73

Chromebooki hitem w 2021 roku, ich sprzedaż rośnie jak na drożdżach

Pomimo problemów z produkcją układów scalonych, nie ma większych problemów z zakupem nowych notebooków. Popyt na komputery przenośne nie słabnie, a jest wręcz rekordowy, w 1. kwartale 2021 roku sprzedano ich o 81% więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.

Notebooki hitem sprzedaży również w 2021 roku

Pandemiczna rzeczywistość jest już z nami od ponad roku i mogłoby się wydawać, że kto miał przejść na pracę zdalną i zakupić notebooka to już to zrobił. Nic jednak bardziej mylnego, według raportu StrategyAnalytics w 1. kwartale 2021 sprzedaż komputerów przenośnych nadal dynamicznie rosła. W porównaniu z 1. kwartałem 2021 wzrost przekroczył 80%, podczas gdy ogólna sprzedaż komputerów rosła o 55%. W sumie w ciągu 3 miesięcy na rynek trafiło ponad 68 milionów komputerów przenośnych. Liderem niezmiennie pozostaje Lenovo, które podobnie jak HP niemal podwoiło sprzedaż w porównaniu do poprzedniego roku. Na trzecim miejscu jest Dell, który już mocno odstaje od czołowej trójki, a dalej Apple i Acer.

Windows liderem, ale Chrome OS coraz popularniejszy

W tych wynikach jeszcze ciekawiej wygląda podział na systemy operacyjne. Oczywiście liderem nadal jest Windows, ale jego udział w rynku znacząco spadł z blisko 80% rok temu do 73% w tym roku. Na drugim miejscu jest Chrome OS, który ma już blisko 18% udziału, podczas gdy rok temu było to niespełna 12%. Apple praktycznie stoi w miejscu, udział w rynku macOS wzrósł z 7,8% do 8,4%. Przekładając to na liczby bezwzględne, sprzedaż komputerów z Windowsem wzrosła z 30 do blisko 50 mln sztuk, natomiast Chromebooków z 4,4 mln do 12,1 mln sztuk, czyli prawie trzykrotnie. Znacznie więcej sprzedało również Apple, zaliczając wzrost z 2,9 do 5,7 mln sztuk.

Wygląda więc na to, że obecnie komputerów nie kupują już tylko firmy i osoby prywatne, ale również instytucje związane z edukacją, bo to właśnie tam Chromebooki są najpopularniejsze. Trudno w tej chwili powiedzieć jak sytuacja będzie wyglądała w przyszłości, ale Google ma z pewnością powody do zadowolenia.