13

Wydaje.pl z inwestorem. Ktoś dostrzegł potencjał w ebookach i self publishingu

Serwis wydaje.pl był już opisywany wcześniej na Antyweb, jeśli jednak ktoś nie miał okazji przeczytać to przypomnę. Wydaje.pl jest portalem wydawniczym typu self publishing, w którym użytkownik może wydać swoją publikację w postaci ebooka i zarabiać na jej sprzedaży. Można opublikować dowolną treść – od beletrystyki po prace naukowe, a sam proces może przebiegać zupełnie […]

Serwis wydaje.pl był już opisywany wcześniej na Antyweb, jeśli jednak ktoś nie miał okazji przeczytać to przypomnę. Wydaje.pl jest portalem wydawniczym typu self publishing, w którym użytkownik może wydać swoją publikację w postaci ebooka i zarabiać na jej sprzedaży. Można opublikować dowolną treść – od beletrystyki po prace naukowe, a sam proces może przebiegać zupełnie automatycznie bądź też z pomocą specjalistów serwisu. Dodatkowo portal skupia społeczność aktywną literacko i czytelniczo.

Przechodząc jednak do rzeczy. Wydaje.pl ogłosiło, że pozyskało prywatnych inwestorów, którymi są dobrze znani w branży Tomasz Pruszczyński oraz Damian Rutkowski. Trzeba przyznać, że jest to odważna decyzja obu Panów ponieważ zarówno rynek ebooków jak i self publishingu to duże wyzwanie. Ebooki sprzedawane przez księgarnie kojarzą się przeważnie z horrendalnie wysokimi cenami, natomiast własne wydania ebooków to skojarzenie z książkami drugiej kategorii, niszowymi zagadnieniami oraz często self marketingiem a nie klasycznym wydaniem.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze aspekt pozyskiwania ebooków z sieci. Wprawdzie dzięki temu mocno popularyzuje się ta forma wydawnicza (zakładam, że duża część posiadaczy czytników korzysta z zasobów sieciowych) ale też nie ma co ukrywać, że nie sprzyja to zbytnio sprzedaży.



Jak więc widać wyzwań w tej branży jest bardzo wiele. Rozmawiałem telefonicznie z Ahsanem aby podpytać się jakie mają plany na rozwój wydaje.pl i muszę przyznać, że są one dość konkretne i dobrze przemyślane. Przede wszystkim planują czy też już uruchomili usługi drukowania na żądanie. W cenie kilkunastu złotych każdy z nas może zlecić wydrukowanie własnej książki (miękka okładka) nawet przy nakładzie 10 sztuk. Jest to dość atrakcyjna oferta zważywszy na to jakie wymagania mają drukarnie kiedy pójdzie się do nich bezpośrednio.

Drugim elementem rozwoju są kursy kreatywnego pisania, są to zajęcia e-learningowe dedykowane początkującym pisarzom. Nauczą się podczas nich na przykład jak budować postać głównego bohatera, jak tworzyć historię w naszej książce itp. W kursach tych stawia się mocno na interaktywność. Czyli dla przykładu zadania, które dostaje student będą oceniane fizycznie przez autora kursu (a nie przez automat na stronie). W przyszłości też są plany związane z kilkudniowymi kursami stacjonarnymi.

Oczywiście wydaje.pl zajmie się też poszerzeniem dostępnych obecnie w serwisie formatów (o standardy Amazona itp) jednocześnie rozbudowując kanały dystrybucji. Chcą zapewnić wydawcą jak największą automatykę w docieraniu z ich utworami na różne platformy i do różnych księgarni. W planach jest też oczywiście ekspansja na rynki środkowej europy, które nie są ponoć jeszcze zagospodarowane jeśli chodzi o tę branżę.

Kierunki rozwoju są więc jak wspominałem są dość konkretne, wyzwań jest jeszcze więcej natomiast sam biznes, ebooki i uproszczenia związane z wydawaniem i dystrybucją książek to moim zdaniem duży potencjał, który w końcu da się odpowiednio monetyzować.

W każdym razie twórcom Wydaje.pl należą się szczere gratulacje, po 11 miesiącach od startu pozyskali finansowanie i mają konkretny plan na to co chcą zrobić (co przyznacie nie zawsze jest oczywiste wśród naszych startupów).