11

Google+ osiąga 25 milionów użytkowników. Podsumowanie informacji ze świata

Portal społecznościowy Google wciąż jest w centrum zainteresowania mediów. Niemal wszyscy obserwują statystyki podsumowujące dotychczasowy rozwój i przewidujące co będzie dalej. Powstają poprawione aplikacje mobilne, a dla deweloperów portal Giganta z Mountain View jest bardziej obiecujący, niż iCloud. Nie brakuje chętnych do doradzania, co Google powinno teraz zrobić, żeby portal odniósł sukces, a wiele wskazuje na to, że ma na to szanse. Google+ jest najszybciej rosnącą stroną w […]

Portal społecznościowy Google wciąż jest w centrum zainteresowania mediów. Niemal wszyscy obserwują statystyki podsumowujące dotychczasowy rozwój i przewidujące co będzie dalej. Powstają poprawione aplikacje mobilne, a dla deweloperów portal Giganta z Mountain View jest bardziej obiecujący, niż iCloud. Nie brakuje chętnych do doradzania, co Google powinno teraz zrobić, żeby portal odniósł sukces, a wiele wskazuje na to, że ma na to szanse. Google+ jest najszybciej rosnącą stroną w historii internetu. Oto zestaw najświeższych doniesień dotyczących G+.

Wiele zagranicznych serwisów ekscytuje się tym, że Google+ jest najszybciej rosnącym portalem w historii internetu, już przekroczył barierę 25 milionów użytkowników. Facebookowi osiągnięcie takiego wyniku zajęło 3 lata, Twitterowi 30 miesięcy, podczas gdy G+ osiągnął to w niecały miesiąc, jak pokazują statystki comScore:

Zwiększa się również ilość czasu, jaki użytkownicy spędzają na portalu społecznościowym od Google:

Czy to oznacza sukces? Niekoniecznie. Praktyka pokazuje, że momentem przełomowym jest przejęcie 15-20% rynku.

Serwis Mashable twierdzi, że kluczem do tak szybkiego wzrostu G+ są inne aplikacje Google, przede wszystkim Gmail. Zgadzam się z tym, potwierdzają to moje doświadczenia. G+ jest dla mnie zdecydowanie wygodniejszy od Facebooka głównie dlatego, że korzystam z innych usług Google, w których wyświetlają mi się powiadomienia i z których mogę udostępniać treści.

Z kolei Business Insider zwraca uwagę, że nie można bezpośrednio porównywać szybkości wzrostu pomiędzy G+ a Facebookiem, czy Twitterem. Nie tylko dlatego, że tamte serwisy były prekursorami, ale również dlatego, że internet od tamtego czasu ewoluował. Wszystkie strony obecnie szybciej zyskują użytkowników niż dawniej. Ten gwałtowny wzrost wspomagają istniejące wielkie portale, jak wspomniany Facebook i Twitter, a także rynek smartfonów wraz z aplikacjami integrującymi obsługę tych portali.  Druga kwestia, to wysiłek jaki Google wkłada we wdrożenie nowego serwisu i wspomniane wcześniej inne usługi i webaplikacje, które mają miliony użytkowników.

Deweloperzy spytani, co w najbliższym czasie będzie miało największy wpływ na rozwój rynku mobilnego, na pierwszym miejscu wskazują właśnie Google+, dopiero na drugim miejscu jest niedawno ogłoszony iCloud, co przyznam szczerze, jest dla mnie pewnym zaskoczeniem. Owszem, ludzie bardzo często korzystają z portali społecznościowych za pomocą nowoczesnych telefonów, ale nie pomyślałem wcześniej, że może to być takim impulsem dla rynku mobilnego. Spodziewałbym się raczej, że odwrotny efekt będzie mocniejszy.

Deweloperzy również wierzą, że G+ dogoni Facebooka, jeśli dać Google odpowiednią ilość czasu.

Raport IDG, oraz informacje zamieszczone w serwisie Read Write Web ponownie wskazują, że to inne aplikacje Google są głównie odpowiedzialne za sukces portalu społecznościowego G+. Innowacyjność w postaci kręgów czy hangouts jest na drugim miejscu.

To oczywiście tylko zwykłe ankiety, nie szczegółowe badania, ale jednak oddają spostrzeganie G+ przez internautów, które jest przecież nie bez znaczenia.

Wspomniałem o rożnego rodzaju radach, które można przeczytać w sieci, co należy zrobić, żeby serwis społecznościowy giganta z Mountain View odniósł sukces, ale również odróżnił się od innych. Portal VentureBeat sugeruje aby G+ został naprawdę wybitnym serwisem społecznościowym, powinien stać się otwarty. VentureBeat przypomina, że za sukcesem poczty elektronicznej stoi zgodność standardów, to znaczy, że możemy wysyłać maila do każdego, z dowolnym adresem, nie ma więc sytuacji, że użytkownicy Gmail mogą wysyłać maila tylko do innych użytkowników Gmail a na HotMail, czy pocztę o2 już nie dojdzie.

Propozycja polega więc na tym, żeby portale społecznościowe również były otwarte, w związku z czym możliwe będzie łatwe przesyłanie informacji pomiędzy nimi i zniknie problem w stylu „wszyscy moi znajomi są na Facebooku, więc po co mi G+?”.

Pomysł bardzo mi się podoba, gorzej z wprowadzeniem go w życie. Taki krok ze strony Google nie ma sensu, zwłaszcza z biznesowego punktu widzenia, jeśli inne serwisy społecznościowe nie będą otwarte. Oczywiście Google mógłby zrobić pierwszy krok, co byłoby jakimś impulsem dla innych, jednak mam wątpliwości czy Facebook, który obecnie z pełnąpremedytacja blokuje wszystkie narzędzia do eksportu danych, miałby zdecydować się na taki krok. Poza tym Google też nie jest do końca aż tak otwarte, jak się na pierwszy rzut oka wydaje, więc nie spodziewam się, żeby Google wzięło sobie taką poradę do serca.

Z drugiej strony, gdyby powstały inne serwisy społecznościowe zgodne z otwartą specyfikacją, przeważającą ilością mogłyby Facbooka zmusić do zmiany podejścia do pewnych kwestii. To jednak plany daleko sięgające w przyszłość. W końcu samo G+ jeszcze się na dobre nie zadomowiło, a co dopiero mówić o kolejnych serwisach tego typu.

Na koniec informacja o nowej, poprawniej wersji aplikacji obsługującej G+ dostępnej na system Android, o której poinformował serwis Mashable. W sumie wprowadzona 12 różnych poprawek. Jedna z ważniejszych, to usprawnienie powiadomień, które są teraz znacznie bardziej niezawodne. Z kolei jedna z bardziej oczekiwanych poprawek powoduje, że powiadomienia o tym, że ktoś dodał nas do kręgów są teraz prezentowane zbiorowo, nie osobno. Można również owe powiadomienia kliknąć, żeby przenieść się bezpośrednio do profilu danej osoby.Poprawiony został również strumień, który nie wraca do początku, podczas zmiany orientacji ekranu. Pełna lista poprawek znajduje się pod tym adresem.