12

E-sport nie tylko dla nastolatków

Niektórym wydaje się, że e-sport to zabawa tyko dla nastolatków. Osób, które nie mają innych zmartwień poza sprawdzianami w szkole. Nic bardziej mylnego – w rozgrywkach gier komputerowych uczestniczą także ludzie starsi, mający rodziny, pracę. Doskonałym przykładem są miłośnicy World of Tanks, wśród których często można spotkać zawodników po „trzydziestce”, a nawet starszych. Chyba na […]

Niektórym wydaje się, że e-sport to zabawa tyko dla nastolatków. Osób, które nie mają innych zmartwień poza sprawdzianami w szkole. Nic bardziej mylnego – w rozgrywkach gier komputerowych uczestniczą także ludzie starsi, mający rodziny, pracę. Doskonałym przykładem są miłośnicy World of Tanks, wśród których często można spotkać zawodników po „trzydziestce”, a nawet starszych.

Chyba na świecie nie ma gracza, który na serwerach nie spotkałby się z osobami, za wszelką cenę pragnącymi obrażać innych. Na początku doświadczyłem tego w Counter-Strike’u, myśląc, że gorzej być nie może. Później jednak pojawiło się League of Legends, w którym trolli można spotkać praktycznie w każdej grze. Lepiej sytuacja wygląda w World of Tanks.

Inna kultura

Dobrym graczem nie jestem, jednak czasem zdecyduję się na kilka pojedynków w „czołgi”. Wiadomo, że nie wszystkie mecze da się wygrać. W LoL-u bardzo szybko w przegrywającej drużynie pojawiłby się ktoś niezadowolony, który musi się wyładować, pisząc głupoty na czacie. W WoT jest inaczej. Panuje tam inna kultura. Na prawie 300 rozegranych bitew, dosłownie kilka razy zdarzyło się, że ktoś na czacie wyzywał innych, czy pisał, jaki jest niezadowolony. Jednym z powodów na pewno jest możliwość wyjścia z gry po straceniu swojego czołgu, wówczas gracze mogą „wyładowywać” się gdzieś indziej.

Ważny jest też na pewno wiek miłośników World of Tanks, którego średnia zdecydowanie przewyższa np. tę wśród graczy LoL-a. Dokładnych liczb nie udało mi się znaleźć, ale można to potwierdzić chociażby po sprawdzeniu profili uczestników Pro Ligi, czyli najbardziej prestiżowych rozgrywek na europejskim serwerze.

Grają nawet 40 – latkowie

Każdy z 11 zespołów, grających w trzecim sezonie posiada w składzie minimum 30 – latka. Jednak najstarsze osoby mają ponad 40 lat. Jednym z nich jest Niemiec, 42 – letni Timo „Schnuffnase” Standke, który występuje w drużynie Playing Ducks. Drugim jest Nikolaos „NikLemos” Lemos z Grecji, grający dla ekipy DeNova. Oczywiście w zespołach nie brakuje nastolatków, ale nie grają we wszystkich składach. Podobnie jest wśród polskich formacji, gdzie także przeważają osoby w starszym wieku.

Tak samo jest w rozgrywkach, organizowanych w Electronic Sports League – mówi Piotr „kopczenko” Kopiec, główny administrator WoT w ESL Polska. – Są dwie grupy graczy – jedni młodsi o zachowaniu i stylu grania dość porywczym i często bezmyślnym, a także ci starsi, którzy mają swoje rodziny, a grają np. po pracy.

To pokazuje, że e-sport może być pasją także dla starszych. A przy okazji można na tym zarobić. Dobrze o tym wiedzą uczestnicy WPL, w którym za pierwsze miejsce drużyna otrzymuje 50 000 euro. Myślę, że to spora suma, jak na zajęcie „po godzinach”.

Fot. 30 -letni zawodnik Virtus.pro, mistrzów drugiego sezonu WPL