20

Obok tych animacji nie chcesz przejść obojętnie!

Najlepsze filmy animowane to temat rzeka, o którym można rozprawiać godzinami. Jakie są nasze typy? Oto fajne filmy animowane, które mają szansę podbić serca zarówno młodszych jak i starszych widzów!

Mimo że filmom animowanym jakiś czas temu udało się pozbyć łatki tylko dla dzieci, prawdą jest, że wiele z nich wciąż tworzonych zostaje z myślą o najmłodszych. I dzięki łatwości ich przygotowania, za czym stoi rozwój technik komputerowych w tym zakresie, w ostatnich latach trudno mówić o jakiejkolwiek posusze w temacie. Jak to jednak zawsze bywa przy najlepszych, w przypadku najlepszych filmów animowanych też można długo dyskutować na temat tego, co powinno trafić na szczyt. Stąd zawsze będzie to wybór subiektywny. Tak samo działa też poniższy zestaw, do którego śmiało możecie w komentarzach dodać swoje propozycje!

Najlepsze filmy animowane: obok tych tytułów nie można przejść obojętnie!

5 centymetrów na sekundę

Każdy kolejny film Makoto Shinkaia zapewnia ma status coraz większej gwiazdy — i to nie tylko lokalnie, w Japonii, ale na arenie międzynarodowej. Przepiękne kolorki i chwytające za serce opowieści które zostają z widzami na dłużej okraszone są fantastyczną muzyką i klimatem, którego próżno szukać gdzie indziej. Mimo że sam lubię niemal wszystkie jego projekty, to 5 centymetrów na sekundę. Poszarpany zestaw historii skupiających się na dwójce bohaterów, których obserwujemy na przestrzeni lat. Można napisać że ten film to po prostu romansidło. Jest tam romans, owszem, ale nie taki po prostu. Bo wszystko podawane jest widzowi subtelnie i bez zbędnej nachalności, która często towarzyszy tematowi w anime. Każda scena jest wyważona, każda kolejna historia nadaje całości coraz więcej sensu, A co najważniejsze: film jest wizualną ucztą, od której trudno oderwać wzrok!

Od razu też dodam, że jeżeli film przypadnie wam do gustu, to nie przechodźcie obojętnie obok innych produkcji w których maczał on palce: Hoshi no Koe, Kotonoha no niwa czy jednego z największych hitów 2016: Kimi no na wa.

Zobacz też: Filmy animowane 2018

Akira

Wizja post-apokaliptycznego Neo-Tokio, zdominowanego przez korupcję, terroryzm, protesty i brutalność oczarowała widzów kinowej adaptacji Akiry. Fabuła opowieści skupia się na walce między gangami motocyklowymi. W grę wchodzą niesamowite moce głównego bohatera, intrygi, wojskowe eksperymenty i brud. Wszędobylski syf i kurz, które piętrzą się po próbujących sięgnąć nieba, oświetlonych neonami, wieżowcach. Urzekający wizualnie majstersztyk, który po latach wciąż robi piorunujące wrażenie — i nie bez powodu ma stałe miejsce na każdej liście liczących się najlepszych filmów anime!

Ghost in the Shell

Ghost in the Shell to prawdopodobnie najpopularniejsze pełnometrażowe anime, jakie kiedykolwiek powstało. Dla wielu próbujących kilkanaście lat temu wkroczyć do tematu „na poważnie” — podstawowy wybór, bo bardzo łatwo dostępny. Na szczęście to jedna z produkcji najwyższej, światowej, klasy. Skąpana w cyberpunkowych klimatach historia o dowódczyni tajnej grupy Sekcji 9 — Motoko Kusanagi, zajmującej się walką z przestępczością przy wykorzystaniu do tego najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych. Jednak wszystko to jest tak naprawdę pretekstem do rozważań na temat skutków połączenia człowieka z maszyną. Poważna animacja, która zostawia nas z całym zestawem pytań bez odpowiedzi — a przy okazji nawet 23 lata po premierze pozostająca ucztą dla oka!

Grobowiec świetlików

Dla wielu fanów Studia Ghibli najważniejszym filmem spod ich rąk jest Spirited Away: w krainie bogów. Nie będę nawet próbował spierać się z tym, że to ważny, piękny i warty uwagi film, dla mnie jednak to nie on stoi na pierwszym miejscu, a Mój sąsiad Totoro oraz Grobowiec świetlików. Film powstał w oparciu o opowiadanie bazujące na wspomnieniach autora z czasów II Wojny Światowej. W tych dramatycznych czasach dwójka maluchów zostaje samotna w starciu z głodem, chłodem i rozmaitymi przeciwnościami losu. Wstrząsająca, ludzka i prawdziwa do cna historia, która zostaje z widzem jeszcze wiele godzin po zakończeniu projekcji.

Król Lew

Lista polecanych filmów animowanych bez Króla Lwa? Nawet ja, osoba dla której ta animacja jest dalekoooo na liście ulubionych filmów, nie potrafiłaby tego zrobić. Opowieść o Simbie i spółce to ponadczasowe przygody, które po dziś dzień kiedy trzeba — rozśmieszają, złoszczą i wzruszają. To pierwszy film, w którym Disney zdecydował się sięgnąć po nowe techniki tworzenia (ręczne rysunki bohaterów połączono z komputerową „całą resztą”). Jak wiele filmów Disneya, tutaj również nie zabrakło charyzmatycznych bohaterów, których po prostu się nie zapomina. A muzyka spod rąk Hansa Zimmera, Tima Rice’a i Eltona Johna… cudo, które nawet bez tych wszystkich opowieści i cudownych animacji się obroni!

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków

Mówcie co chcecie, ale ta klasyczna animacja z 1937 roku jest jednym z najdoskonalszych przykładów tego, że bez udziału komputerów można stworzyć cudowny film, który po latach wciąż zachwyca swoją dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Opowieść z baśni braci Grimm na ekranie kinowym po dziś dzień robi ogromne wrażenie, podobnie jak fenomenalne piosenki które zachwycają zarówno w polskiej, jak i oryginalnej wersji językowej. Jednocześnie warto pamiętać, że to pierwszy amerykański pełnometrażowy film animowany. Klasyk nad klasykami!

Madagaskar

Filmy o zwierzakach od Dreamworks to murowane hity! Pierwszy Madagaskar opowiadający historię lwa, zebry, żyrafy i hipopotamicy którzy mają to szczęście zamienić spokojne życie w nowojorskim zoo na prawdziwą przygodę na tytułowej wyspie. Zabawny, dowcipny, pełen odniesień do popkultury i bohaterów, którym udało się w niej na stałe zapisać. Prawdziwy mus dla wszystkich lubiących typowo kreskówkowy humor, a przy okazji ceniących solidnie wykonane i dopracowane animacje.

Mój sąsiad Totoro

Nie jestem wielkim fanem studia Ghibli, które zwykło określać się mianem japońskiego Disneya. Ba, przez większość ich klasycznych filmów nie przebrnąłem, albo wynudzony dooglądałem do końca. Mój sąsiad Totoro jest jednak chlubnym wyjątkiem wśród ich biblioteki, który uwielbiam od początku do końca. Za magiczny klimat, za wspaniałych bohaterów, za ponadczasową opowieść, za dziecięce marzenia, za przecudowne animacje, malownicze widoki, bliskość z naturą i ścieżkę dźwiękową która nigdy się nie nudzi. Prosta historia o rodzinie przeprowadzającej się do starego wiejskiego domu to film ponadczasowy, który prawdopodobnie widzowie w każdym wieku postrzegają zupełnie inaczej. Jestem jednak przekonany, że u każdego wzbudzi on pozytywne emocje, a nawet zachęci do powrotu… i to niejeden raz!

Perfect Blue

Mimo że lwia część filmów na tej liście to tytuły które tworzone były głównie z myślą o młodszych odbiorcach, to jednak kilka tytułów „dla starszych” jest jak najbardziej wskazanych. Chociażby dlatego, by odczarować stereotyp animacji jako formy, która wykorzystywana jest tylko w produkcjach dla najmłodszych. Perfect Blue w reżyserii Satoshi’ego Kona to trzymający w napięciu horror psychologiczny, który opowiada historię nękanej przez stalkera idolki. Opowieść w której światy realne i wyśnione nieustannie się przeplatają, a współczesna Japonia czaruje swoimi kolorami i dźwiękami. To jeden z tych filmów które ogląda się jednym tchem, ale też takich, do których wraca się z przyjemnością — za każdym razem odkrywając w nich coś nowego…

Pocahontas

Na tej liście nie brakuje disnejowskich produkcji — co raczej dla nikogo nie powinno być specjalnym zaskoczeniem. Pocahontas wydaje się być wyborem dość nieoczywistym, ale dla mnie jak najbardziej naturalnym. Wielka odwaga ze strony giganta za podjęcie się stworzenia animacji opartej na motywach prawdziwych wydarzeń — co było w ich wydaniu debiutem. Przepiękne animacje, bezkresna natura, sprytne wykorzystanie symboliki — i wszystko to zakończone brakiem happy endu, który w produkcjach kierowanych do najmłodszych nie jest taką znowu oczywistością. Magii wszystkiemu dodaje cudowna muzyka spod pióra mistrza — Alana Menkena, a polscy widzowie od wejścia mieli szansę śledzić tę historię z niesamowitymi piosenkami w wykonaniu Edyty Górniak. Coś niesamowitego!

Shrek

Nie tylko Disneyem człowiek żyje. Shrek pojawił się w kinach w 2001 roku i momentalnie zaskarbił sobie sympatię widzów. Opowieść o lubiącym spokój ogrze, trochę chamskim, trochę bezczelnym, ale mimo wszystko — ciepłym i dobrym — to przykład tego, że dobre opowieści są ponadczasowe. Doskonałe tłumaczenie i wspaniały dubbing tylko pomogły tamtejszym bohaterom na stałe wkraść się w kanony popkultury także lokalnie!

Toy Story (trylogia)

Trylogia Toy Story to jedne z tych filmów animowanych, obok których nigdy nie potrafię przejść obojętnie. Perypetie ekipy zabawek Andy’ego mimo lat potrafią mnie rozbawić i wzruszyć. To także, w mojej opinii, chlubny przykład tego, że „drugie” i „trzecie” części disnejowskich produkcji nie muszą być miałkie i nudne, a wręcz przeciwnie! Cudowny przykład tego w jak zastraszającym tempie rozwija się animacja, a sama historia i bohaterowie… to najwyższa klasa, po prostu!