8

Samsung miał rację: rośnie nam nowa potęga

Dwa miesiące temu wspominałem o pewnej prognozie Samsunga – koreański koncern przewiduje, iż w roku 2013 trzecią siłą na rynku smartfonów zostanie LG. Wiele osób podchodzi sceptycznie do tych doniesień i kwituje sprawę krótko: każdy, ale nie LG. Tymczasem rodzimy rywal Samsunga chyba wziął sobie do serca prognozy konkurencji i chce udowodnić, że jest na […]

Dwa miesiące temu wspominałem o pewnej prognozie Samsunga – koreański koncern przewiduje, iż w roku 2013 trzecią siłą na rynku smartfonów zostanie LG. Wiele osób podchodzi sceptycznie do tych doniesień i kwituje sprawę krótko: każdy, ale nie LG. Tymczasem rodzimy rywal Samsunga chyba wziął sobie do serca prognozy konkurencji i chce udowodnić, że jest na dobrej drodze do wybicia się w branży.

Słyszeliście może o serii smartfonów L-Style? Podejrzewam, że tak – ostatnio LG dość mocno promuje swój sprzęt i trudno „obejść” tę kampanię (przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie). Działania marketingowe najwyraźniej przynoszą spodziewane skutki – producent poinformował, że sprzedano już 10 mln smartfonów ze wspomnianej linii (to modele Optimus/Swift L3, L5, L7 oraz L9). Można oczywiście powiedzieć, że nie jest to wynik oszałamiający, jak na całą serię produktów zaprezentowaną na początku bieżącego roku. Flagowce Samsunga wykręcają dużo lepsze wyniki w dużo krótszym czasie. To prawda i samo LG nazywa swoje osiągniecie „umiarkowanym”. Obok wspomnianego wyniku nie można jednak przejść obojętnie, ponieważ nie mamy w tym przypadku do czynienia z topowymi modelami, o których mówi cały świat.

LG nie powinno także narzekać na brak popularności swoich flagowców – dotyczy to zwłaszcza modelu Nexus 4. Sprzęt przygotowany wspólnie z Google okazał się ponoć strzałem w dziesiątkę. Producent nie był przygotowany na taką popularność smartfonu i teraz próbuje szybko odpowiedzieć na olbrzymi popyt (niestety nie padają tu konkretne liczby – jeżeli firma słabo przygotowała się do sprzedaży tej słuchawki, to obecne pustki w magazynach nie powinny dziwić). Zamieszanie wynika podobno w dużym stopniu z winy partnerów LG (operatorów i sieci sklepów), którzy nie docenili potencjału czwartej odsłony Nexusa. Z drugiej strony, trudno im się dziwić – flagowe modele Google raczej nie należały do hitów sprzedaży.

Intel partnerem technologicznym AntywebJak widać, jest nieźle: firma radzi sobie w segmencie smartfonów ze średniej półki, a słuchawki takie jak Optimus G/Nexus 4 powinny jej pomóc w najwyższym przedziale cenowym. Ale co dalej? Plotka głosi, iż za kilka tygodni podczas targów CES 2013 zobaczymy pierwszy chip ARM stworzony przez LG. Mowa o produkcie H13 (nazwa pochodzi od Home Entertainment i roku wprowadzenia na rynek), który ma trafić m.in. na pokład Smart TV (prawdopodobnie będzie to lekko podrasowany chip Samsung Exynos 5250 – od jakiegoś czasu jest licencjonowany LG). Nowe procesory mają też trafić do sprzętu mobilnego koreańskiej firmy. Producent chce w ten sposób uniezależnić się od dostawców podzespołów i stać się w miarę niezależną firmą (zapewne zauważyli, że to poważnie pomogło np. Samsungowi).

LG ponoć nie dysponuje mocami wytwórczymi, które zapewniłyby im odpowiednią wielkość produkcji procesorów, więc zda się na korporację TSMC (to podwykonawca m.in. Qualcomm i NVIDII). Koreański producent już teraz sam tworzy dla swoich urządzeń mobilnych wyświetlacze, akumulatory i moduły graficzne – dorzucenie do tego zestawu procesorów wydaje się być logicznym krokiem. LG chcąc sobie zapewnić względem bezpieczeństwo dostaw, musi zakładać, że ich sprzedaż będzie w najbliższym czasie rosła. Jeśli faktycznie tak się stanie, to całkiem prawdopodobne, że z czasem zainwestują w nowe fabryki i sami zajmą się produkcją procesorów do swoich urządzeń.

Coraz głośniej mówi się już także o modelu LG Optimus G2, który ma być prawdziwą rakietą i za pół roku (ma się pojawić w sprzedaży w maju) sprawi, że szczęki opadną nam z zachwytu (jeżeli producent faktycznie zdecyduje się na 5,5–calowy wyświetlacz, to zacznę się poważnie zastanawiać, do jakiego etapu dobrniemy). Firma rozkręca się w segmencie mobilnym i jest całkiem prawdopodobne, że uda im się wskoczyć na prognozowane przez Samsunga trzecie miejsce wśród producentów smartfonów. Zadanie nie będzie jednak proste – do poważnego zwiększenia sprzedaży szykuje się jeszcze kilka innych firm. Trudno dzisiaj powiedzieć, komu uda się ta sztuka. Jedno jest jednak pewne – raczej nie zabraknie nam tematów na teksty.

Źródła zdjęć: wikipedia.org, news.cnet.com

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.