30

Projekt MULTI to winda wymyślona na nowo

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy można wprowadzić poważne zmiany w funkcjonowaniu windy? Pytanie może trochę dziwne, ale w różnych sytuacjach człowiekowi przychodzi do głowy myśl w stylu: to mogłoby działać inaczej/lepiej. Windę, tę dobrze wszystkim znaną, wertykalną, uznawałem do tej pory za rzecz, dla której nie ma alternatywy. Przynajmniej nie ma takiego rozwiązania, które […]

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy można wprowadzić poważne zmiany w funkcjonowaniu windy? Pytanie może trochę dziwne, ale w różnych sytuacjach człowiekowi przychodzi do głowy myśl w stylu: to mogłoby działać inaczej/lepiej. Windę, tę dobrze wszystkim znaną, wertykalną, uznawałem do tej pory za rzecz, dla której nie ma alternatywy. Przynajmniej nie ma takiego rozwiązania, które można wprowadzić w najbliższym czasie – teleport na razie jest poza naszym zasięgiem. Zmiana tego myślenia nastąpiła w chwili, gdy poznałem projekt MULTI. Pracuje nad nim korporacja ThyssenKrupp.

Niektórzy domagają się chleba i igrzysk, ja wołam do niebios o windę ilekroć wchodzę na swoje czwarte piętro z czymś ciężkim. W takich chwilach człowiek docenia ten wynalazek. Może być mała, powolna, głośna, śmierdzieć papierosami, ale ważne by była. Chyba, że mieszka się na parterze. Nie jest to nowy wynalazek, powstał już w XIX wieku i od tamtej pory niewiele się zmienił. Wprowadzano usprawnienia, windy jeździły coraz szybciej i wyżej, ale sama idea niewiele się zmieniła: w szybie wciągana lub opuszczana jest metalowa budka. A gdyby tak pozbyć się liny i dać windzie znacznie większą „swobodę”?

Firma ThyssenKrupp zaprezentowała ten pomysł już jakiś czas temu, prace trwają pewnie od kilku lat, lecz nie miałem wcześniej okazji przyjrzeć się projektowi. Obecnie MULTI jest testowane w Hiszpanii, jeśli badania przebiegną pomyślnie i znajdą się chętni, rozwiązanie będzie pewnie pojawiać się w nowych budynkach. Pomysł polega na tym, by uczynić z windy środek transportu w pionie i w poziomie. Znika szyb windy (przynajmniej w takiej formie, jaką znamy), kiosk porusza się na zasadzie podobnej do funkcjonowania kolei szybkich prędkości, stosowana jest poduszka magnetyczna. Co to daje?

Chociaż prędkość takiej windy nie będzie oszałamiająca, to transport ma się stać bardziej płynny: ludzie nie będą długo czekać na windę, dotrą nie tylko na odpowiednie piętro, ale też w odpowiednią część danego poziomu. Poważnie wzrosnąć ma wydajność, oszczędzona zostanie przestrzeń wewnątrz budynku. Nowy system znacznie lepiej wykorzystuje przeznaczone dla niego miejsce – zabierając mniej, osiąga się więcej. Tak przynajmniej wynika z zapowiedzi producenta. A ten na windach zna się całkiem nieźle.

Pojawia się oczywiście pytanie: czy to ma szansę się przyjąć? Kluczowa będzie pewnie kwestia opłacalności. Gdyby deweloperzy wyliczyli, że sporo na tym zaoszczędzą/zyskają, to sprawa wydaje się oczywista. Trzeba na to patrzeć nie tylko z dzisiejszej perspektywy, ale też w kontekście kolejnych dekad. Miasta będą się rozrastać, powstaną megamiasta, a w nich megabudynki. Te ostatnie mogą być wysokie, ale też długie i szerokie. Może łączone będą poszczególne drapacze chmur, powstaną kompleksy takich budynków. Patrząc na niektóre projekty człowiek unosi wysoko brwi, bo to imponująca architektura. Ale też problematyczna – m.in. ze względu na transport ludzi oraz towarów w takich miejscach.

Myśląc o tych zmianach, dochodzi się do wniosku, że faktycznie potrzebne jest nowe rozwiązanie – klasyczna winda może nie wystarczyć w czasach, gdy chce się eksperymentować z miastami. Czy rozwiązaniem jest MULTI? Przekonamy się – podejrzewam, że konkurencja nie próżnuje. Na rynku wind, transportu w budynkach będzie się działo coś ciekawego. A skoro już o tym rynku mowa – przy okazji badania takiej sprawy można się dowiedzieć ciekawych rzeczy, np. poznać rozmiary biznesu. Okazuje się, że jego wartość (mowa o zamówieniach) to obecnie około 50 mld euro. Mowa o jednym roku. Spory interes, który będzie rósł. Tak jak rosnąć będą budynki wokół nas.

MULTI