Tańsza wymiana baterii w iPhone
40

Apple przeprasza i oferuje tanią wymianę baterii w spowolnionych modelach iPhonów!

Tak jak się spodziewaliśmy — to jeszcze nie koniec sprawy ze spowalnianiem iPhone'ów przez Apple. Pozwów w amerykańskich sądach już w tej sprawie nie brakuje, niektóre nawet na... prawdziwie kosmiczne sumy 999 miliardów dolarów. A teraz kolej na następny krok ze strony technologicznego giganta.

Cała ta sprawa wydaje mi się jedną, ogromną, farsą. Bo o ile jestem w stanie przyjąć takie spowalnianie smartfona przy słabszej baterii, to na nieco innych zasadach. Niech to będzie opcja software’owa, a twórcy oprogramowania dadzą nam wybór — wtedy sami podejmiemy decyzję. Tutaj jednak zostaliśmy postawieni pod ścianą i prawdopodobnie Apple nigdy by więcej na temat tej emejzing opcji nam nie powiedziało gdyby nie to, że sami użytkownicy znaleźli zależności między starymi bateriami, a szybkością smartfonów. Mleko się już rozlało, dotychczasowe przeprosiny były — delikatnie mówiąc — żenujące. Dla Pawła wizerunek firmy legł w gruzach i myślę, że nie jest w tym jedyny. Kilkanaście dni później doczekaliśmy się jednak kolejnego ruchu ze strony Apple.

Tańsza wymiana baterii w iPhone

Apple zawiodło swoich klientów. Przeprasza i… chce choć odrobinę odkupić swoje winy

Na oficjalnej stronie Apple kilka godzin temu pojawił się nowy wpis, w którym firma przeprasza swoich klientów. Za nadszarpnięte zaufanie, za to w jaki sposób podeszła do sprawy przedłużania czasu pracy na baterii. Jednocześnie nie zabrakło akapitu, który… z perspektywy obecnej sytuacji, naprawdę bawi:

Przede wszystkim nigdy byśmy nie zrobili niczego, co intencjonalnie doprowadziłoby do skrócenia życia jakiegokolwiek produktu Apple, albo zepsuło doświadczenie płynące z jego korzystania poprzez aktualizacje. Naszym celem zawsze jest tworzenie produktów, które pokochają nasi klienci, a dbanie o to by iPhone’y działały tak długo jak to możliwe jest tego bardzo ważną częścią.

Później swoich kilka minut mają współczesne akumulatory, a także — nareszcie — zmiany które zaserwowano od iOS 10.2.1. Czyli bardziej efektywne zarządzanie energią pozwalające dłużej podziałać słuchawkom i powstrzymać je przed nieoczekiwanym wyłączaniem. I faktycznie, udało się tego dokonać — ale za jaką cenę? W swoim wpisie firma twierdzi, że myślała iż wolniejsze działanie telefonów to… kwestia starzenia się telefonu (nowsze iOS gorzej działające na starszych urządzeniach) oraz błędów w oprogramowaniu, których w ostatnich odsłonach systemu nie brakowało.

Tańsza wymiana baterii w iPhone

Jak Apple chce odkupić swoje winy?

Firma straciła w oczach użytkowników już naprawdę dużo — dlatego nie pozostaje im nic innego, jak chociaż odrobinę wyciągnąć rękę do klientów, którzy poczuli się oszukani. I tak oto w jednej z najbliższych aktualizacji systemu dostaną oni większy wgląd w kondycję swojej baterii i dowiedzą się, czy ta może negatywnie wpływać na szybkość iPhone’a. Poza tym szykuje się obowiązująca do końca przyszłego roku dużo tańsza wymiana baterii w iPhone’ach 6 i nowszych. Standardowa cena takiej usługi to 79 dolarów — do końca grudnia 2018 roku zapłacimy za tę usługę w autoryzowanych punktach aż 50 dolarów mniej. Sam korzystam z iPhone’a 7, któremu prawdopodobnie niebawem przyda się taki lifting.

Ciekawe jak do sprawy podejdą polskie autoryzowane serwisy Apple i czy uwzględnią te zmiany w oficjalnym cenniku. Obecnie trzeba się tam liczyć z kosztami rzędu 350 złotych. Patrząc jednak na to jak wyglądało to w przeszłości, wizyta w Apple Store podczas najbliższych wakacji wydaje się nie być wcale głupim pomysłem. Pomijając już ceny, w jednym z autoryzowanych punktów lokalnie chcieli mi zabrać iPhone’a na kilka dni, podczas gdy w Apple Store po umówionym wcześniej spotkaniu wymiana trwała około godziny…

Źródło

Grafika