KickStarter

To dzisiaj największy i najbardziej rozpoznawalny serwis finansowania społecznościowego, czyli crowdfundingu. Powstał w pierwszej połowie 2009 roku i chociaż nie był pierwszym tego typu projektem na rynku, to stał się symbolem całego zjawiska i urósł do naprawdę imponujących rozmiarów. Za jego pośrednictwem zebrano już setki milionów dolarów, donacji dokonały miliony ludzi. Kickstarter nie jest organizacją non profit – pobiera kilka procent z sumy zebranej przez pomysłodawców projektów (podobnie robi Amazon obsługujący opłatności Kickstartera). To czyni biznes naprawdę ciekawym pod względem zysków – zwłaszcza, że moda na finansowanie społecznościowe cały czas rośnie. Nagrodą dla firmy są nie tylko zarobione pieniądze, ale też pozytywne opinie płynące z całego świata, niejednokrotnie przedsięwzięcie doceniały największe media, a inne firmy działające na arenie crowdfuningu nierzadko podążają śladem tego gracza lub nawet chcą być z nim kojarzone.
Pierwszym projektem, który przełamał barierę miliona dolarów podczas zbiórki była stacja dokująca dla iPhone’a. Był początek roku 2012 – od tego czasu przybyło zbiórek opiewających na sumę miliona dolarów, niektóre zebrały ich nawet kilkanaście. Rekordzistą jest obecnie Coolest Cooler, czyli nowoczesna… lodówka turystyczna. Warto podkreślić, że w pierwszej dziesiątce najlepiej wspartych projektów dominują pomysły z dziedziny nowych technologii – znajdziemy tam m.in. smartwatch Pebble, konsolę OUYA, odtwarzacz/ekosystem Pono Music oraz kilka gier komputerowych. Chociaż Kickstarter stwarza spore możliwości, daje przedsiębiorcom, artystom i ludziom z pomysłem szansę na realizację ich wizji przy wsparciu darczyńców, to nie brakuje kontrowersji towarzyszących przedsięwzięciu. Pojawiały się już zbiórki, które były przerywane z różnych powodów, nie ma też gwarancji, że osoba/firma zbierająca środki zrealizuje projekt. Może się także okazać, że ostateczny kształt wspartego produktu rozminie się z zapowiedzią pomysłodawców i wyobrażeniami osób dotujących.
Problemy Kickstartera odzwierciedlają problemy całego środowiska crowdfundingowego. Przybywa w nim niestety ludzi, którzy chcą zebrać pieniądze na odtwórcze, przekombinowane lub po prostu niemożliwe w realizacji pomysły. Niektórzy upatrzyli w Kickstarterze sposób na zdobycie łatwych pieniędzy. Do działania zapewne zachęcają ich akcje w stylu zbierania pieniędzy na sałatkę ziemniaczaną – jej pomysłodawcy udało się zebrać z pomocą Kickstartera ponad 55 tysięcy dolarów.