Motoryzacja

Skoda ma własną fabrykę systemów akumulatorów dla aut opartych na platformie MEB

TN
Tomasz Niechaj
7

Skoda nie tylko deklaruje szybką transformację w stronę elektromobilności, ale rzeczywiście to realizuje. Jednym z elementów jest właśnie otwarta produkcja systemów akumulatorów do platformy MEB, na której bazuje wiele elektrycznych samochodów grupy Volkswagena. To m.in. Skoda Enyaq iV (także Coupe), Volkswagen ID.3, ID.4, ID.5, ale także Audi Q4 e-tron oraz Cupra Born. Mieliśmy okazję zobaczyć jak wygląda ten proces montażu w fabryce w Mlada Boleslav.


Dotychczas system akumulatorów do platform MEB montowany był tylko w Niemczech (europejskie lokalizacje), w Zwickau, gdzie odbywa się też produkcja Volkswagenów ID.3 czy ID.4 (test zasięgu tego samochodu). Duże zainteresowanie samochodami opartymi na MEB (przypomnę, że to także m.in. Skoda Enyaq iV oraz Audi Q4 e-tron (test wersji Sportback 50 quattro) oznaczało konieczność powiększenia możliwości produkcyjnych. Dlatego też poszerzono możliwości fabryki Skody w Mladej Boleslav, która od kilku dni (oficjalnie) montuje systemu akumulatorów do platformy MEB. Mowa o 250 tysiącach systemów rocznie! Do końca 2023 roku osiągnięty ma być kolejny etap: 380 000 rocznie.



Dla Skody oznacza to przede wszystkim szybszą i płynniejszą dostępność tych elementów do produkcji m.in. Skody Enyaq iV. Główną europejską lokalizacją jest wspomniane Zwickau. Istotną kwestią jest też geograficzna bliskość tych dwóch fabryk. Transport odbywa się koleją, co oczywiście ogranicza emisję gazów. Stacja załadunkowa jest częścią fabryki. Dodatkowo: z punktu widzenia Skody to bez wątpienia istotna nobilitacja w ramach grupy Volkswagena (obserwujemy to już od kilku lat), a także dowód na to, że Czesi bardzo dobrze i skutecznie realizują powierzone im zadania.


To rozbudowa fabryki w Mladej Boleslav. Dotychczas na jej terenie montowane były głównie samochody marki Skoda, wybrane modele. Ciekawostką jest to, że wszystko odbywa się na jednej linii i za Octavią z napędem hybrydowym na rolkach jedzie w pełni spalinowy Kamiq. Montaż systemów akumulatorowych był możliwy poprzez rozszerzenie zdolności fabryki, dodatkowe linie zajmują się wyłącznie „kompilacją” wspomnianych elementów platformy MEB. Wcześniej, bo od 2019 roku wytwarzane były tutaj akumulatory trakcyjne do samochodów hybrydowych typu Plug-In, jak wspomniana Octavia iV.

Czym tak właściwie są te „systemy akumulatorów”? Od poddostawcy (np. zlokalizowanej w Polsce fabryki LG Chem) przyjeżdżają moduły (każdy o pojemności 6,83 kWh), które montowane są w specjalnej ramie. Po doposażeniu w sterowniki, kontrolery i system chłodzący stanowi to całość systemu, do którego należy podłączyć (w pewnym uproszczeniu) silniki z elementami zawieszenia i mamy jeżdżącą platformę MEB. System akumulatorowy jest więc wspomnianą platformą, ale bez silników, elementów zawieszenia i kół. Jest to więc gotowy element, który zamontowany może być w dowolnym samochodzie bazującym na platformie MEB, niezależnie od wersji silnikowej, typu zawieszenia czy kół. Pasuje więc do każdego z wymienionych we wstępie aut.





Wspomniana rama odpowiada też za odprowadzanie energii cieplnej ze wspomnianych modułów akumulatorów. Na zdjęciu poniżej doskonale jest widoczna naprawdę duża ilość pasty termoprzewodzącej, poprzez którą odprowadzana jest energia do systemu chłodzenia cieczą, który znajduje się od spodu systemu i podłączony jest z wymiennikiem ciepła z przodu samochodu jak i systemem klimatyzacji.


Pomiędzy modułami (wzdłuż osi pojazdu) znajdują się kontrolery modułów (te z pomarańczowymi wyprowadzeniami) i cały system zarządzania ogniwami.

Montowane są dwa wymiary systemów akumulatorowych: pierwszy z 12 ogniwami (82 kWh brutto) oraz drugi, mniejszy, który występuje w dwóch wariantach: z 8 lub 9 modułami (odpowiednio: 55 lub 62 kWh).

Warto zwrócić uwagę, że niemal cały montaż systemu akumulatorów odbywa się z użyciem robotów. Pracownicy wykonują jedynie montaż wspomnianych wcześniej kontrolerów.


Wytworzony system akumulatorów jest sprawdzany pod względem elektrycznym, jak i szczelności układu chłodzenia. Następuje też wstępne naładowanie całego zestawu do mniej więcej 20-25%. Później trafia on do magazynu, który jest w 100% zautomatyzowany i monitorowany m.in. pod kątem temperatury.



Podczas konferencji prasowej, oprócz garści statystyk dotyczących fabryki, dowiedzieliśmy się też, że do 2030 roku Skoda poszerzy ofertę modeli elektrycznych o trzy kolejne auta, z czego każde będzie pozycjonowane poniżej Enyaqa iV zarówno cenowo jak i wielkościowo.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu