Microsoft

Nowa funkcja Windowsa 11 zmniejszy jego apetyt na RAM

KR
Krzysztof Rojek
18

Windows 11 nie tylko poprawi wygodę korzystania z eksploratora plików, ale też - sprawi, że będzie on oszczędniejszy. Ale raczej o niewiele.

O tym, że coraz bardziej zaawansowane systemy operacyjne potrzebują coraz więcej pamięci by "w ogóle" działać, nie trzeba nikogo przekonywać. Tam, Windowsowi XP wystarczał 1 GB pamięci, Vista spokojnie działała na 2, do 7 bez 4 GB lepiej było nie podchodzić, a przygodę z 10 i 11 lepiej zaczynać z co najmniej 8 GB RAM, bo inaczej może być krucho. Ba, i to dla wielu nie wystarcza, ponieważ pojawiają się głosy, że na obecnym etapie, żeby komfortowo korzystać z systemu, konieczne jest co najmniej dwa razy tyle. Mając świadomość, że nie każdy posiada tyle w swoim laptopie czy komputerze, dlatego pod maską Windowsa trwają pracę nad tym, żeby trochę zapotrzebowanie Windowsa ujarzmić. Tym razem połączyli przyjemne z pożytecznym, ponieważ oszczędności przychodzą w formie nowej funkcji.

System kart w Eksploratorze Plików dodatkowo oszczędzi nam pamięć RAM

Już kiedyś wspominałem, że na system kart w Windowsie czekam chyba jak na żadną inną funkcję, którą Microsoft dodał w ostatnim czasie. Pracuję w ten sposób na Linuxie i muszę przyznać, że fakt, iż wolne oprogramowanie już lata temu było w stanie ogarnąć ten system, a jedna z największych firm globu czeka z jej implementacją przez kilka lat, jest nieco żenujący. Teraz jednak, kiedy funkcja w końcu zadebiutuje w stabilnej wersji na jesieni tego roku, okazuje się, że przynosi ze sobą więcej korzyści niż tylko sprawniejsze zarządzanie plikami.

W dotychczasowym układzie, jeżeli chcieliśmy mieć uruchomione więcej niż jedno okno eksploratora plików, musieliśmy w systemie uruchamiać kolejny proces na każdy folder, który był jednocześnie widoczny na ekranie. To z kolei, według Microsoftu powodowało zwiększone zużycie pamięci RAM i ograniczało wydajność na urządzeniach z mniejszą liczbą gigabajtów. To jednak się zmieni, ponieważ nowy system nowy system zakłada, że każde okno otwarte na karcie będzie po prostu funkcją tego samego okna eksploratora, a nie jego kolejną instancją, co ma zredukować zapotrzebowanie systemu na pamięć operacyjną.

Czy tak się stanie? Ciężko stwierdzić. Przede wszystkim sam nie zaobserwowałem w managerze zadań by otwarcie większej liczby okien eksploratora znacznie podnosiło zużycie RAMu. Czy mam otwarte jedno, czy trzy okna - w dalszym ciągu zużycie oscyluje w granicach 95 MB (może plus 1 bądź 2 MB przy kolejnych oknach), więc potencjalne oszczędności są wręcz homeopatyczne, w szczególności, żę chociażby Edge w momencie pisania tego tekstu przy 12 zakładkach zżera 3,1 GB pamięci. Niemniej - optymalizacja tak zasobożernego systemu jakim jest Windows jest zdecydowanie warta pochwały i mam nadzieję, że na tej jednej opcji się nie zatrzyma.

Źródło 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu