Motoryzacja

Tesla Model 3 z czołgową trakcją. Tej ekipie zdecydowanie ktoś potrzymał piwo…

Krzysztof Kurdyła
0

Tuning niejedno ma imię, ale to co zrobiła grupa zapaleńców z Teslą Model 3 to jednak coś więcej. To czyste szaleństwo... chłopaki dorobili do elektrycznego samochodu trakcję gąsienicową i w efekcie powstał 6-tonowy, ekstremalny pojazd, być może terenowy ;)

Panzerkamftesla

Na ten szalony pomysł wpadło kilku Niemców, a że to naród, który ma jak wiadomo spore doświadczenie w temacie czołgów i gąsienic, to do tematu podeszli... prawie na poważnie. Efektem ich prac jest potężny, 6-tonowy pojazd o napędzie elektrycznym, z którego zapewne dumny byłby lubiący elektryczny napęd i gąsienice Ferdynand Porsche.

Żeby jednak w ogóle dało się Teslę na gąsienicach „posadzić”,  twórcy musieli stworzyć duże stalowe kratownice dla każdej z nich. Przymocowano do nich samochód, wózki z kołami nośnymi, koła napinające (na alufelgach!!) oraz ogromne napędowe koła zębate, przenoszące napęd z piast Tesli na gąsienice za pośrednictwem wielkiego łańcucha.

Panowie nie dbali przy tym w ogóle o wagę używanych do tej przeróbki komponentów, więc nie ma się co dziwić, że efekt końcowy waży tyle, co niektóre czołgi z lat 30. XX wieku. Nie mniej warto docenić, że cały zespół napędowy i zawieszenie stworzyli sami. Kupiona, a raczej zasponsorowana Tesla więcząca dzieło została na koniec specjalnie pomalowana, aby lepiej pasowała do tego bardzo brutalistycznego projektu.

Cybertruck może się schować

Efekt? Trzeba przyznać, że robi wrażenie i naprawdę jeździ, choć... na filmie zobaczyliśmy wyłącznie przejażdżkę po równym jak stół parkingu. Twórcy zamierzają jednak przetestować swój bezkompromisowy produkt w terenie i obiecali, że efejty pokażą w kolejnych filmach.

Czy ten potworek może sprawdzić się w off-roadzie? Spory niepokój musi budzić waga pojazdu, która będzie powodować duże obciążenia dla „teslowej” części tego projektu. Szczególnie niepewnie wygląda dla mnie zespół przeniesienia napędu Tesli z piast, które w trudniejszych warunkach mogą okazać się po prostu za słabe. Cóż, pożyjemy, zobaczymy.

Czy taki projekt ma jakiś sens praktyczny? Poza dobrą zabawą i promocją kanału YT oczywiście że nie, ale tego typu pozytywnych świrów zawsze warto wspierać, choćby klikiem na YT, do czego zachęcam, bo film jest zrobiony profesjonalnie i z humorem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news