16

Baterię, która wytrzyma ponad dwa miliony kilometrów, można już zamawiać

Redakcja Antyweb ostrzega, osoby uczulone na wszelkie wzmianki o możliwym postępie w technologiach związanych z przechowywaniem energii, szczególnie gdy jednocześnie występuje uczulenie na słowo „przełom”, że mogą w czasie lektury niniejszego artykułu odczuwać mrowienie na plecach, a w nocy obudzić się z krzykiem, że żadnego przełomu w tym tygodniu nie będzie. Dobra, dalej czytacie na własną odpowiedzialność. Chińska firma CALT ogłosiła, że jej przełomowe pod względem trwałości baterie wchodzą właśnie do produkcji.

Na wagę złota

Baterie to bardzo gorący temat w dzisiejszym technologicznym świecie. Pomimo sporego postępu, jaki się w ostatnich dekadach dokonał, cały czas to właśnie one są najsłabszym ogniwem nowoczesnego, opartego na elektryczności świata. Pracę nad nowymi technologiami prowadzone są w dziesiątkach laboratoriów, a naukowcy starają się dokonać przełomu na różnych polach. Z racji tego, że do dzisiejszych zastosowań nawet baterie litowo-jonowe składają się głównie z wad i uciążliwości, jest o co walczyć. Nawet wyeliminowanie jednej z nich może przynieść fortunę.

Ogniwa naprawdę długodystansowe

Baterię, która miałaby wytrzymać w samochodach elektrycznych ponad milion mil, zapowiadało już kilka firm, łącznie z liderem tego rynku, czyli Teslą. Jeśli potwierdzą się najświeższe doniesienia, to okaże się, że pierwsi na metę wpadli z tym projektem Chińczycy. Przedstawiciele CATL ogłosili, że ich produkt utrzyma parametry przez 16 lat, a samochody zbudowane z jego użyciem bez problemu będą mogły pokonać dwa miliony kilometrów. Ale co najważniejsze, baterie te nie są jedynie laboratoryjnym mirażem, tylko wchodzą właśnie do produkcji. Jak podkreślił ich prezes, każdy może zamówić je choćby dzisiaj.

Droższe, ale tańsze

CATL ogłosiło jednocześnie, że nowa generacja baterii jest o około 10% droższa od tradycyjnie stosowanych ogniw. Ma to jednak niewielkie znaczenie, cena zakupu jest niewiele wyższa, a całkowity koszt użytkowania, powinien być wielokrotnie niższy. Dziś nawet najlepsze baterie, przy intensywnym użytkowaniu potrafią paść po 3 – 4 latach, a koszy ich wymiany jest bardzo wysoki. Parametry podane przez Chińczyków powinny zagwarantować, że z fabrycznym zestawem dotrwamy aż do rozsypania się samochodu z innych przyczyn.

Wydaje się jednak, że jeszcze większe znaczenie ta technologia może mieć dla rynku elektrycznych samochodów ciężarowych. Dzisiejsze baterie wykręcają pomiędzy 200 – 300 tys. mil w osobówkach, w samochodach ciężarowych, gdzie obciążenia i dystanse roczne będą znacznie większe, dzisiejsze baterie mogą spowodować ich nieopłacalność. Produkt CATL powinien być doskonałym remedium na takie problemy, nawet jeśli pozostałe parametry tych ogniw będą identyczne z obecnymi produktami. Brak postępu w innych kwestiach wydaje się prawdopodobny, gdyby było inaczej, CATL z pewnością też by się pochwalił innymi osiągnięciami.

Rośnie nowy lider?

Chińska firma buduje już fabrykę w Niemczech i nawiązała współpracę z BMW, Audi i Porsche. Bliskie relacje posiada także z Teslą, niedawno podpisano 2-letni kontrakt na dostawę ogniw dla Modelu 3, produkowanego w szanghajskiej Gigafactory. Firmy bardzo ściśle współpracują także w sprawie prób stworzenia ogniw wolnych od kobaltu.

Biorąc to pod uwagę, spodziewałbym się, że nowe ogniwa mogą zadebiutować w Tesli Semi, o ile inne wydarzeniu po raz kolejny nie przesuną jej premiery. Natomiast ciężko przypuszczać, żeby mogły trafić do najtańszych Modeli 3 i Y, tam uwaga Muska skupiona jest na walce o jak najniższą cenę początkową. Nawet CEO chińskiej firmy zdradził, że rozmawiając z Muskiem, słyszy ostatnio tylko o kwestii kosztów.

Czy to już „ten” przełom?

Przy każdym artykule o pracach nad nowymi rodzajami baterii pojawia się mnóstwo głosów deprecjonujących takie ewolucyjne zmiany. Czy słusznie? Nie wydaje mi się, postęp jest zauważalny, a produkt CATL może być kolejnym ważnym krokiem na drodze dla „nowej, mitycznej baterii spełniającej wszystkie marzenia”. Być może po drodze konkurencję zrobią Chińczykom baterie sodowo-jonowe, a producenci samochodów EV staną przed wyborem tańszej baterii o krótszej żywotności albo droższej, ale długowiecznej. A na spektakularne odkrycia z tego zakresu też przyjdzie czas, przecież nikt ich specjalnie nie ukrywa. I patrząc na często przewrotną historię różnych wynalazków, czuję, że akurat tak przełomowe zdarzenie pojawi się zupełnie niezapowiadane i będzie efektem przypadku :)

Źródło: cleantechnica.com