Mobile

Sony Xperia 5 IV zapowiada się świetnie. Tylko co z tego?

Krzysztof Kurdyła
6

Xperia 5, ze względu na w miarę niewielkie rozmiary, zawsze było tym smartfonem Sony, które interesował mnie najbardziej. Nowa wersja przejęła kilka ciekawych rzeczy od większej siostry, ale nie wygląda, żeby Japończycy zrobili coś, aby powalczyć innego niż ja klienta.

Koniec okrągłych boków

Oznacza to oczywiście, że Xperia 5 IV nie wprowadzi w designie Sony rewolucji. Już po modelach 1 i 10 IV było wiadome, że w tym roku Sony cały czas będzie trzymać się swoich charakterystycznych i dla większości kontrowersyjnych założeń projektowych. Dla mnie zaleta, poza niepotrzebnie wydłużonymi proporcjami (ekran 21:9) układ ich smartfonów dla mnie wręcz perfekcyjny.

Prostokątne ekrany bez wcięć, wąska obudowa, czytnik na boku, chwalę ten układ w każdym teście tych urządzeń. Co więcej, w przypadku Xperii 5 IV zlikwidowano w końcu jej największą ergonomiczną wadę, śliską obudowę o zaokrąglonych rogach.

W nowej 5-tce skopiowano idealnie zaprojektowane boki serii 1. Są płaskie, z świetnie dobranymi ścięciami na krawędziach, a cały telefon wygląda, że otrzymał też piękne matowe, nie ślizgające się wykończenie. Nie mogę doczekać się testów, pytanie, ile osób ma tak specyficzne podejście jak ja...

Ewolucja w dobrym znaczeniu, ale...

W pozostałych kwestiach Sony niczym nie zaskakuje. Zgodnie z ich filozofią wprowadzono mniejsze lub większe ulepszenia, pokazując jak powinna wyglądać ewolucja w dobrym tego słowa znaczeniu. Akurat w 5-tkach tego poziomu ulepszeń ostatnio zabrakło, 5 III był typowym odgrzewanym kotletem, niewiele różniącym się od mark 5 II.

W tej wersji pojawiło się w końcu bezprzewodowe ładowanie - to, że telefon z tej półki cenowej go nie miał, było żenujące. Niestety Japończycy podobnie jak w Xperii 1 IV nie dają już w zestawie ani ładowarki, ani nawet kabla USB. Powiększyli za to baterię, ma obecnie 5000 mAh. Ekran 21:9 stał się o 50% jaśniejszy, a cały telefon chroni obecnie szkło Corning® Gorilla® Glass Victus®.

Wzorem większej Xperii wprowadzono do telefonu wszystkie najnowsze technologie Sony dla dźwięku i obrazu, ostatecznie ta seria również wyraźnie jest dedykowana dla twórców. Ciągle pozostawiono złącze słuchawkowe. Na pokładzie znajdziemy procesor Snapdragon 8 Gen 1. Jak widać smartfon stał się lepszy, załatał niektóre braki, oferuje komponenty na czasie. Tyle, że znów tam, gdzie powinien gonić konkurencję Japończycy z niewiadomych mi przyczyn odpuszczają. Może nie odpuszczają, wybierają świadomie drogę, o której wiadomo, że rynek jej nie kupi.

Dr. Jeckyll i Mr. Hide

Elementem, na który marketing Sony kładzie największy nacisk są aparaty. I to właśnie tutaj Japończycy, oferując fantastyczny hardware, grzebią swoje szanse. Z założenia ich aparaty, kluczową dla smartfonowej fotografii i filmowania technologię „computational photography” traktują jako zło i wygląda na to, że Xperia 5 IV nic tu nie zmieni.

Na konferencji zadałem pytanie, czy Sony zamierza wprowadzić w końcu coś w stylu Cinematic Mode z iPhona do ich trybu wideo. Ostatecznie jest to telefon dla twórców, a ta funkcja daje fantastyczne możliwości. Odpowiedź przedstawiciela była mniej więcej taka, że Sony daje tyle klasycznych rozwiązań na najwyższym poziomie (w domyśle z kamer i aparatów Alpha), że w takie rzeczy nie będą się bawić. Problem w tym, że tego oczekują smartfonowi klienci.

„Computational photography” ma swoje wady, ale w robieniu zdjęć i filmów nieprawdopodobnie ułatwia życie i daje możliwości, których klasyczne techniki w tak małych aparatach nigdy nie ogarną. Od smartfona oczekuje się łatwości robienia zdjęć w zastanej sytuacji, a nie operowania nim w trybie manualnym, jak profesjonalnym aparatem. Sony ciągle jednak nie chce tego zrozumieć.

A jednocześnie klienci nie chcą zrozumieć Sony. Coż z tego, że mamy tu świetne szkiełka i matryce, wyposażone w optyczne stabilizacje obrazu, słynne system AF od Sony czy możliwość kręcenia filmów 120 kl./sek. jeśli do zrobienia dobrego zdjęcia potrzebuje dużo czasu i sporej dozy szczęścia, ponieważ AI tych aparatów nie ogarnia porządnie nawet podglądu? Gdzie zdjęcia nocne w stosunku do konkurencji. A skoro rozmycie tła w filmie jest passe, to dlaczego dano tę opcję przy robieniu zdjęć?

To wszystko, w połączeniu z polityką cenową i designerską Sony powoduje, że Xperia 5 IV na starcie jest skazana na porażkę. Zaryzykuję takie stwierdzenie nawet bez przeprowadzenie testów tego smartfona. Piszę to kolejny raz i kolejny raz z żalem, dla mnie Xperia 5 IV wygląda świetnie, jest prawie ideałem ergonomicznym, a pomimo braku rewolucyjnych zmian, powinna być znacznie lepszym smartfonem od wersji mark III. Ale moja sympatia sytuacji rynkowej Sony nie poprawi.

Więcej szczegółów dotyczących tego telefonu znajdziecie w artykule Mirka.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu