17

Oby te informacje okazały się prawdą – dwa nowe Xboksy oraz akcesoria Xbox TV w drodze

Z niecierpliwością wyczekiwałem jakichkolwiek informacji na temat tego, co zobaczymy na konferencji Microsofu na E3. Choć Xbox One i zbudowany wokół niego ekosystem naprawdę mi odpowiada, to wciąż potrafiłbym wymienić wiele kwestii, które wymagają dopracowania. Wygląda na to, że wkrótce część z moich oczekiwań zostanie spełniona.

Już naprawdę niedługo, a dokładnie 13 czerwca, rozpocznie się wielkie święto graczy. Niemal wszyscy najważniejsi gracze tego rynku wezmą udział w wydarzeniu E3, które rozpoczną od swoich konferencji prasowych. Podczas tych prezentacji, jak zawsze, poznamy najświeższe tytuły oraz plany sprzętowe części z firm. Jedną z nich będzie naturalnie Microsoft i marka Xbox.

Xbox One Slim już teraz, nowy Xbox One w 2017 r.


To oczywiście jeden z nieoficjalnych projektów (źródło).

Jako posiadacz pierwszej wersji Xboksa One (bo tak już chyba można zacząć mówić) mógłbym być odrobinę zasmucony informacjami, które docierają do nas za sprawą serwisu Kotaku, ale wcale tak nie jest. Nie jestem ślepy na niedociągnięcia sprzętowe wciąż najnowszej konsoli Microsoftu, lecz nie przeszkadzają mi one na tyle, bym wyczekiwał odświeżonej wersji Xboksa One. A takowa zaprezentowana ma być już za nieco ponad dwa tygodnie. Oczywiście będzie to „Xbox One Slim”.

Przeciwnicy surowego wyglądu konsoli, która przypomina magnetowid, będą mogli prawdopodobnie odetchnąć z ulgą. Według przecieków konsola ma być mniejsza o 40%, a jej cena będzie obniżona. Co więcej, pojawiają się wzmianki na temat wsparcia rozdzielczości 4K, co oznaczałoby znaczącą poprawę wydajności urządzenia. Losy tej ostatniej cechy Xboksa One Slim miały ważyć się do ostatniej chwili, dlatego może okazać się, że ultrawysoka rozdzielczość do odchudzonego Xboksa One wcale nie trafi.

Niemale pewne jest, że nowość ta zawita w sprzęcie, którego debiut planuje się na rok 2017. Tak, zgadza się, już w przyszłym roku na rynku miałby pojawić się zupełnie nowy Xbox (One). Nazwa kodowa tego projektu brzmi Scorpio, a podzespoły, które znajdą się wewnątrz tego urządzenia mają pozwolić na rozgrywkę w rozdzielczości 4K. Na tym nie koniec nowości, bo w grę wchodzi także wirtualna rzeczywistość i obsługa Oculus Rifta.

Xbox TV

Taki krok Microsoftu nie jest chyba dla nikogo żadnym zaskoczeniem. Po tym jak sporym sukcesem ogłoszono funkcję streamingu rozgrywki z konsoli na komputery z Windows 10 stało się niemal pewne, że firma zdecyduje się na przygotowanie dedykowanych takiemu rozwiązaniu akcesoriów. Nie bez przypadku korzystam z liczby mnogiej – według doniesień możemy doczekać się aż dwóch przystawek z logo Xboksa na obudowie.

Pierwsza z nich prawdopodobnie okaże się „stickiem” na wzór Chromecasta i współpracować będzie z kontrolerami od Xboksa One. Jedynym zadaniem tego urządzenia będzie strumieniowanie obrazu i dźwięku z konsoli znajdującej się zazwyczaj w innym pomieszczeniu. Będzie to więc odpowiedź na PlayStation TV – sprzętu od Sony, który nie zdołał podbić rynku, choć dysponował znacznie szerszym wachlarzem możliwości, jak uruchamianie gier ze starszych konsol PSX i PS2 oraz PS Vita.

O wiele bardziej interesująco zapowiada się drugi z gadżetów, który oprócz obsługi streamingu rozgrywki pozwalałby na uruchamianie prostych gierek oraz (uniwersalnych) aplikacji ze Sklepu Windows. Do działania nie wymagałby więc głównej konsoli Microsoftu. Przy odpowiednio niskiej cenie takie urządzenie mogłoby się okazać hitem, szczególnie że ze sklepowych półek znika Xbox 360, którego koniec produkcji ogłoszono pod koniec kwietnia.

Jeśli chodzi o streaming, to jedynym dostępnym do tej pory rozwiązaniem był zakup mini-komputera z Windows 8/10 podłączanego bezpośredniodo portu HDMI telewizora. Już niedługo sytuacja ta może ulec zmianie i będę bardziej niż zadowolony z takiego obrotu sprawy. Nie będę jednak dzielił skóry na niedźwiedziu, dlatego z obszerniejszymi opiniami wstrzymam się do wieczoru 13 czerwca.

P.S. 13 czerwca nie tylko rozpoczyna się E3, ale będzie też miała miejsce konferencja WWDC firmy Apple. Rozpocznie się 30 minut po starcie prezentacji Microsoftu.