11

Kciuk w górę lub w dół, a może „victoria”? Nowe naklejki w Facebook Messengerze

Czy przycisk “nie lubię” kiedykolwiek zawita na Facebooka? Na to pytanie ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ ostatnie miesiące dobitnie udowodniły jak nieprzewidywalne mogą być decyzje odpowiedzialnych za rozwój portalu osób, w tym lider Marka Zuckerberga. Nie mniej, jeżeli chcecie już dziś wyrazić kciukiem w dół swoją dezaprobatę, to możecie to zrobić dzięki nowym naklejkom. Wiele […]

Czy przycisk “nie lubię” kiedykolwiek zawita na Facebooka? Na to pytanie ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ ostatnie miesiące dobitnie udowodniły jak nieprzewidywalne mogą być decyzje odpowiedzialnych za rozwój portalu osób, w tym lider Marka Zuckerberga. Nie mniej, jeżeli chcecie już dziś wyrazić kciukiem w dół swoją dezaprobatę, to możecie to zrobić dzięki nowym naklejkom.

Wiele z najciekawszych i najpopularniejszych produktów Facebooka jest efektem hackathonów, na których zespoły młodych ludzi przedstawiło swoje propozycje na zwiększenie funkcjonalności portalu. Co ciekawe, ostatnia nowość która pojawiła się w aplikacji Messengera również powstała podczas jednego z takich wydarzeń. Jest to kolejna paczka tak zwanych naklejek, które możemy wysyłać znajomym na portalu. Jak zawsze znajdzie się wielu zwolenników jak i przeciwników takiego rozwiązania, ale trzeba przyznać że w kilku sytuacjach wysłanie kciuka skierowanego w górę jest znacznie szybsze niż wstukanie “ok” i kliknięcie wyślij.

Clipboard

Od dziś możemy wybierać pomiędzy wieloma innymi “łapkami”, wzorowanymi na tradycyjnym “lajku”. Wśród nich znajdziemy między innymi gest “victoria” oraz kciuka skierowanego ku dołowi. Czy można go potraktować jako “nie lubię”? Chyba zastosowań będzie znacznie więcej niż tylko to.

Oczywiście traktowanie udostępnienia tego zestawu naklejek jako zapowiedzi wprowadzenia przycisku “nie lubię” jest sporą przesadą. To właśnie pozytywne reakcje napędzają “życie” na portalu i nie uważam, że pojawienie się takiego przycisku jest w ogóle brane pod uwagę. Bezpośrednie konwersacje nie powinny być porównywane do dyskusji mających miejsce pod aktywnościami. Aktualnie zasada jest prosta – jeżeli coś mi się podoba, klikam na “lubię to”. Jeżeli nie, przewijam stronę dalej, ewentualnie zgłaszam niechęć do ponownego oglądania podobnych treści.

Nie jest to rozwiązanie idealne, lecz sprawdza się całkiem nieźle. Aktywność typu “nie lubię” tego zmieniłaby bardzo dużo, nawet za dużo.