Podczas gdy Google+ zapomniało o klientach biznesowych czy chociażby o stronach przeznaczonych dla marek czy większych serwisów internetowych, Facebook kuje żelazo, póki gorące. No, może letnie – uruchomił bowiem coś, co nazywa się Facebookiem dla biznesu i planuje dzięki temu podbić rynek mniejszych lub większych przedsiębiorstw, jak sam twierdzi, oferując potężne narzędzia marketingowe. Tak naprawdę, […]

Podczas gdy Google+ zapomniało o klientach biznesowych czy chociażby o stronach przeznaczonych dla marek czy większych serwisów internetowych, Facebook kuje żelazo, póki gorące. No, może letnie – uruchomił bowiem coś, co nazywa się Facebookiem dla biznesu i planuje dzięki temu podbić rynek mniejszych lub większych przedsiębiorstw, jak sam twierdzi, oferując potężne narzędzia marketingowe.

Tak naprawdę, “Facebook for Business” to nic innego, jak odpowiednia sekcja, a nie kompletnie nowe narzędzie. Facebook bowiem te “potężne narzędzia marketingowe” już posiada – są to strony (pages), reklamy, sponsorowane historie oraz “platforma”, czyli zestaw odpowiednich wtyczek typu przyciski do lajowania, czy system komentarzy, a także możliwość budowania na Facebooku własnych aplikacji.

Omawiana sekcja, czy też raczej landing page (ee, i tutaj moje zdolności tłumaczenia się łamią) zawiera głównie zachęty wszelkiej maści – zachęty, czyli krótkie zdania i treść mającą nas zachęcić do korzystania z usług biznesowych i narzędzi oferowanych przez Facebooka. I tak naprawdę, to wszystko. Facebook po prostu zebrał wszystko, co dotychczas oferował i co się sprawdzało jako narzędzia marketingowe, opisał to ładnymi słowami i w podpunktach, wrzucił do sieci i nagłośnił.

Więc co jest w tym zachwycającego? Głównie to, że wszystko to, co już było i działało, zostało zebrane w jednym miejscu, zostało też opisane w przystępny sposób, dzięki czemu trafi do osób, które jeszcze nie korzystają z lajków czy reklam na Facebooku, by promować swój biznes. Z nowych podstron dowiemy się dokładnie, co oferuje Facebook i jak się zabrać do używania konkretnych narzędzi. Ściągniemy też sobie bardziej rozbudowane dokumenty i instrukcje, jeśli potrzebujemy dodatkowej pomocy. Wszystko w jednym miejscu, basta!

Sam miałem okazję promować swój niszowy biznes poprzez reklamy na FB i jestem zadowolony, mogę się więc wypowiadać. A wypowiedź mam prostą – jest po prostu dobrze! Bo w końcu rozumiem, czym są historie sponsorowane (czy statusy sponsorowane). Krótki, konkretny opis od razu mnie zachęca do przetestowania tego narzędzia. Pozostałe mechanizmy już znam, bo korzystam na co dzień. I wręcz “czuję”, że nowa sekcja dla biznesu w swej prostocie spełni oczekiwania. Krótko, prosto, konkretnie i zachęca do korzystania.

Facebook posiada olbrzymią bazę użytkowników i od dłuższego czasu reklamy czy strony były wykorzystywane w serwisie z powodzeniem. Facebook będzie chciał wykorzystać nową sekcję serwisu, by ściągnąć do siebie nowych klientów biznesowych i jeszcze bardziej zwiększyć dochód, w czasie gdy Google+ nawet jeszcze nie wie, jak konkretnie mają funkcjonować strony biznesowe u wujka Google. A ponieważ biznes musi się kręcić, to nowi klienci pójdą tam, gdzie wszystko mają już na tacy.