35

Dlaczego korzystacie z polskich skrzynek e-mail? Po tygodniu mam dosyć

Zakładanie skrzynki e-mail było kiedyś jednym z zadań na zajęciach z informatyki. Dziś największym problemem są wolne adresy, których ubywa w najpopularniejszych usługach, a także spam, na który trzeba się godzić. Tylko dlaczego tak często wybierane są te skrzynki, gdzie jest go najwięcej i najbardziej irytuje?

Gmail był wyjątkowy i ekskluzywny

Do dziś pamiętam przechwałki mojego znajomego, który oznajmił mi, że jest już użytkownikiem poczty e-mail od Google. Gmail był wtedy czymś niedostępny, wyjątkowym, luksusowym. Założenie konta możliwe było tylko dzięki zaproszeniom, a pojemność sięgająca 1 GB (i stale rosnąca!) robiła przepotężne wrażenie. To w końcu był też czas, gdy usługi w chmurze nie istniały w takiej formie, jaką oferuje nam się dzisiaj, dlatego kategoria wersje robocze była miejscem, gdzie w załącznikach do wiadomości zapisywało się pliki, do których dostęp uzyskiwało się na innym komputerze. Nie potrafię sobie przypomnieć, które z kont Google powstało dzięki zaproszeniu, ale jednego jestem pewien: gdy uzyskałem dostęp do Gmaila, zapomniałem o innych (polskich) skrzynkach e-mail.

Polecamy: Jak założyć dziś prosty adres e-mail na Gmailu lub Outlooku

Jednym z najczęściej powtarzanych przez wszystkich atutów Gmaila był i jest filtr antyspamowy. Ilość i częstotliwość wyświetlania reklam w Gmailu wzrosła, ale wiem, że w pewnym stopniu wynika to z mojej aktywności w Sieci, gdzie czasem jesteśmy zmuszani do pozostawiania adresu lub wyrażania zgody na wysyłanie materiałów promocyjnych w zamian za jakieś korzyści. Nie mniej nawet w takich okolicznościach uporanie się ze zbędnymi wiadomości zajmuje niewiele czasu. Otwierając skrzynkę odbiorczą nie rzucają mi się w oczy reklamy, newslettery i inne tego rodzaju e-maile. Gdy wróciłem do swoich skrzynek na Onecie, WP i o2 przypomniałem sobie, dlaczego tak bardzo zależało mi na ucieczce z tych usług.

Ale nawet gdy poczta Google stała się szeroko dostępna miliony Polaków są nieprzekonane

Po zalogowaniu się i otwarciu głównej strony pierwsze co widzę, to sterta nieprzeczytanych maili, z których żaden nie został do mnie wysłany w organiczny sposób. Najprościej rzecz ujmując – to wszystko reklamy rozsyłane przez systemy. Zanim uda mi się przejrzeć, czy wśród nich nie znajduje się coś interesującego lub najzwyczajniej świecie istotnego, mija kilka do kilkunastu minut. Wielokrotnie zdarzało mi się też przesyłać innym osobom używającym takiej skrzynki wiadomości, które „nie docierały”. Jak się później okazało one po prostu ginęły w bałaganie stworzonym przez spam zalegający w skrzynce odbiorczej. Omyłkowe zaznaczenie go jako śmieć lub niezaznaczenie podczas usuwania tych e-maili jest bardzo łatwe i nawet mi się to zdarzyło, gdy okazało się, że na jednej z tych polskicskrzynek obecne są ważne wiadomości.

Zobacz też: Mamy już dostęp do testów nowej poczty e-mail – Hey.com. Jestem nią zachwycony!

Jakie są argumenty za skrzynkami pełnymi reklam?

I nawet jeśli ktoś napisze, że jemu niepotrzebne są dedykowane aplikacje mobilne na smartfony do obsługi e-maila, to nie potrafię choćby na dłużej niż tydzień wcielić się w użytkownika takiej skrzynki bez rosnącej frustracji prawie za każdym razem, gdy ją otworzę. Reklamy operatorów komórkowych, firm ubezpieczeniowych i inwestycyjnych, banków i finansowych instytucji, a także… krajowego rejestru długów, gdzie zachęcony zostałem do weryfikacji swojego statusu. Tymczasem w kategorii „SPAM” znalazła się… tylko jedna wiadomość, która pochodzi od sklepu, gdzie zarejestrowałem się jakiś czas temu i dotyczy aktualizacji regulaminu usługi. W teorii można to uznać za spam, ale czy na pewno? Bo na tle całej reszty wiadomości, które wylądowały w skrzynce odbiorczej, to ta aktualizacja regulaminu wydaje mi się nadzwyczaj poważną kwestią.

Polskie skrzynki mogą być miejscami wygodniejsze lub prostsze w obsłudze, ale zaznajomienie się z interfejsem i zasadami działania Gmaila, Outlooka czy jakiejkolwiek innej usługi, która nie zalewa nas reklamami, wcale nie jest tak dużym wyzwaniem. A może jednak?

Jak rozkłada się balans popularności usług e-mail? Gmail ma już 11,5 mln użytkowników w Polsce

google.com – poczta 9 007 534
wp.pl – poczta 7 291 168
onet.pl – poczta 4 528 419
interia.pl – poczta 2 951 147
o2.pl – poczta 3 012 808
gazeta.pl – poczta 306 240
yahoo.com – poczta 185 085
int.pl