48

Zamieniłem laptopa w konsolę i świetnie się przy tym bawiłem

Od wielu lat jestem zagorzałym konsolowcem. Pad, kanapa i duży telewizor to dla mnie synonimy wygodnego grania, które deklasują fotel, biurko i monitor. I nie ważne jak wygodne są myszka i klawiatura – to po prostu już nie dla mnie. Przez blisko 15 lat PC był moim podstawowym urządzeniem do grania. Owszem, w domu przewijały się konsole, ale tylko jako dodatek, a w zasadzie uzupełnienie komputerowego zestawu […]

Od wielu lat jestem zagorzałym konsolowcem. Pad, kanapa i duży telewizor to dla mnie synonimy wygodnego grania, które deklasują fotel, biurko i monitor. I nie ważne jak wygodne są myszka i klawiatura – to po prostu już nie dla mnie.

Przez blisko 15 lat PC był moim podstawowym urządzeniem do grania. Owszem, w domu przewijały się konsole, ale tylko jako dodatek, a w zasadzie uzupełnienie komputerowego zestawu do elektronicznej rozrywki. Mam za sobą własne 486 z akceleratorem S3 Virge, wydałem (a w zasadzie moja Mama) niemało na pierwszego 3DFX-a, podkręcałem, wymieniałem części starając się mieć w domu jak najlepszy sprzęt do grania. Nastał jednak dzień, w którym całkowicie przerzuciłem się na konsole, kolejny upgrade zamieniłem na Xboksa 360 i przesiadłem się na laptopy. Później PC-ta zastąpił Mac, więc „granie w komputer” stało się zamkniętym rozdziałem. Choć na OSX’ie zdarza mi się czasem zagrać w MOBY, a niedawno kupiłem wreszcie pierwszą „część” Starcrafta II.

Kilka dni temu zabrałem z biura do domu 13-calowego laptopa do gier Hyperbook. Intel Core i7, 16 GB RAM-u i GeForce GTX960M to niezłe gamingowe bebechy, a jeśli dodacie do tego mały rozmiar sprzętu, jest na co zwrócić uwagę. Ale będzie jeszcze okazja bym opowiedział o tym komputerze, który szczerze przypadł mi do gustu. Tomek użyczył mi swoje konto na Steamie, postanowiłem więc nadrobić dwie zaległości. Wolfenstein: The Old Blood, na którego zakup na konsolę jakoś nie mogłem się zdecydować i Call of Duty: Advanced Warfare, które zupełnie nie wiem czemu ominąłem. No ale jak grać skoro nie jestem przyzwyczajony do myszki i klawiatury? No, ale ok, przemęczę się.

HYPERBOOK G3 [W230SD]

Przesiadka z 51-calowego telewizora na 13-calowy monitor laptopa nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Choć wciąż WSAD i myszka były największą niedogodnością. Nie zrozumcie mnie źle, to naprawdę fajny i precyzyjny sposób sterowania w FPS-ach, ale pad przyzwyczaja do zupełnie innej wygody i przestawienie się wymaga czasu. Więc i chęci do sprawdzenia dwóch zaplanowanych gier nie było zbyt dużych. Gdy nagle…

To, co zaraz przeczytacie może być dla niektórych oczywiste, ale dla innych nie. Słyszałem, że ludzie podłączają do komputerów wiszące na ścianach telewizory i pady, ale była to dla mnie zawsze herezja, która w dodatku wiązała się z ustawianiem drugiego ekranu i kombinowaniem ze sterownikami do pada. I tu biję się w pierś, nawet jeśli kiedyś tak było, to już nie jest. Wyciągnąłem z szuflady najzwyklejszy przewód HDMI, wcisnąłem do komputera, drugi koniec do ostatniego wolnego slotu w telewizorze. Do USB wpiąłem przewodowego pada od Xboksa 360 i włączyłem Steama. Żadnego instalowania sterowników, żadnego ustawiania – nic. Nie szukałem nawet specjalnego interfejsu dla dużych ekranów, po prostu uruchomiłem grę. Rozsiadłem się na kanapie (długi kabel od pada to jest to) i…przeszedłem The Old Blood.

Wolfenstein: The Old Blood

Następnego dnia zrobiłem to samo z Call of Duty: Advanced Warfare. O tym, że gram na PC-cie informowały mnie tylko dwie rzeczy. Stojący pod telewizorem otwarty laptop i połączenie wysokich detali z dobrym frameratem. Poza tym zabawa kompletnie nie różniła się od tego, do czego jestem przyzwyczajony na konsoli. Ze dwa razy wykrzaczył się DirectX, ale to nieistotny szczegół. Po prostu nie czułem, że gram na komputerze. Rozwiązanie spodobało mi się tak bardzo, że rozważam zakup mocnego stacjonarnego PC-ta, postawienia go gdzieś na podłodze, podłączenia do telewizora i uzupełnienia uzupełnienie w tej sposób swojego konsolowego zestawu. Zniknie problem wstecznej kompatybilności, bo i dostępne są starocie (w dodatku w świetnych cenach), dzielenie się grami ze znajomymi to świetna sprawa, a 60 klatek w GTA V sprawia, że mam ochotę przejść grę po raz trzeci (raz zaliczyłem na Xboksie 360, drugi raz na PS4).

Call of Duty: Advanced Warfare

Jeśli więc zastanawiacie się nad zakupem PC-ta lub konsoli obecnej generacji i największą barierą jest dla Was konieczność siedzenia przy biurku, inwestowania w wygodny fotel i gapienia się na komputerowy monitor, pomyślcie nad takim rozwiązaniem. Do multi w FPS-ach z taką konfiguracją bym nie podchodził, ale w kampanie grało mi się wyśmienicie. A mi PC-towe granie przestało kojarzyć się z zabawą przy biurku.

A Wy jak gracie na PC-tach? Kanapa i pad, czy raczej standardowo – wygodny fotel, wygodne biurko, myszka, klawiatura i monitor?

grafika: 1, 2, 3

  • Triangullar

    Głównie klawiatura i mycha a na TV tylko samochodówki i Mortal Kombat.

    • Magnum44pl

      I FIFA :P

  • Beast’y

    Od kilku lat mam komputer stacjonarny podpięty do dużego telewizora (42″) i wykładam się na kanapie. Za pomocą czego to zależy w co gram – FPSy o ile nie są otrzymane w PS Plus to na klawiaturze i myszce (jest na tyle fajna, że bezproblemowo mogę nią jeździć po materiale z jakiego jest kanapa). Do tego jeszcze dwa x-owe pady i można spokojnie grać w najlepszą odmianę multika (lokalny kanapowy).

  • Marucins

    Dokupiłem pada do mojego blaszaka i również świetnie się bawię wygodnie ułożony na kanapie :)

    • Julek

      Do pełni szczęścia jeszcze bezprzewodowa myszka, klawiatura i długi kij do klawisza „Power” na kompie :)

      Dla mnie „największym” (bo nie jest jakiś strasznie uporczywy) problemem jest to, że nie da się usiąść w kanapie z padem i wyłączonym kompem, wcisnąć przycisk na padzie i zacząć grać. Trzeba najpierw odpalić kompa, potem grę, a dopiero później można się w kanapie rozłożyć.

    • MonoAudioStereo

      Jeżeli korzystasz ze steama, to możesz ustawić żeby po włączeniu kompa od razu przechodził ci do trybu Big Picture. Tam już można zarządzać kolekcją gier kontrolerem.

    • Marucins

      A o usypianiu słyszałeś?
      Przeważenie usypiam kompa i wystarczy ruch myszką bezprzewodową, albo naciśnięcie dowolnego przycisku klawiatura, pad.
      ;)

  • Adam

    Trochę dziwne „odkrycie”. Przecież to już jest możliwe od lat ;) U mnie podobnie – na ścianie wielka plazma,na biurku stacja dokująca do lapa z podpiętymi wszystkimi bebechami (plazma, nagłośnienie 5.1, kontrolery). Wszystkie kontrolery w wersji bezprzewodowej i jazda. Gdy chcę rozrywki naciskam jedynie w lapie „windows’+P aby przełączyć się na plazmę,biorę klawierę i myszkę laserową (jednak preferuję wsad+mycha;) i na kanapę! A gdy potrzebuję sprzętu przenośnego, wypinam lapa jednym przyciskiem ze stacji i gotowe – zero zabawy z kablami i wtyczkami.

    • Paweł Winiarski

      Tak, oczywiście. Dlatego w tekście zaznaczyłem, że dla wielu osób będzie to sprawa oczywista. Sam nie wiem czemu tak długo nie spróbowałem tego rozwiązania :)

    • mirosław borubar

      Aż wstyd się przyznawać osobie obcykanej w tej tematyce

    • Kris

      Jeśli grał na konsoli, to nie podpinał PC.. Nie wiem co w tym dziwnego i wstydliwego.

      Gram też z 20 lat, a jakoś nie podpiąłem jeszcze PC pod TV.

    • MonoAudioStereo

      Można grać na konsoli, ale jeżeli się siedzi cały czas w tematyce gier i różnorakich sprzętów, to człowiek mimowolnie jakieś pojęcie zdobywa.

    • Kris

      Jasne – autor również ma pojęcie, o czym jest w tekście (pojęcia tak, choć brak doświadczeń własnych w tej materii, ze mną jest podobnie).

      Dlatego komentarz @borubara jest nie pierwszy raz – kompletnie z kapelusza wzięty. Czytelników się jednak nie wybiera – sami przychodzą ;-)

  • indy

    Kilka lat temu przeciagnąłem sobie kabel Hdmi z sypialni do salonu i nabyłem pada. O ile do pada szybko się przekonałem, to z możliwości grania na kanapie praktycznie nie korzystam. Jakoś wolę fotel i biurko.

    • Artur Łukasz

      ja popełniłem większy błąd, kupiłem blaszaka pod tv ;x
      raz na jakiś czas zagram ale to nie to samo co mysz + klawa :D

    • indy

      Dla mnie klawiatura i mysz do gier odeszły w zapomnienie. Drugiego wiedźmina przeszedłem dwa razy. Raz na klawiaturze, raz na padzie. Różnica jest kolosalna. Chodzi głównie o to, że w pierwszym wypadku siedzisz zgarbiony, a w drugim wygodnie rozwalony na oparciu ;-) Kabel u mnie się nie marnował, bo w ten sposób przez dłuższy czas odtwarzałem filmy.

    • Artur Łukasz

      jednak w multiplayery FPS nie zagrasz na padzie.
      z tego co zauważyłem z gta 5 na pc jest mniejszy aim niż na xboxie 360 i też dosyć ciężko się celuje w większych napadach.

      ale taki widzmiń, gry wyścigowe, przygodowe to tylko na padzie.

    • indy

      Oczywiście. Były nawet próby zrobienia gier multiplayer dla użytkowników PC i konsol, ale się to nie sprawdziło, gdyż PCtowcy mieli zbyt dużą przewagę. Właśnie dzięki sterowaniu. Sam jednak gram wyłącznie na singlu.

  • Maniiiius

    Pada kupiłem do Wiedźmina 3. Nawet nie wiem jaką ma klawiszologię na klawiaturze

    • kolejny głupi komentarz

      wow

  • MonoAudioStereo

    Ja zamierzam zostać przy komputerze stacjonarnym, lecz w niedalekiej przyszłości chce kupić jakiś sprzęt typu Steam Link, pad do zestawu i podłączyć to pod TV. Będe mógł w ten sposób streamować sobie obraz komputera do TV. Nie będe ciągnął kabel HDMI, bo TV stoi w drugiej części mieszkania i pad by nie łapał z tak dużej odległości.

    • indy

      Steam link jest (będzie) bardzo ciekawym urządzeniem. W zasadzie kosztuje podobnie, co dobrej jakości długi kabel. Obawiam się jednak, że będzie ograniczony wyłącznie do gier zakupionych na steamie. Ale na tego pada od nich to sam się czaje ;-)

    • MonoAudioStereo

      Będzie raczej streamował Steam Big-Picture mode, a do steama można podpiąć każdą grę, więc urządzenie powinno działać z każdą grą. Oczywiście to są tylko moje domysły, bo nie było jeszcze tego jasno powiedziane.

    • indy

      Podpięcie gry spoza steam to jak przeniesienie ikonki z pulpitu do ich okienka. Jest link, ale nie ma achiwmentów, nie ma saveów w chmurze. Chciałbym się mylić, ale nie widzę powodów, dla których mieliby wspierać inne sklepy.

  • anemusek

    Zawsze śmieszyły mnie durne stereotypy powtarzane przez konsolowców, szczególnie, że pady, joysticki, kierownice i masa innych kontrolerów były w pc-towym graniu od jego zarania, tak jak większe monitory, telewizory czy nawet ich wielokrotność.

    Cóż PC jest bardzo elastyczny i ma masę akcesoriów, a to, że większość wybiera do wielu gier myszkę, klawiaturę, monitor i fotel to efekt tego, że tak jest po prostu wygodniej i lepiej niż pad, kanapa i telewizor.
    Na marginesie to nie wiem co wygodnego w kanapie bo nie spotkałem jeszcze takiej, której komfort byłby choć minimalnie zbliżony do mojego fotela do pracy/zabawy – wszystkie bez wyjątku w porównaniu z nim są jak ławki naprędce zbite z nieheblowanych desek. To samo tyczy się monitora – nie wiem w czym 50” telewizor oglądany z paru metrów jest lepszy od 31” monitora w odległości góra 1 metra. A tak, monitor mniej męczy wzrok…

    • Marek Smoliński‮

      Może to kwestia przyzwyczajenia. Mi osobiście granie na telewizorze (60 cali) tak bardzo męczy wzrok, że nie wierzę, że innym ludziom to nie przeszkadza tylko dlatego, że nie są tego świadomi; chociaż patrząc jak grają konsolowcy można odnieśc wrażenie, że po prostu w przeciwieństwie do graczy pecetowych nie czytają nic z ekranu, a grają sobie lajtowo – czyli tak naprawdę mogli by mieć piętnastocalowy monitor na stoliku blisko kanapy i wrażenia byłyby podobne.

    • Desperaco Clone

      Czytają, czytają i słuchają. Przy PC siedzisz zgarbiony wlepiony gałami bliziutko monitorka trzymając łapki na myszcze i klawie. Na kanapie siedzisz jak chcesz, masz wygodny fotel, rozsiadasz się, trzymasz pada (lub tam na specjalnym stoliczku klawę i myszę) i się relaksujesz. Co prawda, różne są przyzwyczajenia, jedni od lat grają przy biurku inni zaś na kanapie. Sam wcześniej grałem na PC, ale rachunki za prąd mnie zaczęły przerastać, kupiłem laptopa i konsolę, na początku było ciężko, ale teraz naprawdę doceniam wygodę takiego grania.

    • Marek Smoliński‮

      Nie czytałeś ani artykułu, ani komentarzy jak widzę.

    • anemusek

      Przeczytaj jak napisał @mareksmoliski:disqus
      autor, a przekonasz się co za głupoty wypisujesz.

  • Marek Smoliński‮

    Stojący pod telewizorem otwarty laptop

    Możesz zmienić ustawienia, żeby po zamknięciu klapy laptopa nic się nie działo.

    • pakierhakierxd

      Minus że wtedy lapek będzie się bardziej grzał :P

    • Desperaco Clone

      Nie będzie się grzał, bo matryca jest wyłączona, całe ciepło i tak jest odprowadzane z tyłu lub z boku laptopa, trzeba pamiętać tylko o odpowiedniej odległości ustawienia laptopa by nic nie zakrywało otworów wentylacyjnych no i o regularnym czyszczeniu układu chłodzenia. Jeśli o to się zadba nie ma co się bardziej grzać.

    • Marek Smoliński‮

      Co więcej, jeżeli laptop jest zamknięty (i ma dysk SSD) to chyba można go odwrócić do góry nogami, żeby chłodził się lepiej? (szczególnie jeżeli ma chłodzenie od dołu).

    • zbir

      A jeszcze lepiej włożyć pionowo do wiadra wypełnionego lodem! Wg mnie odwracanie komputera do góry nogami jest bardzo pomysłem. Pomijając dysk, który faktycznie nie musi być mechaniczny, są jeszcze wentylatory, których łożyska też są przystosowane do pracy w określonej pozycji. Poza tym co to znaczy „chłodzić się lepiej”? Jeśli sprzet się nie przegrzewa, to jest ok i nie ma co kombinować. A jeśli się przegrzewa, to należy go wyczyścić i zmienić pastę pod procesorem.

    • M. Smoliński

      Proszę Cię… Poczytaj sobie czym jest dychotomia myślenia, a potem przemyśl swoje nieeleganckie zachowanie; po pierwsze znak zapytania pojawił się tam nieprzypadkowo, a po drugie mam chyba lepsze pojęcie od Ciebie, przynajmniej pod względem praktycznym, co działa, a co nie: twardziel może mieć problemy, a lód na pewno zniszczy sprzęt. Wentylatory są raczej przystosowane do pracy w różnych płaszczyznach, bo producent nie zawsze wie, gdzie jego produkt zostanie wykorzystany. Jeżeli natomiast wie: cóż, laptop używany jest w różnych pozycjach, więc ponownie szczerze wątpię w zasadność Twojego porównania. Po drugie, jeżeli będę korzystał ze sprzętu, który nie jest w stanie sprostać moim wymaganiom, np. odtwarzaniem filmów w HD – przegrzewając się i w konsekwencji automatycznie zmniejszając obciążenie CPU czy GPU (co ma miejsce i o czym zdajesz się nie wiedzieć), to nie będzie mi żal zaryzykować uszkodzenie sprzętu, który i tak już nadaje się do wymiany. Uprzedzając Twoją ewentualną, żywiołową odpowiedź: kulturalnie proszę, bo z krzykaczami nie chce mi się rozmawiać.

    • scager

      zgadza sie, dodatkowo pad mozna podlaczyc bezprzewodowo po BT, sma tak gram uzywajac pada od PS3

  • Adrian Nyszko

    a ja podłączyłem konsole do monitora i na padzie, a chciałem jeszcze przejsciówke z pada do klawiatury dokupić, żeby nie cierpieć w strzelankach

  • Marqiusz

    To jest idealne rozwiązanie i nie widzę potrzeby istnienia konsol do gier. Dobrze, że ktoś wreszcie o tym napisał.

  • CapitanO

    Widzę ,że niektórzy lubią odkrywać świat na nowo. Niedługo kolega redaktor odkryje emulacje i romy ,to pewnie podzieli się ze światem kolejnym odkryciem stulecia !!

    • Kris

      Ja chętnie poczytam, Ty możesz arta pominąć.

      Jeśli jesteś taki pro-zaawansowany, gdzie poczytam Twojego bloga z super ciekawymi wpisami?

    • spóźniony

      To jest świetny pomysł. Emulatory różnych platform na PC lub linux . Temat rzeka, trudny i wymagający.

  • forby

    Nie ma to jak oceniać granie na PC przez pryzmat 13-calowego laptopa… Brawo autor. Ps, uważaj żebyś nie rozlał Doritos i Mountain Dew na nim ;)

    • Kris

      Czytaj uważnie, w tekście pisze przecież: „Przez blisko 15 lat PC był moim podstawowym urządzeniem do grania. :-/

  • Ppetr0

    Można spodziewać się recenzji tego sprzętu? Z tego co widzę na stronie producenta cena nie odstrasza, tylko pytanko jak z jakością wykonania

    • Dostaliśmy dwa Hyperbooki do testów (tę 13-tkę i 17-calowego SL700), niebawem będziemy o nich pisać :)

  • Marian Koniuszko
    • Marian Koniuszko

      no i grac na kablu jak zwierze? brrrrr

  • marcinsud

    „Pad, kanapa i duży telewizor”
    od kiedy to wyklucza peceta?
    Ba pecet nawet bardziej się do tego nadaje ;)