźliwe.  

Źródła: 

1. Binek Marian: SPOJRZENIE NA POSTULATY KOCHA PO STU LATACH OD ŚMIERCI ICH TWÓRCY. POST. MIKROBIOL., 2010, 49, 3, 157 – 164. 2. Amann R.I., Ludwig W., Schleifer K.H.: Phylogenic identification and in situ detection of individual microbial cells without cultivation. Microbiol. Rev. 59, 143-169 (1995). 3. Rivers T.M.: Viruses and Kochís postulates. J. Bacteriol.33,1-12 (1937). 4. Relman D.A.: Detection and identification of previously unrecognized microbial pathogens. Emerg. Infect. Dis.4, 382-389 (1998). 5. Fredricks D.N, Relman D.A.: Sequence-based identification of microbial pathogens: a reconsideration of Kochís postulates. Clin. Microbiol. Rev. 9, 18-33 (1996). ”

– fragment zacytowany z kanału „Pod Mikroskopem”. Szczególne podziękowania dla jego autora.

– „koronawirusy są znane od lat 60′ ubiegłego wieku” – manipulacja. Jako GRUPA koronawirusy są znane już od ponad pięciu dekad. Siedem z nich jest uznanych za chorobotwórcze dla ludzi. Wirus SARS-CoV-2 jest przedstawicielem tej grupy, odkrytym w 2019 roku. Nazywany jest potocznie „koronawirusem”. 

SARS-CoV-1 – 2003 rok, śmiertelność 10%, 8 096 przypadków zachorowań, 774 zgonów 

MERS-CoV – 2012 rok, śmiertelność 35%, do 21 lipca 2017 roku potwierdzono 2 040 przypadków choroby i 712 śmierci z powodu MERS 

SARS-CoV-2 – 2019 rok, śmiertelność około 3-4%, zachorowania 30 mln, zgony 941 tys.  

Dane na 17.09.2020 

Szpitale (lekarze) otrzymują pieniądze za stwierdzenie COVID-19

fałsz

Szpitale otrzymują pieniądze za konkretne usługi lub procedury medyczne. Samo stwierdzenie zakażenia nie wiąże się z żadną gratyfikacją. Szpitale otrzymują pieniądze za leczenie i procedury medyczne. Są to stawki oficjalne i podawane na stronie MZ. Tak działa system refundacji w trybie ryczałtowym. Każda „usługa” szpitala jest wyceniana w ramach umowy z NFZ. Dodatkowo o wiele wyżej wyceniane są usługi i procedury, które z powodu pandemii zostały ograniczone (chociażby operacje neurologiczne czy kardiologiczne warte po kilkadziesiąt tysięcy złotych). Pacjent, który ma stwierdzone zakażenie SARS-CoV-2, jest bezobjawowy i niehospitalizowany, pozostaje pod „jurysdykcją” PSSE i szpitale nie „otrzymują” żadnych pieniędzy.  

Jeśli ktokolwiek oglądał film plandemic i dał się zmanipulować to po prostu nie ma wiedzy. Proszę zapoznać się z tym filmem

oraz przeczytać ten tekst

Szpitale dostają pieniadzę na leczenie pacjentów, bo nie wiadomo jak to leczyć, nie ma leku na przyczynę-wirusa, leczy się objawy, podaje się różne leki, kroplówki, robi się testy, badania obrazowe i z krwi. Jak z kimś jest gorzej to trzeba zaintubować, podać tlen, leki przeciwbólowe, aparatura jest droga, eksploatacja aparatury i prąd też. Lekarze i pielęgniarki też nie wyżywią się powołaniem i oklaskami. Więc zanim ktoś napisze, że szpitale są opłacane i specjalnie wpisują covid każdemu, niech się lepiej zastanowi 2 razy czy ma wiedzę by tak sądzić. Bo takie komentarze mogą lekarze uznawać za pomówienie i podać do sądu autora.

Więcej pod tym linkiem

Pani Mikovits nie jest ekspertem i autorytetem w dziedzinie medycyny.

To samo tyczy się testów: szpitale nie otrzymują pieniędzy za zlecenie testu. Testy zlecone przez państwową placówkę w ramach umowy z NFZ są refundowane – pieniądze otrzymują wykonujące testy laboratoria. Warto zaznaczyć, iż owa refundacja już dwukrotnie była obniżana – z 450 do 280 zł obecnie. Jest to kwota relatywnie niewielka za wysokospecjalistyczne badanie. 

Szpitale otrzymują pieniądze za wpisanie jako przyczynę zgonu COVID-19

fałsz

Szpital „dostaje” pieniądze w ramach ryczałtu za usługę, a nie za określenie przyczyny zgonu. OIL w Warszawie zatrudniała „koronerów” do stwierdzania zgonów osób zarażonych koronawirusem lub z jego podejrzeniem, a nie za stwierdzenie zgonu z POWODU koronawirusa. Powodem były braki kadrowe w woj. mazowieckim. 

Szpitalom opłaca się leczyć pacjentów covidowych

manipulacja

Oczywiście szpitale otrzymują ryczałt za leczenie pacjentów z COVID-19. Jednak wciąż mają podpisane umowy z NFZ na pozostałe procedury, które to w ostatnim czasie są mocno ograniczone. Oznacza to, iż szpitale będą musiały zwracać do NFZ pieniądze za niewykonane usługi oraz procedury, co może być tragiczne zwłaszcza dla małych szpitali powiatowych. Dodatkowo część ryczałtu „covidowego” pochodzi z refundacji „niecovidowych” co w przyszłości może oznaczać brak pieniędzy na standardowe procedury czy usługi zawieszone na czas pandemii.  

Personel medyczny otrzymuje dodatki za pracę na oddziale covidowym

manipulacja

Dodatki za pracę na oddziałach „ciężkich”, w ciężkich warunkach nie są niczym nowym. Są przyznawane obligatoryjnie (w teorii) i określone w siatce płac zawartej w odpowiednich rozporządzeniach dla danego zawodu. Podlegają jednak ocenie urzędników z NFZ. Dlatego m.in. w szpitalach Żeromskiego i Uniwersyteckim w Krakowie nie zostały przyznane w całości. 

Linki z fake newsami na temat płacenia szpitala: 

Hospital Payments and the COVID-19 Death Count 

usatoday.com 

Maseczki nie chronią przed wirusem

manipulacja

Określone rodzaje maseczek (np. FFP2/3) jak najbardziej chronią przed wirusami. W przypadku natomiast zasłaniania ust i twarzy nieprofesjonalnymi maseczkami nie chodzi o ochronę noszącego, ale o ograniczenie obszaru rozsiewania wirusa. W połączeniu z zachowaniem dystansu społecznego oraz dezynfekcji rąk ogranicza to ryzyko zarażenia. WHO zmieniło ostatnio wytyczne odnośnie noszenia maseczek (nie są zalecane), jednak nie zgadza się z tym część ekspertów. Przykłady takich krajów jak Nowa Zelandia, Tajwan, Korea, Czechy czy Wietnam pokazują dość dużą skuteczność w ograniczaniu transmisji wirusa. Ostatnio również pojawiły się zdjęcia opakowaniach masek bez atestu. Nie. To nie jest bez sensu. Maseczki te nie nadają się jako środek ochrony indywidualnej dla chociażby personelu medycznego, który zobligowany jest do przestrzegania określonych norm i procedur. Dla użytku „cywila” są jak najbardziej wystarczające. Tym bardziej, że celem ich noszenia nie jest ochrona siebie tylko ograniczenie obszaru rozsiewania ewentualnego wirusa. Dodatkowo trzeba wspomnieć o tym, że zalecenia co do maseczek zmieniały się w czasie i na początku pandemii nie zalecano ich noszenia, gdyż nie wiedziano z czym się mierzymy, jak to się dokładnie rozprzestrzenia, było mało masek i środków ochrony dla personelu medycznego, a co dopiero dla cywilów. Teraz o wirusie wiemy zdecydowanie więcej, jak i środków ochrony mamy więcej (np. ludzie szyli maski, praktycznie wszędzie można kupić maski chirurgiczne za grosze).  

Badania o skuteczności i bezpieczeństwie masek: 

Badanie 1

Badanie 2

Badanie 3 

Badanie 4 

Badanie 5 

Badanie 6

Badanie 7 

Badanie 8 

Badanie 9 

Badanie 10 

Mówiąc jaśniej, badania pokazują, że noszenie maseczek może uratować komuś życie.

Kolejny cudowny fake news odnosi się do rzekomych grzybic. Pokazywane jest bardzo obrazowe zdjęcie gardła z tego linku jako rzekomy dowód, że maski powodują grzybicę dróg oddechowych. Detal – artykuł jest z 2012 roku. Czemu chirurdzy nie umierają? Ponieważ rzekomo zmieniają maski co 5/10/15/20/30 min. Jest to fałsz – jedna maska na jeden zabieg. Chirurdzy spokojnie operują po 5 h w jednej masce. Sami nie zmieniają masek, ani nikt inny im ich nie zmienia.  

Przyczyny grzybicy płuc:  

  • wrodzone niedobory odporności; 
  • nabyty niedobór odporności (zakażenie wirusem HIV i rozwinięcie AIDS);
  • stany po immunosupresji, np. u chorych po przeszczepieniach narządów lub otrzymujących duże dawki glikokortykosteroidów;
  • ciężkie choroby ogólnoustrojowe, prowadzące do osłabienia organizmu (ciężka niewydolność krążenia) i/lub wymagające długotrwałej hospitalizacji;
  • wyniszczenie organizmu procesem nowotworowym i/lub zabiegami chirurgicznymi, a także uzależnieniami (np. dożylnie przyjmowane narkotyki);
  • neutropenia, czyli stan niedoboru granulocytów obojętnochłonnych we krwi; dochodzi do tego m.in. w przebiegu białaczek lub w czasie chemioterapii nowotworów;
  • przewlekłe choroby układu oddechowego.

SARS-CoV-2 to taka zwykła grypa

fałsz

Wirus grypy i SARS-CoV-2 to dwa różne wirusy o różnych patomechanizmach. Ostatnie badania wykazują, że koronawirus nawet u osób przechodzących zakażenie bezobjawowo może powodować zmiany w płucach (zwłóknienia), OUN, układzie kardiologicznym (arytmie, kardiomiopatie) i w kaskadzie krzepnięcia oraz zmiany hepatologiczne. Organizm reaguje na wirusa burzą cytokin. Zaburzenia krzepliwości krwi prowadzą do zawałów, udarów, zatorów. 

Wirus grypy należy do ortomyksowirusów wysoce niestabilnych i szybko mutujących z  (-)ssRNA, natomiast koronawirusy posiadają bardziej stabilne (+)ssRNA. 

Grypa ma śmiertelność na poziomie 0.02%, a COVID-19  3-4%.  Na grypę mamy leki przeciwwirusowe takie jak oseltamiwir, zanamiwir na grypę typu A i B. 

COVID-19 nie jest jak zwykła, sezonowa grypa, bo to nawet nie grypa, a inna choroba. 

W Polsce od 1 stycznia do 16 września na grypę zmarły 62 osoby. Na COVID-19 od pierwszego zdiagnozowanego pacjenta 4 marca do 17 września zmarły 2253 osoby, a zachorowało 76 571. 

Wg WHO co roku na świecie umiera na grypę od 220 do 650 tysięcy osób. W tym roku zmarło na COVID-19 już ponad 940 tysięcy osób, a do końca roku zostało jeszcze 3,5 miesiąca. 

Dla tych co lubią filmiki na YT porównanie śmiertelności obu chorób z USA:

Śmiertelność grypy w Polsce: 

  • 2012/2013 – 120 
  • 2013/2014 – 15
  • 2014/2015 – 11
  • 2015/2016 – 140
  • 2016/2017 – 25
  • 2017/2018 – 47
  • 2018/2019 – 143
  • 2019/2020 – 62

Pandemia SARS-CoV-2 nie spełnia definicji pandemii

fałsz

Nigdy nie istniała „sztywna” definicja pandemii. Podlegała i podlega ona zmianom wraz z poszerzającą się wiedzą medyczną. Obecna obowiązuje od 2009 roku. 

Cechy patogenu pandemicznego: 

  • niska śmiertelność zakażonych osób  
  • wysoka zaraźliwość (Ro>>1)
  • długi okres zaraźliwości, w tym zaraźliwość w okresie bezobjawowego przebiegu choroby
  • brak naturalnej odporności populacji (biologiczny czynnik chorobotwórczy lub jego szczep niewystępujący od dawna lub nigdy przedtem)
  • choroba nie niszczy swoich nosicieli. Niegroźne objawy sprzyjają zlekceważeniu choroby.

Trzeba wspomnieć, że gdyby choroba była bardzo śmiertelna jak np. ebola to szybciej by zabijała swoich nosicieli niż została roznoszona po globie i wtedy nie byłoby pandemii, czyli choroby występującej w tym samym czasie na kilku kontynentach. 

I oczywiście fake news o zmianie definicji pandemii: 

Czy Światowa Organizacja Zdrowia zmieniła definicję pandemii?  

Koronawirus nie „atakuje” w sklepach

fałsz

Przypadki zakażenia SARS-CoV-2 stwierdzono u pracowników sklepów: Lidl (Wyszków, Wrocław), Biedronka (Oława, Gniezno, Gryfino, Ozimek), Rossman (Oława, Wrocław), Polomarket (Toruń), Carrefoure (Kraków), Castorama (Warszawa), Kaufland (Stalowa Wola) i wielu innych. Personel „szedł na kwarantannę”, sklepy do dezynfekcji, a PSSE szukały klientów tych sklepów.

Nie, koronawirus nie omija Lidla i Biedronki. 

Na koronawirusa nie chorowali przywódcy państw

fałsz

Zakażeni SARS-CoV-2 zostali: Jair Bolsonaro (prezydent Brazylii), Boris Johnson (premier UK), Irene Montero (minister, Hiszpania), Michał Woś (minister, Polska), Albert II (książe Monako), Michaił Miszustin (szef rządu Rosji), Ołena Zełeńska (Pierwsza Dama, Ukraina), Dmitrij Pieskow (rzecznik prezydenta Rosji), Peter Dutton (szef MSW, Australia), Yulia Tymoschenko (polityk, Ukraina), Sophie Trudeau (żona premiera Kanady). W USA zachorowało 7 Kongresmenów. 

Lista znanych osób które zmarły na covid, sporo w podeszłym wieku ale są też młodzi, są sportowcy.

Respiratory rozrywają płuca/płuca wybuchają

fałsz

Wentylacja zarówno inwazyjna jak i nieinwazyjna wspomaga organizm człowieka. Nieinwazyjna, czyli np. maska tlenowa wspomaga oddychanie. Natomiast wentylacja inwazyjna polega na umieszczeniu w drogach oddechowych rurki intubacyjnej lub tracheostomijnej i poprzez nie respirator prowadzi wentylację płuc w zaprogramowany sposób. Używane są nie tylko w szpitalach, ale też często w warunkach domowych. Mimo wszystko użycie respiratora jest decyzją ostateczną. Wbrew powszechnej opinii tlenoterapia także jest działaniem niebezpiecznym. Podawany „czysty” tlen jest traktowany jako lek, a jego długotrwałe używanie także może być toksyczne dla organizmu.

Szwecja najlepiej poradziła sobie z pandemią

manipulacja

Szwecja nie wprowadziła obostrzeń ani lockdownu. Stawiała na wytworzenie „odporności stadnej”. Wprowadzono dobrowolny lockdown i przejście tych osób, które chciały na pracę zdalną i dystans społeczny z dezynfekcją. Tymczasem mając prawie 4 razy mniej obywateli niż Polska ma więcej przypadków zakażeń (o ok. 15 tys.) oraz ponad 2 razy więcej zgonów. Gdyby Polska posiadała szwedzkie współczynniki zachorowań i zgonów na mln obywateli mielibyśmy ponad 300 tys. zakażeń oraz ok. 20 tys. zgonów. Nabycie „odporności stadnej” także nie udało się o czym świadczą wyniki badań poziomu przeciwciał. Dodatkowo na chwilę obecną nie ma dowodów, by przeciwciała utrzymywały się w organizmie dłużej niż 3 miesiące. Gospodarka też tak super im nie wyszła (największy spadek PKB od 40 lat). 

Odporność stadna Szwedów w praktyce

Sweden records highest death tally in 150 years in first half of 2020 

W Szwecji zmarło w kwietniu najwięcej osób od niemal 30 lat 

Szwecja: największy od 40 lat spadek PKB mimo braku zamknięcia kraju 

Szwedzcy lekarze i naukowcy ostrzegają: nie idźcie naszą drogą 

Failure of the Swedish model 

Dynamics of Population Immunity Due to the Herd Effect in the COVID-19 Pandemic 

– Są przypadki ponownych zarażeń koronawirusem: 

Ponowne zakażenia koronawirlsem  

– Białoruś: 

Rekordowa śmiertelność na Białorusi 

 Hiszpania

Hiszpania: Drastyczny wzrost liczby zgonów emerytów w 2020 r. 

Covid-19 był bezpośrednią przyczyną śmierci 89 proc. zakażonych we Włoszech [RAPORT] 

Wyższa śmiertelność w Europie w czasie pandemii. Jak było w Polsce?

Dokument amerykańskiego CDC wskazuje na to, iż testy PCR mogą być fałszywe

fałsz

59 stronnicowy dokument CDC mówi jedynie, że: 1) wynik dodatni testu nie oznacza obecności „zjadliwego”, „aktywnego” wirusa – mogą być to pozostałości po już przebytym zakażeniu SARS-CoV-2; 2) wynik dodatni nie wyklucza innych zakażeń – czyli mając koronawirusa możemy posiadać także nadkażenia innymi patogenami – nie ma nic odkrywczego w tym stwierdzeniu – można leczyć się w szpitalu na grypę i „złapać” tam Legionellę; 3) Wynik ujemny nie wyklucza zakażenia – chodzi tu o nic innego jak o sygnalizowanie, że na wynik może mieć wpływ preanalityka: właściwe pobranie, transport oraz POBRANIE we właściwym czasie. Zaleca się by pobranie wymazu miało miejsce między 5 – 12 dniem od ewentualnego kontaktu (jeśli pacjent nie ma objawów). Odpowiedni czas wykonania badania to nic nowego w diagnostyce laboratoryjnej. Oznaczenie B. Burgdorferi metodą PCR we krwi powinno odbyć się max. do 3 dni od ukąszenia kleszcza, ponieważ patogen we krwi utrzymuje się dosyć krótko. Z kolei badanie w kierunku HIV met. ECLIA należy wykonać nie wcześniej niż 6 tygodni od ewentualnego zakażenia, by ominąć „okienko serologiczne”; 4) wynik pozytywny nie oznacza, że wirus jest przyczyną objawów – oznacza to, że wynik badania powinien być zestawiony ze stanem klinicznym, wywiadem, badaniami obrazowymi i innymi badaniami laboratoryjnymi – tak wygląda proces DIAGNOZOWANIA. 

Często zdarza się, że ludzie mają „co tydzień inny wynik, raz plus, raz minus” 

Ponieważ może dojść do: 

  • błędów w laboratorium – bardzo mało prawdopodobne 
  • próbki mogą być źle zabezpieczone i transportowane
  • został źle wykonany wymaz (np. pobierający ledwo co dotknął wymazówką czubka języka)
  • pacjenci nie zastosowali się do zaleceń przed wykonaniem wymazu:

[minimum 3h przed (najlepiej 6h): nie myć zębów, nie palić, nie jeść, nie pić – wszystkie te czynności powodują „zmycie” powierzchni, z której są pobierane próbki] 

  • organizm wydala z komórek resztki RNA wirusa, gdy już nie jest w czasie aktywnej infekcji 

Minister Szumowski przyznał, że testy są fałszywe

fałsz

Słowa ministra zdrowia tyczyły się tzw. wartości predykcyjnych, czyli prawdopodobieństwa, że dany test dając wynik dodatni faktycznie wskazuje nam osobę chorą. Nawet przy skuteczności testu na poziomie 99,9%, jeśli przebadamy ogromną liczbę LOSOWYCH osób, a choroba występuje relatywnie rzadko (w przeliczeniu na mln mieszkańców) – wyniki fałszywie i prawdziwie dodatnie MOGĄ być zbliżone. Są to jednak rozważania czysto teoretyczne (m.in. ze względu na brak dokładnej znanej częstotliwości występowania zakażenia SARS-CoV-2). 

Czy prof. Szumowski mówi, że testy na COVID-19 są fałszywe?

Nie istnieją choroby/zakażenia bezobjawowe

fałsz

Choroby i zakażenia bezobjawowe, skąpoobjawowe są znane medycynie od dawna: 90% zakażeń CMV przebiega bez objawów klinicznych, HIV i HCV latami nie dają objawów zanim „przejdą” w AIDS i WZW C, większość zakażeń HPV to zakażenia latentne (przewlekłe) i bezobjawowe, łagodne postaci anemii przebiegają bezobjawowo, większość przypadków zespołu preekscytacji jest bezobjawowa, niemal połowa cukrzyków jest niezdiagnozowana z powodu braku objawów, NOWOTWORY potrafią latami rozwijać się bez objawów i są diagnozowane przypadkiem lub już w ostatnim stadium, kiedy nic nie można zrobić. To dlatego „wymyślono” badania przesiewowe, okresowe, screeningowe – by „wychwytywać” choroby i zakażenia ZANIM pojawią się objawy i leczyć jak najszybciej z jak najmniejszymi powikłaniami i skutkami choroby. 

  • Cholera 75 % przypadków przechodzi bezobjawowo
  • Chlamydia, rzeżączka, denga może występować bezobjawowo
  • Ludzka anaplazmoza granulocytarna (HGA)
  • Cukrzyca
  • Nowotwory
  • Zawał bezobjawowy bez zmian w ekg kiedy konieczne jest oznaczenie enzymów uszkodzenia serca
  • Grypa – 33% zarażonych przechodzi bezobjawowo
  • WZW A, B, C, E
  • Mononukleoza zakaźna (EBV)
  • CMV, HIV, HPV, enterowirusy, opryszczka pospolita (HSV)
  • Świnka (20-40% bezobjawowo)
  • Toksoplazmoza
  • Polio – 90-95% zakażeń jest bezobjawowa
  • Gruźlica – osoba może być chora bezobjawowo i zarażać ludzi dookoła
  • Koronawirus SARS-CoV-2
  • Badania na temat powikłań po przejściu COVID-19, w tym bezobjawowym:

How COVID-19 can damage the brain 

Cardiovascular Magnetic Resonance Findings in Competitive Athletes Recovering From COVID-19 Infection

Neurological Manifestations of COVID-19 (SARS-CoV-2): A Review  

Kawasaki disease shock syndrome or toxic shock syndrome in children and the relationship with COVID-19  

COVID-19 Complications  

COVID-19: consider cytokine storm syndromes and immunosuppression 

 Pathophysiology, Transmission, Diagnosis, and Treatment of Coronavirus Disease 2019 (COVID-19)  (cała patofizjologia COVID-19) 

Twitter

Twitter

Twitter

Twitter

– o trwałych uszkodzeniach u asymptomatycznych i lekko przechodzących (co częściowo było w poprzednich linkach o powikłaniach) 

We Still Don’t Fully Understand The Label ‚Asymptomatic’ 

Coronavirus: asymptomatic people can still develop lung damage 

Covid-19 Can Cause Heart Damage—Even If You Are Asymptomatic 

Płuca 28 latki po COVID 19 NY Times

Double-Lung Transplant Saves Patient After COVID-19

– Rzekome sprzedawanie testów 3 lata przed odkryciem wirusa 

W 2020 część produktów została wpisana na listę produktów/zestawów do zwalczania COVID. W bazie danych zmieniono nazwę i nazwa została nadpisana nad stare rekordy. 902780 to ogólny kod instrumentów diagnostycznych, którego nazwa w 2020 została zmieniona.  

Testy na COVID-19 sprzedawane już w 2017 roku to fałszywa informacja..

Dobrnęliśmy do końca. Lista ta zawiera tylko te najbardziej popularne fake newsy. Ich ilość jest niesamowita. Stosunkowo nieduża lista przy dogłębnym tłumaczeniu każdego zagadnienia staje się długim elaboratem. Z każdym dniem pojawiają się kolejne fake newsy, które rozchodzą się w sieci z lotem błyskawicy. Nawet jeżeli nastąpi szybka reakcja weryfikacji i próby korekty, znajdą się ludzie, którzy uznają fake newsa za prawdę objawioną. Osoby takie zamknięte w bańce informacyjnej przy jakiejkolwiek krytyce szybko przechodzą do niemerytorycznych argumentów ad personam. Mam nadzieję, że to opracowanie komuś rozjaśni temat. Post ten można swobodnie udostępniać. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania zapraszam do sekcji komentarzy, na tyle ile będę w stanie postaram się rozwiać wątpliwości, liczę na merytoryczne pytania. Wszelkie fake źródła oraz komentarze siejące dezinformację będą usuwane. Jak widzicie nauka i wiedza nie jest tak łatwa jak fake newsy gdzieś zasłyszane.

Staraliśmy się umieścić wszystkie źródła, z których korzystaliśmy przy tworzeniu tekstu. Jeśli o czymś zapomnieliśmy to przepraszamy, nie było to umyślne. Nie czerpiemy żadnych korzyści z napisania oraz publikacji powyższego tekstu.  Wielkie podziękowania dla wszystkich autorów badań, przytoczonych kanałów na YT za ich pracę w edukacji społeczeństwa. Tekst ten jest małym kompendium wiedzy na temat fake newsów. Powstał on poprzez zebranie w jednym miejscu części fake newsów wraz z ich omówieniem poprzez oparcie się o opinie i wypowiedzi naukowców, lekarzy, wirusologa oraz aktywnie pracującego analityka medycznego wraz z badaniami naukowymi na czele.

Bonus

Krótki przewodnik po fake newsach o koronawirusie