26

Nowy Firefox 17 z integracją Facebooka i jego czatu wygląda świetnie

Właśnie kolejna wersja Firefoksa została udostępniona jako stabilna. Firefox 17 niesie ze sobą kilka nowości, największą jest chyba zintegrowanie powiadomień i czatu Facebooka z przeglądarką. Stali czytelnicy AntyWeb wiedzą, że nie lubię instalować rozszerzeń do przeglądarek. Preferuję czystą przeglądarkę niezaśmieconą dodatkami. Dlatego zaskoczyło mnie, że nowa funkcja tak dobrze się sprawuje i muszę ze zdziwieniem […]


Właśnie kolejna wersja Firefoksa została udostępniona jako stabilna. Firefox 17 niesie ze sobą kilka nowości, największą jest chyba zintegrowanie powiadomień i czatu Facebooka z przeglądarką. Stali czytelnicy AntyWeb wiedzą, że nie lubię instalować rozszerzeń do przeglądarek. Preferuję czystą przeglądarkę niezaśmieconą dodatkami. Dlatego zaskoczyło mnie, że nowa funkcja tak dobrze się sprawuje i muszę ze zdziwieniem przyznać, że po całym dniu testów, naprawdę mi się podoba. To jedno z najlepszych wydań ze wszystkich przeglądarek ostatnich kilku miesięcy.

Aby aktywować nową funkcję, trzeba udać się na stronę Facebooka i kliknąć „włącz”. Wszystko co jest potrzebne, już jest częścią przeglądarki i nie trzeba nic dodatkowego instalować (listy rozszerzenia oraz wtyczki będą nadal puste). Po aktywacji, w prawym górnym rogu, zaraz za polem wyszukiwania i przycisku powrotu do strony domowej pojawią się trzy ikony świetnie znane z Facebooka i jedna dodatkowa. Są to odpowiednio przyciski powiadomień o nowych zdarzeniach, nowych prywatnych wiadomościach i nowych osobach chcących nas dodać do znajomych. Czwarty przycisk odpowiada za ustawienia całej integracji, można w nim wyłączyć powiadomienia i pasek boczny.

Właśnie, powierzchnia na której wyświetlane są strony WWW, zostanie odrobinę zawężona z prawej strony, wyświetlony zostanie na niej ten sam pasek co na stornie portalu społecznościowego, to znaczy najnowsze aktywności naszych znajomych i lista kontaktów wraz z wyszukiwarką. Co istotne, gdy wyświetlimy stronę Facebooka, pasek nie będzie dublowany, po prostu ten wyświetlany przez Firefoksa zastąpi ten na stronie, bo oba są dokładnie w tym samym miejscu. Bardzo rozsądnie pomyślane.

Oprócz tego gdy ktoś napisze do na wiadomość, wyświetli się małe okno czatu w prawym dolnym rogu, podobne do tego, które wyświetla się na samym portalu społecznościowym. Różnica polega na tym, że nie musimy mieć w ogóle strony z Facebookiem otwartej, a okienko pojawi się jakby ponad stroną, którą aktualnie przeglądamy. Jest to wygodne, gdy chcemy do kogoś napisać, nie opuszczając aktualnie przeglądanej strony, ale jeszcze wygodniejsze, gdy korzystam z komunikatora na co dzień np. i nie chcemy przegapić, ani odebrać z opóźnieniem żadnej wiadomości. W takim wypadku jak ktoś do nas napisze, automatycznie wyskoczy okno czatu, które z jednej strony nie przeszkadza w tym co robimy, z drugiej nie da się go przeoczyć.

W zasadzie jedyna wada zintegrowanego czatu jest taka, że chociaż Firefox podkreśla błędną pisownię, to nie działają sugestię, co oznacza, że ewentualne błędy będziemy musieli poprawić ręcznie. Być może z czasem zostanie to poprawione.

Sama integracja jest bardzo fajnie pomyślana i jest idealnym kompromisem pomiędzy przypiętą na stałe kartą z otworzonym Facebookiem, a osobnym, instalowanym w systemie komunikatorem. Jest to naprawdę praktyczne rozwiązanie i ku mojemu zaskoczeniu nie zużywa zauważalnie więcej pamięci czy innych zasobów.

Sama integracja, jak to w przypadku Firefoksa być musi, ma otwarte API, a to oznacza, że każdy portal może zintegrować swoje powiadomienia i swój czat. Nie zdziwiłbym się, gdyby za jakiś czas była możliwość zintegrowania powiadomień z Google+ oraz Google Talk. Tutaj powstaje pytanie, czy można będzie uruchomić integracje z dwoma różnymi serwisami jednocześnie? Jeśli tak, jak to wówczas będzie wyglądać i czy nie będzie zajmować zbyt dużo miejsca? Na te odpowiedzi musimy jeszcze zaczekać. Za to w obecnej formie integracja wypada zaskakująco dobrze. Na monitorach panoramicznych w ogóle nie czuć pomniejszenia przestrzeni na wyświetlanie treści z internetu.

Drugą ciekawą i poprawiającą bezpieczeństwo nowością są tzw. „Click-to-Play Plugins”. Jeśli nasze wtyczki nie są aktualne, dla przykładu istnieje nowsza wersja Flash Player, niż zainstalowana w systemie, wszystkie elementy Flash’owe zostaną wyszarzone i będą się odtwarzać tylko wówczas, gdy na nie klikniemy. Oprócz tego pojawi się link odsyłający do strony pozwalającej pobrać najnowszą wersję. Tym sposobem udało się pogodzić zwiększone bezpieczeństwo z wygodą. Równie bezpieczne byłoby całkowite wyłączenie nieaktualnej wtyczki, ale taki ruch zapewne spotkałby się z dużą krytyką większości użytkowników.

Oprócz tego Mozilla ostatecznie porzuciła wsparcie dla systemu OS X 10.5. Jak informuje Ars Technica, Firefox 17 zastąpi w lutym Firefoksa 10 ESR, czyli wersję przeznaczoną dla dużych korporacji, które potrzebują więcej czasu na zaktualizowanie oprogramowania.

Na tym oczywiście nie koniec, usunięto rozmaite błędy, poprawiono szybkość i odnoszę wrażenie, że nowy Firefox jest faktycznie szybszy, bo nie czuję już różnicy pomiędzy przeglądarką Mozilli a najnowszym Chrome.

Stąd możecie pobrać najnowszą wersje Firefoksa, a jeśli chcecie go przetestować bez instalowania, polecam wersję portable.