Mobile

RAZR nie będzie wyglądał jak.. RAZR. Składak z nowym designem

KR
Krzysztof Rojek
4

Nowy składak Motoroli nie będzie już przypominał klasycznego modelu RAZR. Trochę szkoda, ale nie dało się inaczej.

Nostalgia w branży tech to potężna broń, której producenci nie wahają się użyć, by przyciągnąć konsumentów. Zobaczcie chociaż, jak na mocy nawiązania do klasycznych modeli Nokii biznes zrobiło HMD Global. Oczywiście - nie oznacza to, że uderzanie w nostalgiczne nuty jest czymś złym. Dobrze wykorzystane nawiązanie do retro jest czymś świetnym, co pokazała Motorola w kwestii swojego dotychczas jedynego składaka, czyli modelu RAZR. Oczywiście, telefonowi można było co nieco zarzucić i ostatecznie nie wytrzymał on rywalizacji z Samsungowym Flipem, ale w kwestii wyglądu był to naprawdę strzał w dziesiątkę i mi chociażby z tego powodu smartfona używało się naprawdę przyjemnie. Pomimo tego jednak stosunek ceny do specyfikacji zrobił swoje.

Motorola postanowiła więc przeprojektować RAZR. Nie do poznania

Niedawno do sieci wyciekła rzekoma specyfikacja nowego smartfonu Motoroli. Na pokładzie ma być Snapdragon 8 gen 1, nawet 12 GB pamięci RAM oraz ekran 120 Hz. Jak takie parametry wytrzyma bateria o pojemności (zakładanej) 2800 mAh? Nie wiem, choć się domyślam. Mówiło się też o trzech aparatach z tyłu, ale teraz wiemy, że skończy się "zaledwie" na dwóch. Skąd? Ano stąd, że niedawno pojawiły się w sieci pierwsze zdjęcia nowego urządzenia Motoroli.

Źródło: 91mobiles

Osoba, która przekazała zdjęcie, opowiedziała też, jak jej zdaniem nowy RAZR leży w dłoni i stwierdziła, że wraz z tym modelem znikają tak naprawdę wszystkie nawiązania do poprzednika, a telefon jest łudząco podobny do Galaxy Flipa. Widać to też na zdjęciu, po braku "podbródka" oraz po charakterystycznej, aluminiowej ramce dookoła korpusu. Motorola prawdopodobnie postawiła na taki wygląd, ponieważ było to jedyne rozwiązanie pozwalające "upchnąć" wewnątrz wszystkie podzespoły. Przypomnę tylko, że ze wszystkich składaków do właśnie Motorola RAZR była najsmuklejszym modelem i za to zawsze zbierała dużo plusów, ponieważ nie zajmowała dużo miejsca w kieszeni. Nowy wygląd jest bardziej pudełkowaty i o ile na pewno wpłynie to pozytywnie na funkcjonalność, to nieco żal mi, że tak szybko odpuszczono nawiązania do oryginalnego RARZ'a.

Nie oznacza to jednak, że na tym kończą się problemy składaka Motoroli. Przecieki mówią, że ze względu na konieczność zaprojektowania go od nowa, a nie tylko ulepszenia poprzednika, jego cena nie będzie się różnić od smartfona z 2020 roku. Przypomnę, że RAZR 5G kosztował u nas 6499 zł, podczas gdy Galaxy Z Flipa 3 można dziś spokojnie kupić poniżej 4 tys. zł. Nadal nie jest to mało, ale różnica cenowa jest znacząca. RAZR ma wyjść w okolicach sierpnia, a więc wtedy, kiedy Samsung pokaże Flipa 4, który, również według przecieków, ma być mocniejszy i tańszy niż poprzednik. Innymi słowy - Motorola musi się postarać, żeby podbić serca konsumentów.

Źródło

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu