1

Sztuczna inteligencja typuje ćpunów i złodziei. Co lepsze – nieźle jej idzie

Przypadek co prawda z bratniego narodu amerykańskiego, aczkolwiek nie zdziwiłbym się, gdyby w Polsce tego typu wynalazek przyniósł podobne efekty. Ale do sedna - Kit Check w USA wystartował z AI, która "typuje" personel szpitalny wynoszący z placówek leki - bardzo często opioidy. Tego typu rozwiązanie to odpowiedź na zjawisko, które po cichu trawi Stany Zjednoczone - mówi się tam otóż o "opiodowej epidemii".

Kit Check to firma zajmująca się tworzeniem oprogramowania m. in. do zarządzania dystrybucją leków, na które wydawane są recepty. Najnowszy produkt oparty na założeniach sztucznej inteligencji ma oceniać, czy konkretni pracownicy placówki stanowią zagrożenie w kontekście możliwości kradzieży leków – najczęściej właśnie opioidów, które są sporym problemem w USA (w Kanadzie niestety jest podobnie). Amerykański system opieki zdrowotnej na mocy przeróżnych działań pasujących do idei tzw. „harm reduction” (redukcja szkód) może pochwalić się pewnymi zwycięstwami w tej walce (np. w Pensylwanii w latach 2016 – 2017 liczba zgonów z powodu przedawkowania opiodów spadła o 44 procent), aczkolwiek nie zmienia to faktu, iż odsetek osób nadużywających tego typu środków jest naprawdę wysoki.

Specyfika tego problemu powoduje, że w środowisku medycznym pojawiają się kolejne obostrzenia, a i sami lekarze są coraz mniej chętni do wypisywania mocnych leków przeciwbólowych. W późnych latach 90-tych ubiegłego wieku mówiło się, że Stany Zjednoczone to wręcz raj dla uzależnionych od opioidów: lekarz pierwszego kontaktu nierzadko wypisywał mocne leki przeciwbólowe (np. te zawierające hydrokodon – m. in. osławiony Vicodin!) nawet na bóle menstruacyjne. Wcześniejsze „rozpasanie” w tym temacie spowodowało, że nastąpił wysyp osób uzależnionych od przeróżnych opioidów – począwszy od dostępnej bez recepty także w Polsce kodeiny (choć nie bez ograniczeń), a skończywszy na bardzo silnej buprenorfinie, stosowanej zresztą w terapii zastępczej podczas leczenia uzależnienia od innych opioidów. Wszystko to spowodowało, że wytworzył się ogromny „czarny rynek” – dostawcami nierzadko są właśnie pracownicy służby zdrowia. Sami pacjenci też potrafią nieźle kombinować, żeby otrzymać upragniony lek.

Sztuczna inteligencja pilnuje leków

Individual Risk Identification Score ma współpracować z wcześniej opracowanym przez Kit Check Bluesight – systemem tworzącym audyty dotyczące przypadków kradzieży leków. W tym momencie korzysta z niego 40 placówek służby zdrowia w Stanach Zjednoczonych. W zestawieniu ryzyka bierze się pod uwagę wszystkich pracowników – od lekarzy aż po pielęgniarki oraz „salowych”, którzy mogą mieć dostęp do medykamentów. Algorytmy Kit Check zostały wytrenowane przez dane wejściowe stworzone w kooperacji z farmaceutami. Twórcy algorytmu twierdzą, że już niedługo może okazać się, że do oceny ryzyka będzie wciągana aktywność konkretnych osób w mediach społecznościowych. Pod uwagę bierze się m. in. sytuację ekonomiczną konkretnego pracownika, historię chorób oraz inne wymagane dane: np. stan cywilny, wiek, problemy z prawem itp. Oczywiście, osoby mające „trudniejszą” przeszłość, np. politoksykomani, narkomani, osoby ze zdiagnozowanymi chorobami psychicznymi znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka. Ale nie tylko – istnieją pewne subtelne zmienne, które mogą przesądzać o wyniku analizy. Kit Check nie chce jednak ujawniać wszystkich – z oczywistych powodów.

Tego typu rozwiązania mogą okazać się wkrótce znacznie powszechniejsze – o ile w Polsce problem opioidowy nie jest tak nasilony jak w USA, to mimo wszystko jest warty odnotowania. Szacunki z 2012 roku mówią o około 15 000 osób w Polsce nadużywających tego typu środków – od „legalnych” leków, również dostępnych bez recepty, aż po uliczne narkotyki. „Czarny rynek” nie jest w naszym kraju tak doskonale rozwinięty jak w innych krajach, ale nad Wisłą też się nieźle kombinuje. Osoby uzależnione są w stanie wyciągać nawet przeterminowane leki z koszów w aptekach – od pewnego czasu coraz więcej można znaleźć takich, które są zamykane na klucz i… przypinane łańcuchem do kaloryfera.

Dla nas jednak istotniejsza jest sztuczna inteligencja, która jest w stanie… oceniać ryzyko kradzieży wśród personelu. Jest to właściwie bardzo podobny mechanizm do tego, który panuje w ocenie ryzyka w innych branżach – bierze się jednak pod uwagę zupełnie inne czynniki, co jest raczej oczywiste. Pewne wątpliwości wzbudza jednak pomysł wykorzystywania informacji z social media w tych analizach – jednak biorąc pod uwagę skalę problemu, jakim jest epidemia opioidowa w USA, najpewniej wielu będzie za tym, aby korzystać z również takich danych.

Sztuczna inteligencja na Antyweb. Oto najciekawsze treści