2

Social media a e-sport

E-sport to środowisko, w którym można dostrzec zarówno duże sukcesy, jak i bardzo widoczne błędy – nawet popełniane przez większe firmy. Zastanawiałem się, jak w tej branży oceniana jest obecność w social mediach. Z tego powodu postanowiłem porozmawiać z Łukaszem Pożyczkiem, niegdyś redaktorem, a obecnie odpowiedzialnym za prowadzenie komunikacji w SM dla Electronic Sports League […]

E-sport to środowisko, w którym można dostrzec zarówno duże sukcesy, jak i bardzo widoczne błędy – nawet popełniane przez większe firmy. Zastanawiałem się, jak w tej branży oceniana jest obecność w social mediach. Z tego powodu postanowiłem porozmawiać z Łukaszem Pożyczkiem, niegdyś redaktorem, a obecnie odpowiedzialnym za prowadzenie komunikacji w SM dla Electronic Sports League oraz Cybersport.pl, a także innych firm, niezwiązanych ze sportami elektronicznymi.

Obserwując kanały social media w polskim e-sporcie, można stwierdzić, że są odpowiednio prowadzone?

Moim zdaniem istnieją ogromne rezerwy pod kątem formy, jakości prowadzonych działań w social media oraz samego doboru kanałów. Mam tu na myśli przede wszystkim organizacje. Ponad rok temu podstawowym – i często jedynym – kanałem był YouTube, a dopiero niedawno dołączył do tego Facebook.

Polski esport z racji dość małych nakładów finansowych na kwestie promocji własnej marki powinien próbować swoich sił na innych, niż Facebook, płaszczyznach. Jest sporo możliwości – NK.pl, Twitter, Instagram, G+ czy też Pinterest.

Odpowiednio prowadzona komunikacja na kilku kanałach na pewno byłaby dobrym sygnałem dla potencjalnych sponsorów.

Jakie najczęściej błędy popełniają osoby odpowiedzialne za te kanały?

Największym błędem było traktowanie kanałów mediów społecznościowych, jako zbędnego balastu, co wynikało głównie z błędnego rozumienia sposobu ich funkcjonowania. Niestety, okres, gdy otrzymywaliśmy spore zasięgi bez żadnych budżetów powoli mija. Teraz, by osiągnąć odpowiednie wyniki należy dywersyfikować kierunki komunikacji.

Większość organizacji nie ma odpowiednich środków na dodatkowe działania, ale w branży nie brakuje narzędzi, które umożliwiają nam jeszcze silniej angażować fanów esportu. Na pewno warto próbować.

Zdarza się, że ludzie, którzy prowadzą profile organizacji, czy lig, nie mają o tym pojęcia. Warto zainwestować w odpowiednią osobę lub firmę, która zajmie się social media?

Obecnie wraz z Adrianem Kostrzębskim odpowiadam za komunikację w social media serwisu Cybersport oraz ligi ESL. Patrząc na wyniki na przestrzeni dwóch lat uważam, że skorzystanie z usług kogoś, kto ma na ten temat przynajmniej podstawową wiedzę jest konieczne. Przede wszystkim jest to praca niemal przez 365 dni w roku. Można powiedzieć, że pracujemy w takim tempie, w jakim żyje zbudowana przez nas społeczność.

Można o tym długo opowiadać. Ale nie jest to wcale tak proste i przyjemne, jak mogłoby się wydawać, gdy robimy to z nastawieniem na pełen profesjonalizm.

Czy e-sportowcy gromadzą swoich fanów na innych portalach poza facebookiem?

Tak jak już wspomniałem, same organizacje esportowe praktycznie nie istnieją na innych kanałach social media poza wspomnianym przez Ciebie Facebookiem oraz YouTubem. Nieco lepiej sytuacja wygląda w przypadku samych graczy, ale głównie dotyczy to najlepszych zawodników StarCrafta 2 i spowodowane jest nastawianiem na międzynarodową scenę tej gry, która jest aktywna również poza FB. Najlepszym przykładem jest Grzegorz „MaNa” Komincz, który stara się aktywnie działać zarówno na Facebooku, jak i Twitterze.

Idealnym przykładem tego, jak można budować społeczność wokół własnej osoby był jeszcze niedawno zawodnik League of Legends – Maciej „Shushei” Ratuszniak. Mimo, że najlepsze esportowe chwile ma już za sobą, to nadal może się poszczycić najlepiej rozwiniętą społecznością.

Ludzie w tej branży mają pojęcie, jak ważne jest budowanie wizerunku marki w social mediach?

Powoli, ale na pewno wszystko zmierza w odpowiednim kierunku. Musimy pamiętać, że praktycznie w każdym przypadku za komunikację odpowiadają osoby, które nie są w stanie poświęcić temu wystarczającej ilości czasu i najczęściej jest to ich pierwsza styczność z mediami społecznościowymi nie od strony zwykłego użytkownika.

W skali 1-10 na ile oceniłbyś profesjonalizm kanałów social media w polskim e-sporcie?

Nie chciałbym uogólniać, bo wygląda to różnie. Organizacje, jak MaxFloPlay, Universal Soldiers czy Alsen-Team coraz bardziej starają się wykorzystać możliwości social media, co na pewno już teraz przynosi im pewne korzyści. To samo tyczy się zawodników czy casterów, niezależnie od gry. Ciężko o wystawienie konkretnej „noty”.

Sam prowadzisz e-sportowe profile w social mediach. Jak oceniasz ich fanów w porównaniu do tych z innej branży? Są aktywni?

Przede wszystkim esport od innych branż odróżnia stosunkowo niska średnia wieku (13-23 lata), przez co sama forma komunikacji musi różnić się od tej, którą widzimy np. na fanpage’u BMW. Poza tym ciężko zauważyć różnicę w ich aktywności. To w dużej mierze zależy właśnie od osób odpowiadających za prowadzenie działań w social mediach.

Co ich najbardziej zachęca do dyskusji?

Prawdę mówiąc sam sposób komunikacji w przypadku esportu nie różni się zbytnio od tego, co widzimy np. w wykonaniu działów marketingu klubów pokroju Legii Warszawa czy Wisły Kraków. Zmiany w składach, kontrowersyjne wypowiedzi zawodników, sukcesy – to zawsze budzi emocje, a co za tym idzie jest świetnym tematem do dyskusji. Niezależnie czy chodzi o piłkę nożną, czy też o gry komputerowe.

Zdaje się, że wśród fanów jest dużo osób, liczących na konkursy, a nie na ciekawy content. Zgodzisz się z tym?

Zdecydowanie tzw. konkursowicze to jeden z większych problemów w przypadku Facebooka. W końcu trzeba czymś się pochwalić w raporcie, a dużo łatwiej zorganizować konkurs na „lajki”, niż zainteresować fanów wysokiej jakości kontentem.

Masz swojego faworyta w e-sporcie, jeśli chodzi o social media?

Obecnie najbardziej konsekwentna w swoich działaniach wydaje się organizacja Fnatic, która zapewne niedługo osiągnie liczbę miliona fanów na Facebooku. Ich tegoroczna akcja świąteczna, to na pewno ciekawy case dla całej branży social media

Co doradziłbyś poczatkującym firmowo e-sportowym w SM? Na co zwracać uwagę, a co omijać?

Przede wszystkim trzeba określić sobie cele i ustalić sposób ich realizacji. Prowadzenie komunikacji dla samego prowadzenia nie ma większego sensu. Dodatkowo warto obecnie dywersyfikować kanały komunikacji. Sam Facebook zrobił się dość „ciasny”, więc warto próbować również innych sposobów dotarcia do społeczności graczy.