10

PlayStation zarabia dla Sony duże pieniądze mimo problemów z zamówieniami PS5

Sony to dość specyficzna firma, która od dawna nie potrafi się odnaleźć w każdym segmencie rynku. Mobile sobie nie radzi, nieźle jest w telewizorach i aparatach, świetnie natomiast w konsolach i grach. PlayStation wciąż generuje dla Sony konkretne pieniądze mimo tego, że PS4 odchodzi właśnie do lamusa, a z kupnem PlayStation 5 są aktualnie problem.

PlayStation to dla Sony żyła złota

Ciekawe kiedy ta wielka maszyna z napisem PlayStation się zatrzyma i przestanie rosnąć – może po premierze PS5, a może nigdy. Celuję raczej w ten drugi scenariusz – bo choć ludzie zgłaszają problemy z zakupem PlayStation 5, a firma nie radzi sobie z zapotrzebowaniem na nowe konsole, to jednak sam dział gamingowy firmy notuje nie tylko świetne wyniki, ale również konkretne wzrosty. W kwartale finansowym lipiec-wrzesień 2020 dało to 52% wzrost przychodów i 40% wzrost zysku operacyjnego w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Przekłada się to na przychody wynoszące 507 miliardów jenów (czyli około 4,9 miliarda dolarów) oraz zysk operacyjny 105 miliarda jenów (około 1 miliarda dolarów).

I to są nieco zaskakujące wyniki, bowiem przed startem nowej generacji wartości powinny być niższe przez to, że ma miejsce produkcja nowych konsol, która pochłania niemałe pieniądze zanim sprzęty zaczną zarabiać. Firma przyznaje jednak, że na wyniki negatywnie wpłynęło podniesienie kosztów i spekulowany wcześniej spadek sprzedaży PS4 na koniec generacji. Ale jak widać i tak udało się zanotować świetne przyrosty. Nieźle radziło sobie też PlayStation Plus, czyli płatna usługa subskrypcyjna Sony.

Ghost of Tsushima najchętniej kupowaną grą na wyłączność

Najlepiej sprzedającą się grą kwartału finansowego był Ghost of Tsushima, który zanotował 2,4 miliona sprzedanych kopii w pierwsze trzy dni, co czyni ją najszybciej (czyli w sumie najlepiej) sprzedającą się nową marką w historii PlayStation 4.

Jakie prognozy na wyniki za rok 2020?

Optymistyczne. Sony przewiduje, że przychody za cały rok 2020 osiągną 2,6 biliona jenów i 300 miliardów jenów w pierwszym kwartale 2021 roku. Oznaczałoby to 26% wzrost względem wcześniejszego roku i naprawdę optymistyczny, warty odnotowania finansowy start nowej generacji konsol.

Niestety – wszystko zależy od tego, czy Sony będzie w stanie sprostać zapotrzebowaniu na PlayStation 5, a na razie ciężko ocenić czy się uda, bo nie wygląda to rewelacyjnie. Z wielu stron dochodzą informacje, że chętnych jest więcej niż sprzętu. Znajomi drżącymi rękami odbierają właśnie telefony od dużych polskich sieci elektromarketów słysząc na szczęści…propozycję wydłużenia gwarancji. Ale kilkoro z nich pisało, że ich zamówienia przedpremierowe zostały anulowane lub data ich realizacji została przeniesiona na przyszły rok (choć najwięcej doniesień dotyczyło Amazona i GameStop, to spotkałem się z podobnymi informacji od Media Expert).

Najwyraźniej wszystko zależy od tego jak szybko dokonano zamówienia przedpremierowego. Jestem też bardzo ciekawy jak będzie wyglądać temat zakupu PlayStation 5 bezpośrednio w sklepie, z półki, bez wcześniejszego zamówienia. Podczas premiery PlayStation 4 nie było dużych problemów i wielu znajomych wracało z konsolami pod pachą lub na fotelu samochodu. Jeśli więc nie udało Wam się złożyć zamówienia przedpremierowego, warto przyatakować w dzień premiery sklepy, bo towar może być na półkach, preordery to inna pula o czym można się przekonać choćby w Media Markt – wielokrotnie zdarza się bowiem, że w danym sklepie nie można jeszcze odebrać zamówienia przedpremierowego na grę, a ten sam produkt stoi sobie już spokojnie na półce i można go z niej po prostu wziąć, a później udać się do kasy.

Życzę Wam jak najmniej problemów z dostępnością PS5 i rozpoczęcia zabawy w dzień premiery, 19 listopada.

My rozpoczęliśmy już testy PlayStation 5 i przygotowujemy dla Was recenzję nowej konsoli Sony, a póki co zapraszam na rozpakowanie, czyli unboxing PS5 (sklepowe pudełko) i pierwsze wrażenia związane z wyglądem konsoli i pada DualSense.

źródło