16

Billbank dostał 4 miliony złotych ale łatwo nie będzie!

Billbank to serwis, który pomoże nam zapanować nad fakturami od naszych dostawców. Cała idea polega na stworzeniu platformy do elektronicznej wymiany faktur między nami a naszymi usługodawcami, kontrahentami i generalnie wszystkimi którzy wystawiają nam faktury. Każdy kto prowadzi firmę wie jak uciążliwe jest wysyłanie faktur i kontrola płatności – BillBank ma więc jak najbardziej racjonalne […]

Billbank to serwis, który pomoże nam zapanować nad fakturami od naszych dostawców. Cała idea polega na stworzeniu platformy do elektronicznej wymiany faktur między nami a naszymi usługodawcami, kontrahentami i generalnie wszystkimi którzy wystawiają nam faktury.

Każdy kto prowadzi firmę wie jak uciążliwe jest wysyłanie faktur i kontrola płatności – BillBank ma więc jak najbardziej racjonalne przesłanki aby stać się przydatną usługą. Potencjał tego pomysłu jak pisze IDG został dostrzeżony przez BBI Seed Fund, który to zainwestował w przedsięwzięcie 4 miliony złotych. Warto zwrócić uwagę, że to chyba jedna z większych jawnych inwestycji w biznes internetowy ostatnimi czasy.

Zachęcony perspektywą uproszczenia sobie życia zarejestrowałem się w BillBanku i niestety na początku trochę się rozczarowałem. Okazało się bowiem, że te pięknie przez IDG opisane perspektywy otrzymywania faktur za prąd, gaz i telewizję drogą elektroniczną staną się realne dopiero wtedy jak namówię tych dostawców do przyłączenia się do Billbank.pl (w chwili obecnej na liście jest zaledwie kilku dostawców). I tutaj mam pewne wątpliwości czy firmy takie jak STOEN, UPC czy TPSA są na tyle elastyczne aby dołączyć do takiej platformy?




Kolejna moja wątpliwość związana jest z nieszczęsną ustawą która wprawdzie mówi, że możemy wystawiać faktury bez podpisu ale niestety z doręczaniem ich drogą elektroniczną jest już pewien problem (związane jest to chyba z faktem, że dostarczany powinien być oryginał faktury – a w przypadku od drukowania dokumenty przesłanego mailem słowo oryginał można różnie interpretować).

Jest jeszcze kwestia przyzwyczajeń, wielu księgowych wymaga otrzymywania podpisanych ręcznie faktur – nie jest to co prawda obowiązek ale mało kto dyskutuje z księgowymi ponieważ to oni są odpowiedzialni za reprezentowanie firmy przed urzędem skarbowym i innymi równie miłymi instytucjami.

Billbank mimo bardzo fajnego pomysłu i pieniędzy już na starcie wcale nie będzie miał więc lekko. Główny nacisk musi być położony na przyciągnięcie dużych dostawców którzy to z kolei mogą zachęcić do platformy swoich klientów. Nie wiem natomiast jak wygląda interpretacja prawna jaką z pewnością ma Billbank na temat wysyłania faktur w postaci elektronicznej (chodzi oczywiście o faktury bez elektronicznego podpisu)?

Będę starał się moich dostawców namówić na skorzystanie z Billbanku – zobaczymy z jakim efektem? Pomysł BillBanku moim zdaniem jest bardzo dobry i bardzo rozwojowy szczególnie w perspektywie popularyzacji podpisów cyfrowych. Za chwilę (no dobra może z tą chwilą przesadziłem) faktury czy też inne dokumenty podpisywane elektronicznie staną się standardem i potrzebne będą nowe usługi online na przykład do przechowywania i kontroli dokumentów itp.