10

Jeśli chcecie go kupić, zaczekajcie na promocję. Surface Laptop Go – recenzja

Microsoft ponownie próbuje atakować rynek edukacyjny oraz rynek konsumencki niedrogim urządzeniem. Tym razem jest to Surface Laptop Go, który powstał w wyniku wielu kompromisów. Chyba jednak zbyt wielu.

Surface Laptop Go – pierwszy tańszy laptop Microsoftu

Pierwsze zapowiedzi mniejszego i tańszego laptopa od Microsoftu napawały mnie optymizmem. W końcu Surface Laptop (to już jego 3. generacja) to naprawdę udana maszyna, jeśli jej zalety do Was przemawiają i jesteście gotowi zapłacić za ten komputer więcej, niż za czasem lepiej wyposażoną (pod względem specyfikacji) konkurencję. Laptopy Microsoftu mają jednak kilka charakterystycznych cech, które służą użytkownikom.

Spodziewałem się więc, że najważniejsze z nich pozostaną w mniejszym laptopie tej firmy albo zostaną zastąpione czymś, co przy niższej cenie komputera usatysfakcjonuje klientów. W większości kwestii Microsoft wykonał co najmniej dobrą robotę, ale na ostatniej prostej podjęto kilka niefortunnych decyzji, które – przyznam to już na wstępie – odwiodły mnie od zakupu Surface Laptop Go. Ale po kolei.

Specyfikacja Microsoft Surface Laptop Go

Microsoft Surface Laptop Go
CPU Intel® Core™ i5-1035G1 10. generacji
RAM 8 GB pamięci RAM LPDDR4x
GPU Intel® UHD Graphics
SSD SSD: 128 GB/256 GB
Inne Czytnik odcisku palca Windows Hello
Kamerka 720p HD f2.0, dwa mikrofony studyjne
Ekran 12,4 cala, 1536 × 1024, 3:2, IPS
WLAN Wi-Fi 6: Zgodność z 802.11ax, BT 5.0
System operacyjny Windows 10 Pro
Bateria 9-13 godzin
Porty 1 x port USB-C, 1 x USB-A
1 x port Surface Connect
złącze słuchawkowe 3,5 mm jack
Waga 1110 g
Wymiary 278,18 mm × 205,67 mm × 15,69 mm
Cena Od 3769 zł (za i5, 8 GB RAM i 128 GB SSD)

Rozmiar Surface Laptop Go określa rozmiar ekranu. Ten jest nieco mniejszy, aniżeli w Surface Laptopie, gdzie przekątna wynosiła 13,3 cala. Tutaj mamy 12,4 cala przy delikatnie węższych ramkach. To nadal dotykowy ekran o proporcjach boków 3:2, ale jego rozdzielczość wynosi 1536 na 1024 pikseli. Jeśli przypomnę Wam, że Surface Go z ekranem 10,5 cala oferuje rozdzielczość 1920 na 1080 pikseli, to szybko zorientujecie się, że już na samym wstępie natrafiamy na punkt, w którym nie da się nie zauważyć (dosłownie) pierwszego z kompromisów Microsoftu. 

Porzucenie wsparcia dla Surface Pen jest w pełni zrozumiałe (kto używa rysika przy ekranie w klasycznym laptopie?), ale zaniżenie rozdzielczości do tego stopnia ma dość przykre konsekwencje (PPI na poziomie 148). Piksele są zauważalne gołym okiem i nie ma potrzeby wpatrywać się z ekran z nienaturalnie bliskiej odległości, by to dostrzec.

Kąty widzenia są w porządku, dodatkowe osoby patrzące na ekran oprócz głównego użytkownika nie powinny mieć problemów z odczytaniem zawartości, ale za to maksymalny poziom jasności wydaje mi się zbyt niski, by z urządzenia korzystało się komfortowo w naprawdę jasnych warunkach. Taki kompromis byłby zrozumiały, gdyby nie ostateczna decyzja firmy, ale do niej wrócę na samym końcu tekstu.

Obudowa, jakość wykonania, ergonomia

Przygotowanie urządzenia, które nie będzie znajdować się w tej samej półce cenowej, co flagowe modele z linii Surface, pociągnęło też za sobą inne skutki. Wizualnie Surface Laptop Go to mniejszy klon Surface Laptopa, ale po wzięciu go do rąk od razu zorientujecie się, że Microsoft porzucił aluminiowe wykończenie w podstawie i wybrał po prostu plastik niezależnie od tego, jak pięknych innych określeń będzie używał, by opisać tę część obudowy. Pozostało za to aluminiowa pokrywa.

Dotyczy to pokrywy i wnętrza, a także spodu. Kolor zachowano jak najbardziej podobny do tego, jak prezentowała się wersja Platinum Surface Laptopa 2 i 3, skorzystano też z tej samej bryły, lecz zmniejszonej. Podoba mi się, ale posiada jedną, konkretną wadę – Microsoft nadal nie stosuje nawet minimalnego wcięcia w pokrywie lub podstawie, by ułatwić użytkownikom otwieranie laptopa. Czasami trzeba naprawdę sporej dokładności, by odpowiednio chwycić za krawędź w celu uniesienia pokrywy. Komputer jest odpowiednio wyważony, więc jeśli uda Wam się to zrobić jedną ręką, to podstawia zostanie na swoim miejscu i nie uniesie się wraz z pokrywą.

Nie każdy będzie zadowolony z dostępnych portów. Ja jestem

W mniejszej obudowie udało się jednak zastosować minimalny zestaw złącz, z których może skorzystać użytkownik: na lewym boku umieszczono port USB-A oraz USB-C, zaś po przeciwnej stronie znalazł się Surface Connector, za pomocą którego możemy naładować komputer, ale także podłączyć inne akcesoria. Microsoft oferuje dedykowane stacje dokujące, dzięki którym znacząco zwiększymy liczbę i różnorodność portów w laptopie, a warto wspomnieć, że wtyczka ładowania posiada mechanizm magnetyczny, dzięki któremu szarpnięcie przewodu nie spowoduje zrzucenia komputera z blatu czy innej powierzchni. Pomimo nowego wcielenia MagSafe w iPhonie 12, nic nie wskazuje na to, by Apple wróciło do tego rodzaju złącza w swoich laptopach, więc cieszy mnie, że ktoś inny na rynku komputerów przenośnych oferuje takie rozwiązanie.

Klawiatura i touchpad w Surface Laptop Go

Urządzenia Surface, jak Laptop i Book, przyzwyczaiły mnie do naprawdę udanych klawiatur, zaś mobilne wersje etui dla Surface Pro i Surface Go były nie tyle ich mniejszymi odpowiednikami, co nieźle zaprojektowanymi przenośnymi klawiaturami. Surface Laptop Go posiada znany układ klawiszy, ale pod palcami wyraźnie czuć, że wykonano je z nieco innego materiału, dlatego w połączeniu z niskim profilem nie do końca odpowiada mi klawiatura w najnowszym laptopie Microsoftu. Nie jest głośna, klawisze są stabilnie umocowane, tylko liczyłem na coś innego. Napisałbym, że poza mną, większość osób polubi tę klawiaturę, lecz nie została ona wyposażona w podświetlenie (nawet 1-stopniowe). Taki kompromis byłby zrozumiały, gdyby nie ostateczna decyzja firmy, ale do niej wrócę na samym końcu tekstu.

Nawet pozytywne wrażenie zrobił na mnie jednak gładzik, który jest całkiem spory i miły w dotyku. To nadal dość klasyczna, klikalna konstrukcja, ale jeśli Microsoft miałby wykonać krok naprzód w tym obszarze, to na pewno dojdzie do tego w pierwszej kolejności w droższych modelach. Dolna część touchpada jest oczywiście ruchoma i wydaje przyjemny, delikatny dla ucha dźwięk. Jeśli użyjecie większej siły, to klikniecie także w górnej części touchpada, ale nie jest to komfortowa czynność. Touchpad wspiera gesty multitouch i reaguje na nie naprawdę dobrze.

Wydajność Surface Laptop Go

Testowany egzemplarz Surface Laptop Go oferuje procesor 10. generacji Intel Core i5-1035G1 do pary z 8 GB pamięci RAM i dysk SSD o pojemności 256 GB. Dostępny jest też wariant z 128 GB SSD, a także najtańszy i najsłabszy z 4 GB RAM oraz 64 GB eMMC, ale ten ostatni należy po prostu przemilczeć. Taka specyfikacja w zupełności wystarczy do wykonywania tradycyjnych codziennych zadań, a przecież im jest dedykowany. Ma to być komputer do pracy z dokumentami, arkuszami, prezentacjami, a także do rozmów wideo online, słuchania muzyki i oglądania filmów. 

Z montażem filmów czy zaawansowaną obróbką zdjęć na tym sprzęcie ktoś by się mocno zapędził, choć oczywiście można skorzystać z Lightrooma czy Photoshopa mając na uwadze fakt, że część zadań zajmie komputerowi więcej czasu, niż może nam na to pozwolić nasza cierpliwość. Żałuję jedynie, że najwyższy wariant nie został wyposażony w 16 GB pamięci RAM, która mogłaby pozwolić na większą swobodę w organizacji środowiska do pracy – nawet jeśli nie używalibyśmy bardziej wymagających aplikacji, to wielokrotność otwartych okien czy liczba działających w tle kart w przeglądarce bardzo szybko wykorzystuje dostępne zasoby. Tutaj dwukrotnie większa wartość pamięci RAM mogłaby sporo zmienić.

Kultura pracy Surface Laptop Go nie jest jednak idealna. Wąskie otwory wentylacyjne powodują, że od czasu do czasu maszyna uruchamia wiatraki, które są wyraźnie słyszalne. Nie dzieje się to zbyt często, ale jeśli komputer znajdzie się na materiale sprzyjającym wzroście temperatury, to podstawa potrafi się solidnie rozgrzać i maszyna musi sięgać po dodatkowe chłodzenie.

Kamerka HD i studyjne mikrofony

Microsoft promuje ten komputer z dość dużym naciskiem na jego możliwości w kontekście wideokonferencji. Kamerka HD 720p oraz podwójne “studyjne” mikrofony powinny, przynajmniej w teorii, zapewnić naprawdę dobre warunki do prowadzenia wideorozmów i tak w rzeczywistości jest. Jakość obrazu do pary z zaskakująco wyraźnie brzmiącym dźwiękiem pozwolą na swobodne rozmowy na odległość przez Internet. Podobnie jak inne mniejsze i smukłe laptopy, Surface Laptop Go nie posiada dedykowanych otworów na głośniki, lecz polega na drganiach generowanych przez obudowę. Efekt jest taki, że głośniki Omnisonic są głośne, ale przy maksymalnym poziomie będą cierpieć na pewne zniekształcenia. Nie oczekujcie też obecności niskich tonów, to tylko laptop.

Windows Hello nie rozpozna twarzy, ale odcisk palca. Diabelnie szybko i dokładnie

Microsoft Surface Laptop Go to komputer, który na pozór powstał w odpowiedzi na panujące okoliczności. Przygotowanie i zaprezentowanie nowej maszyny w tak krótkim czasie być może byłoby możliwe, ale z pewnością firma pracowała nad nim od dłuższego czasu – teraz zmienił się kontekst dla jego debiutu, gdy duża część z nas pracuje i uczy się zdalnie. Na pewno zauważyliście, że przy omawianiu kamerek nie wspomniałem słowem o funkcji Windows Hello, dzięki której moglibyśmy zalogować się do systemu własną twarzą. Microsoft zrezygnował z tego rozwiązania w Surface Laptop Go i wyposażył sprzęt w czytnik odcisku palca.

Znajduje się on w przycisku uruchamiającym komputer, który posiada dodatkowy rancik na szczycie z podświetleniem. Jest ono widoczne w momencie, gdy maszyna oczekuje na przyłożenie palca w celu odczytania odcisku. Działa to bardzo sprawnie, a konfiguracja jest błyskawiczna. Szkoda tylko, że Windows 10 nie rozpoznaje użytkownika po liniach papilarnych wybierając na ekranie logowania właściwy profil.

Z kronikarskiego obowiązku muszę wspomnieć, że recenzowany przeze mnie egzemplarz odmówił posłuszeństwa pod koniec okresu testowego (problemy z bootowaniem systemu, których nie nie udało się naprawić domowymi sposobami), dlatego materiał finalizowałem na innej maszynie, lecz o tej samej specyfikacji.

Czy warto kupić Surface Laptop Go?

W cenie do 4 tysięcy złotych możemy wybrać jeden z modeli Lenovo, Asusa czy Huaweia, które pod niektórymi względami będą lepiej wyposażone (specyfikacja, ekran, zestaw złącz), ale do ceny premium w przypadku urządzeń Microsoftu już przywykliśmy. Tym razem jednak firma celuje w niższą półkę laptopów, gdzie musiano pójść na pewne kompromisy i nie do końca rozumiem, dlaczego podjęto takie decyzje, a nie inne. Relatywnie niska rozdzielczość ekranu i brak podświetlenia klawiatury to niedociągnięcia, które trudno wybaczyć Microsoftowi, tym bardziej, że komputer ma służyć do wielogodzinnej pracy/edukacji w przeróżnych warunkach. 

Plusy:

  • elegancki wygląd
  • wydajność
  • jakość wykonania
  • zestaw portów (obecność klasycznego USB-A oraz magnetycznego Surface Connector)
  • czytnik odcisku palca

Minusy:

  • niska rozdzielczość ekranu
  • brak podświetlenia klawiatury
  • liczba portów
  • cena