Mobile

Przez RODO powstaje mniej aplikacji? Jeżeli tak, to bardzo dobrze

KR
Krzysztof Rojek
0

Badacze dowodzą, że to właśnie RODO wykurzyło ze Sklepu Play niskiej jakości appki.

Bardzo dobrze pamiętam czas oczekiwania przed momentem, jak RODO weszło w życie. Pracowałem wtedy jeszcze w agencji PR i widziałem, że dosłownie każdy chciał ugrać trochę punktów, przewidując, jak to wiele pozytywnych zmian wprowadzi ten zapis. Jak się skończyło - wszyscy wiemy. Jeszcze więcej rzeczy do odklikania na wejściu w przypadku nowej strony internetowej, a kiedy przychodzi do realnych zalet, jak chociażby pozbywanie się natarczywych telemarketerów, cóż, wpływ RODO jest raczej mało zauważalny. Oczywiście, w momencie wejścia prawa w życie słyszeliśmy o ogromnych karach nakładanych na podmioty, które złamały prawo, ale były to raczej straszaki niż początek rewolucji. Teraz, cztery lata po wprowadzeniu RODO możemy zaobserwować jedną z konsekwencji wprowadzenia tego rozporządzenia, o której wcześniej myślało bardzo niewiele osób.

Czy przez RODO powstaje mniej aplikacji? Na to wychodzi

W badaniach socjologicznych bardzo duży nacisk kładzie się na to, żeby nie zakładać przyczynowości jakiegoś zjawiska tylko i wyłącznie, ponieważ wchodzi ono w korelację z innym zjawiskiem. Jednak czasami ciężko się przed takim wyjaśnieniem powstrzymać. Tak właśnie jest w przypadku badania "GDPR and the Lost Generation of Innovative Apps", w którym twórcy otwarcie przyznają, że to właśnie RODO spowodowało zniknięcie 1/3 aplikacji ze sklepu Play w latach 2016-2019, a także sprawiło, że pojawiało się o połowę mniej nowych programów. Jednocześnie, istniejące aplikacje które nie znikły w tym czasie, mogły cieszyć się znacznym, bo średnio nawet 25 proc. wzrostem popularności.

Oczywiste pytanie nasuwa się samo - czy zauważyliście zmniejszoną liczbę nowych aplikacji w Google Play? Ja na pewno nie. Badacze tworzący raport wyjaśnili to faktem, że dotyczy to przede wszystkim aplikacji o najniższej jakości, które albo zostały usunięte, albo też - nie spełniły standardów i nie dostały się do Sklepu. Zamiast tego użytkownicy mieli przenieść się na lepsze zamienniki, stąd też wzrost u innych graczy. Cóż, oczywiście - tak może być, aczkolwiek trzeba pamiętać, że Google samo także zmienia zasady przyjmowania nowych aplikacji oraz czyści swoje repozytorium z nieaktualizowanych apek. Więc o ile RODO jak najbardziej mogło mieć wpływ na Google Play Store, nie sądzę, by był on aż tak duży. Jeżeli jednak był i sprawił, że niskiej jakości programy zniknęły - tym lepiej dla nas, użytkowników.

Pamiętajmy, że niektóre aplikacje mogą zbierać niesamowite ilości danych osobowych i oczywiście można powiedzieć, że przez RODO nie powstał np. program, który wygryzłby TikToka czy Facebooka, albo też taki, który zrewolucjonizowałby nasze korzystanie ze smartfona. Ja jestem jednak zdania, że takie pomysły jednak z RODO by sobie poradziły, a pod nóż poszły aplikacje pokroju latarki, która potrzebuje dostępu do naszej lokalizacji. Jeżeli więc RODO miało taki wpływ na Sklep Play (i zapewne w jakiejś części App Store), można chyba dopisać to do (co prawda niezbyt długiej) listy zasług tego rozporządzenia.

Źródło 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu