9

YouTube nie uznaje już 720p jako HD. O co w zasadzie chodzi w tych rozdzielczościach?

Część z Was pewnie nawet tego nie zauważyła, ale kilka dni temu YouTube przestał uznawać 720p za rozdzielczość HD. Z jednej strony to po prostu brak ikony w odtwarzaczu, z drugiej natomiast istotny sygnał dla całego świata.

720p to już nie wysoka, a standardowa rozdzielczość

Jestem bardzo ciekawy w jakiej rozdzielczości oglądacie serwis YouTube na smartfonach. Kiedyś żartowaliśmy sobie z Michałem Pisarskim, że po co kręcić w 4K, skoro i tak większość widzów włącza filmy na smartfonie, w dodatku w 480p żeby ograniczyć transfer danych kiedy korzystają z pakietu w sieci komórkowej. Czasy się zmieniły, paczki danych są jeszcze większe i choćby ja przestałem się już zastanawiać co i w jakiej jakości włączam na smartfonie. Ale jednak zawsze z tyłu głowy miałem, że 720p to wysoka jakość, niska i standardowa to natomiast 360p i 480p.

Tak samo myślał też YouTube, jednak zmienił podejście. Jeszcze kilka dni temu przy opcji 720p widniała informacja „HD”, której już tam nie znajdziecie. To koniec pewnej ery i sygnał, że nawet sam serwis, który przecież stara się dbać o przepustowość, zachęca wręcz do korzystania z minimum 1080p, które obok 1440p się w tej chwili prawdziwym HD.

Pozostaje pytanie, co w zasadzie jest w tej chwili standardem na YouTube? Jeszcze kilka lat temu oglądanie materiałów w 4K nie miało sensu, bo komputer nie dawał sobie z nimi rady. Zmienił się trochę sposób kompresji w serwisie, komputery stały się mocniejsze, w domowych warunkach nie ma już problemu z odtwarzaniem filmów w takiej rozdzielczości. A kiedy oglądacie je dodatkowo na telewizorze z 4K, różnica między materiałem w 4K, a 1080p jest znacząca. Sam kręcę filmy na AntywebTV w 4K, ale ostatecznie w montażu downscale’uję je do 1080p, pewnie będę z tego rezygnował, skoro świat idzie do przodu. Tylko czy aby na pewno przy tak wielu widzach smartfonowych cokolwiek powyżej 1080p ma sens? Zajrzałem w statystyki naszego kanału i w ostatnich 28 dniach wyglądało to tak:

  • telefony komórkowe 54,4%
  • komputery 33,7%
  • telewizory 6,9%
  • tablety 3,6%
  • konsole do gier 1,0%

Smartfony stanowią więc ponad połowę sprzętów, na których oglądane są nasze filmy. Biorąc pod uwagę, że jednak większość osób operuje w niższych rozdzielczościach niż 4K, raczej ciężko uwierzyć, by filmy z YT były oglądane na smartfonach w czymś więcej niż 1080p.

O co chodzi w tym całych rozdzielczościach, 720p, 1080p, fullHD?

Rozdzielczość jest jednym z parametrów wyświetlania obrazu. Określa liczbę pikseli wyświetlanych na ekranie w poziomie i w pionie. Nazwy 720p, 1080p i inne nie są przypadkowe – to skróty, gdzie na przykład 1080 właśnie piksele w pionie, czy raczej poziomą ilość wyświetlanych na nim linii (pion poziomymi liniami, poziom pionowymi – wiem, to trochę mylące). Jakby tego było mało, stosuje się również inne nazwy, jak na przykład FullHD określające rozdzielczość 1080p, HD Ready określające 720p. Jest tego oczywiście jeszcze więcej – 2K, 3K, 4K, QWXGA, QXGA – jeśli jesteście tego ciekawi, zajrzyjcie choćby na polską Wikipedię, gdzie zostało to jasno rozpisane w tabelce. Ta wiedza niespecjalnie Wam się do czegoś przyda, większość osób stara się używać jak najprostszego nazewnictwa.

Sam kupując kiedyś swój pierwszy „płaski” telewizor LCD z rozdzielczością 720p usłyszałem od sprzedawcy, że to ekran HD – za chwilę drugi go poprawił, mówiąc, że HD Ready. I faktycznie, przyjęło się, że to właśnie 1080p nazywane jest Full High-Definition lub krócej Full HD. 720p natomiast nazywa się HD Ready. I to też warto pamiętać choćby słuchając o transmisjach telewizyjnych – jeśli zapowiadany jest obraz w HD raczej na pewno nie chodzi o 1080p. Nie ma jednak sensu mieszać Wam w głowie jeszcze bardziej takimi drobiazgami, jak choćby 1080i, czyli telewizji HDTV z przeplotem, w której nadają kanały Telewizji Polskiej (TVP1 HD i TVP2 HD).

Jakie rozdzielczość ma znaczenie dla widza?

Wyższa rozdzielczość wyświetlanego obrazu oznacza, że pojawi się na nim więcej pikseli, a co za tym idzie więcej szczegółów. Utarło się przekonanie, że różnica między obrazem SD a HD to jakby osoba z wadą wzroku patrzyła na coś odpowiednio z okularami i bez. Dość obrazowe, choć niekoniecznie dobre porównanie. Najlepiej przeprowadzić taki eksperyment samemu właśnie na wspomnianym YouTube, który pozwala obejrzeć materiał wideo w niższych rozdzielczościach niż wrzucony do serwisu plik. Szybko zauważycie, że im mniejsze wartości wybierzecie, tym obraz stanie się mniej szczegółowy, a co za tym idzie bardziej rozmyty.

Tu macie tę samą klatkę naszego filmu na YouTube odpowiednio w rozdzielczościach:

1080p

360p

144p

Jak sami widzicie różnica jest kolosalna.

To jeszcze ta sama klatka w 1080p i niżej w 720p.

Czy YouTube słusznie usunął znaczek HD z rozdzielczości 720p?

Traktowałbym tę decyzję przede wszystkim jako swoisty sygnał, że serwis chwali się niejako wyższymi rozdzielczościami umieszczanych w nim materiałów i tym samym zachęca do ich oglądania – na YT jest już masa filmów zarówno w 1440p, jak i 2160p, które wyglądają nieporównywalnie lepiej niż filmy w 720p czy 1080p. To niby tylko ikona, a jestem jednak mocno przekonany, że dla wielu osób będzie to jasny sygnał, żeby oglądać filmy w lepszej jakości i klikać choćby 1080p.

grafika