20

Czy Digg i Wykop staną się w przyszłości tylko zapleczem analitycznym dla mikroblogów?

Teoretycznie Blip i Wykop (używam tych dwóch serwisów aby odnieść sytuacje do naszego kraju) są serwisami które sobie w drogę nie wchodzą. Blip to narzędzie do komunikacji a Wykop to agregator treści. Może jednak się okazać, że za chwilę serwisy te zaczną ze sobą konkurować – możliwe, że w polskich warunkach trzeba będzie na takie […]

Teoretycznie Blip i Wykop (używam tych dwóch serwisów aby odnieść sytuacje do naszego kraju) są serwisami które sobie w drogę nie wchodzą. Blip to narzędzie do komunikacji a Wykop to agregator treści. Może jednak się okazać, że za chwilę serwisy te zaczną ze sobą konkurować – możliwe, że w polskich warunkach trzeba będzie na takie zjawisko jeszcze trochę poczekać ale za granicą już się to zaczyna dziać.

Twitter i podobne narzędzia ma to do siebie, że można z niego korzystać na wiele sposobów. Jednym z nich (i to chyba bardzo popularnym) jest dzielenie się ciekawymi informacjami. Jeśli zaczniemy sprawdzać ile razy dana informacja została dodana na Twittera lub przesłana w tym serwisie dalej to dojdziemy do nowego rodzaju agregatorów informacji takich jak twitturly.com i podobne.

To, że coś zaczęło się dziać widać na przykład po zagranicznych blogach. Mashable popularny blog z newsami IT, zaczyna umieszczać informacje o ilości Tweetów (oraz aktywny guzik do forwardowania informacji dalej) na przemian z guzikami z ilością punktów z digg.com. Oczywiście już wcześniej były linki do dodania do Twittera czy Friendfeed (blipa i flakera w naszym wydaniu) ale teraz stają się one bardziej widoczne (co świadczy o tym jak wartościowy jest dla twórców treści dany serwis).



O szaleństwie jakie panuje za granicą na punkcie Twittera nie będę się rozpisywał. Natomiast pochodną rosnącej popularności może być min. budowanie lepszych czy też bardziej skutecznych agregatorów treści. Korzystanie z Twittera czy też Blipa / Flakera jest łatwiejsze niż korzystanie z Digga czy wykopu, wiadomości dodaje się szybciej. Co przemawia jeszcze za Twitterem? Moim zdaniem jest to wielość agregatorów jakie mogą powstać. Digg, Wykop to serwisy centralizujące informacje. W przypadku Twittera jest on tylko bazą danych a interfejsów publikujących i agregujących informacje może być bardzo bardzo dużo.

Konsekwencji rozwoju Twittera jeśli chodzi o agregację informacji może być bardzo wiele. Nie wiem czy Digg i Twitter w przyszłości będą mogły ze sobą koegzystować na obecnych zasadach? Wydaje mi się, że wzajemne zjadanie się będzie nie nieuniknione. Digg może się bronić lepszą kategoryzacją treści, natomiast przy tempie rozwoju Twittera (i jemu podobnych) to chyba właśnie ten drugi stanie się głównym źródłem informacji i newsów.

Czy więc w przyszłości Digg czy Wykop staną się zapleczem analitycznym dla mikroblogów i lifestreamingu?

Ps. Obserwując rosnące szaleństwo na punkcie Twittera za granicą zastanawiam się kto i kiedy u nas uruchomi konkurencję dla Blipa? Na razie nasze lokalne serwisy dzielnie stawiają czoła zagranicznemu gigantowi (ruchu z Polski na twitterze nie widać) ale nie można mieć złudzeń, że Twitter w końcu zacznie rosnąć również w statystykach naszego megapanelu. Pytanie tylko czy będziemy już wtedy mieli silny brand który będzie w stanie mu się przeciwstawić?