Social Media

Miliardy dolarów ze sprzedawanie wizerunku swojego ciała. OnlyFans świętuje rekordowe zyski

Patryk Koncewicz
12

Rekordowe zyski, miliony twórców i jeszcze większa ilość odbiorców. OnlyFans się nie zatrzymuje, szykując ambitne plany na kolejne lata.

Któż w 2016 roku – gdy OnlyFans zaczynało swą internetową karierę – mógł przypuszczać, że portal służący do publikowania nagich zdjęć stanie się jednym z największych serwisów społecznościowych. Pamiętam, że temat OF jeszcze kilka lat temu wzbudzał coś między żenadą a politowaniem. Dziś posiadanie przez „influencerkę” konta na OnlyFans nikogo nie dziwi, a wręcz jest zjawiskiem pożądanym. Nie ma się więc co dziwić, że firma generuje tak astronomiczne przychody. W 2021 roku doszło do prawdziwego rozbicia banku.

Rekordowe przychody pornografii pod przyjaznym płaszczykiem

OnlyFans udało się dokonać ruchu wizerunkowego na poziomie mistrzowskim. Jakimś cudem zdołali przekonać Internet, że nie są zwykłą stroną pornograficzną, jakich w sieci wiele, a platformą społecznościową, dzięki której twórcy mogą dzielić się treściami z oddanymi widzami. Sprzedawanie wizerunku nagiego ciała w sieci przemianowali na rolę content creatora i nagle wszyscy zapomnieli, że chodzi tam dokładnie o to samo, co na pospolitym PornHubie.

Zostawmy jednak kwestie ideologiczne i przejdźmy do konkretów, czyli do pieniędzy. Serwis Variety podzielił się ciekawym zestawieniem przychodów brytyjskiej firmy, która w 2021 przebiła wszelkie dotychczasowe rekordy. Ciężko stwierdzić czy to kwestia domowej nudy podczas pandemicznej rzeczywistości, a może raczej znormalizowania cyfrowej prostytucji. Istotne jest jednak to, że OnlyFans zanotowało 115-procentowy wzrost przychodów, a to oznacza kilka soczystych miliardów.

188 milionów aktywnych odbiorców

Nagie ciało to chodząca skarbonka i twórcy OF doskonale zdają sobie z tego sprawę. Pomysł na biznes oparty na najstarszym zawodzie świata wygenerował w 2021 roku przychód netto na poziomie 932 milionów dolarów, co daje nam wzrost aż o 160% w stosunku do 2020 roku. Jeśli zaś chodzi o pieniądze, które trafiły do twórców, to jest to kwota rzędu 3,86 miliarda dolarów. Od momentu założenia platformy w 2016 roku firma wypłaciła właścicielom kanałów ponad 8 miliardów USD. Przyznacie, że robi wrażenie?

Popularność OnlyFans rośnie w zastraszającym tempie, nie tylko jeśli chodzi o odbiorców, ale także twórców. Grono internetowych pracowników seksualnych powiększyło się w ubiegłym roku o 34%, dochodząc do ponad 2 milionów aktywnych użytkowników. Równie imponująco prezentuje się liczba osób korzystających z serwisu. Odbiorcy nagich treści wystrzelili o 128%, do poziomu 188 milionów.

20 milionów miesięcznie. Tyle zarabiała w ubiegłym roku najpopularniejsza „influencenka”

Firma – co może brzmieć dość zaskakująco – chce się teraz skupić na rozwijaniu bliźniaczej platformy OFTV, która nie zawiera nagości. Za pomocą darmowego streamingu twórcy mogą dzielić się treściami wykluczającymi pornografię, na przykład w formie vlogów lub niewyzywających fotografii. Włodarze serwisu chcą także przyciągnąć do OFTV nieco znanych osobistości. W tym celu nawiązali współpracę z aktorami występującymi w brytyjskim reality show „The Only Way Is Essex”.

Źródło: Depositphotos

Na koniec zostawię Was z garścią informacji o realnych zarobkach najpopularniejszych „twórczyń contentu”. Blac Chyna – telewizyjna celebrytka – w 2021 roku zarabiała średnio 20 milionów dolarów miesięcznie na publikowaniu nagich zdjęć i wideo. Drugie miejsce na podium zajęła była gwiazda Disneya, Bella Thorne, z szacunkowymi zarobkami rzędu 11 milionów na miesiąc. Jak widać zatem pieniądze są na wyciągnięcie ręki. Wystarczy tylko smartfon, trochę chęci i wyzbycie się godności. Później można już tylko liczyć banknoty.

Stock image form Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu