0

Oszuści reklamują darmowe skiny do CSGO wykorzystując samego Steama

Ludzie korzystają z różnych metod, aby oszukać innych. Reklamy, fałszywe strony, filmiki i wiele więcej. Tego typu rzeczy wciąż przybywa i nawet taka platforma, jak Steam nie jest w stanie się im oprzeć. Do niedawna, oszuści okupowali strony z modami w Steam Workshop, ale Valve zablokowało im taką możliwości. Niestety, aplikacja nie jest bezpieczna, gdyż znaleziono nowe miejsce, gdzie boty zaczęły dodawać linki do stron z darmowymi skinami dla CS:GO. Mowa tutaj o sekcji recenzji.

Na Steam trzeba być zawsze ostrożnym

Doskonale pamiętam, jak utraciłem dostęp do swojego konta. Było to niedługo po premierze The Orange Box. Ktoś przejął profil mojego znajomego i za jego pośrednictwem wysyłał prywatne wiadomości. Znajdował się w nich link, dzięki któremu można było wykraść dane danego użytkownika. To była wielka wtopa Valve, że w tak prosty sposób dało się zdobyć ważne informacje. Ja byłem na tyle głupi, aby kliknąć i dostałem nauczkę. Na szczęście, wszystko udało się odzyskać i to szybciej niż myślałem. Było to w okolicach świąt Bożego Narodzenia i nie liczyłem, że właśnie wtedy ktoś mi pomoże. Taki mały prezent od wujka Gabe’a. Od tamtej pory dużo zmieniło się na lepsze, ale oszustów nadal nie brakuje. Ci natomiast wykonują inne działania. Wolą zasypywać karty gier w platformie linkami do podejrzanych stron. Kuszą tytułami w postaci „Darmowe Skiny CS:GO” i choć wiele osób się nie nabierze, to trzeba pamiętać, że nie wszyscy użytkownicy Steama będą wystarczająco roztropni.

Steam oszusci

Dziurawa platforma

Do niedawna oszuści bombardowali strony z modami w Warsztacie aplikacji Valve. To właśnie tam zostawiali odpowiednie informacje dla potencjalnych ofiar. Teraz wszystko musi być sprawdzone przed moderatora, zanim zostanie upublicznione. Wydawało się, że problem został rozwiązany. Niestety, teraz sekcja z recenzjami musi się z tym borykać. Wystarczy wejść na karty danych gier — nawet mało znanych produkcji — aby znaleźć dziesiątki wpisów z linkami. Te są najpewniej dodawane przez boty, które także potrafią rekomendować tego typu „recenzje”. Podobno Valve już wie o problemie i szuka jakiegoś rozwiązania, ale na razie cały proceder działa w najlepsze. Nie wiadomo, ile osób się skusi, ale trzeba pamiętać, że niewielu użytkowników jest nieletnich. Inni mogą po prostu przypadkiem lub z ciekawości wejść na taką stronę, a potem stracić pieniądze. Oczywiście, każdy powinien wiedzieć, aby tego nie robić. Mimo to wiadomo, że nie zawsze tak jest. Jestem ciekaw, jak to zostanie rozwiązane? Czy zostanie zablokowana możliwość dodawania adresów www? Możliwe, że recenzje też będą wymagać zgody moderatora, ale to może mocno wpłynąć na dodawanie swoich opinii. Valve ma ciężki orzech do zgryzienia.

Źródło: 1,2