VOD

Trzy duże zmiany, na które muszą być gotowi użytkownicy Netfliksa

Kliknij, aby włączyć dźwięk
15

Netflix planuje sporo zmian na swojej platformie i niektóre z nich mogą się pojawić szybciej, niż sądzimy. W grę wchodzi ograniczenie współdzielenia kont, wprowadzenie planu z reklamami oraz uruchomienie livestreamingu. Skąd te zmiany?

Koniec współdzielenia kont na Netfliksie?

To bardzo znacząca zmiana na Netfliksie, ponieważ przez wiele lat gigant nie tylko nie ograniczał takiej działalności, ale nawet na nią w miarę otwarcie przyzwalał. Oczywiście nigdzie w regulaminie usługi nie znajdziemy zapisu, że Netflix nie ma nic przeciwko udostępnianiu hasła innym osobom ani na jakich zasadach, ale ustami pracowników serwisu dawano nam do zrozumienia, że nikt nie będzie nas za to ganił. O zmianie podejścia do tej kwestii mówiło się od pewnego czasu, ale kluczowe okazały się ostatniej wyniki kwartalne, którymi podzielił się serwis. Odpływ 200 tysięcy subskrybentów i inne kłopoty sprawiły, że platforma będzie starała się zakleić każdy otwór, który ma wpływ na braki gotówki w kasie.

Współdzielenie konta z pewnością na to oddziałowuje, gdyż zamiast czterech profili na jednym koncie, Netflix może mieć czwórkę subskrybentów, którzy będą opłacać abonament. Nie wiadomo, na jaką dokładnie skalę jest to problemem dla Netfliksa, nigdy o tym otwarcie nie mówiono, ale wszyscy dobrze wiemy, jakie są realia. w dodatku gigant jest prawdopodobnie w stanie ocenić tę sytuację całkiem miarodajnie, bo weryfikacja adresu IP logujących się na koncie urządzeń nie jest zbyt trudna, a na pewno dysponują jeszcze bardziej dokładnymi narzędziami. Netflix planuje wprowadzić dodatkową opłatę do posiadanego planu za jeden lub dwa profile zewnętrzne. Polskich cen nie znamy, ale do końca tego roku wszystko powinno stać się jasne.

Netflix wprowadzi tańszy pakiet i reklamy?

Wzorem pozostałych graczy Netflix nie tylko zamierza wprowadzić reklamy na swoją platformę, ale nawet przyspieszył działania mające doprowadzić do uruchomienia nowego planu. Czy to wpłynie na ofertę Netfliksa, która posiada teraz trzy pakiety? Powinno, ponieważ gigant - pomimo eksperymentu z planami mobilnymi i super tanimi ofertami w wybranych krajach - od lat nie modyfikował oferty i podział na trzy pakiety. Lata temu dokonano takiego podziału zależnie od jakości, w jakiej oglądamy filmy i seriale, począwszy od SD, przez HD, a na 4K kończąc, ale dziś nikt inny nie bierze tego pod uwagę. Najwięksi rywale, czyli HBO Max, Disney+, Amazon Prime Video, a także Apple TV+ czy Viaplay mają pojedynczą opłatę, konkretną liczbę profili i ekranów. Co więcej, każda z tych usług jest tańsza od Netfliksa, który tylko w najwyższym pakiecie oferuje 4K i cztery jednoczesne streamy. To musi się zmienić, a dodanie tańszego pakietu z reklamami na pewno będzie częścią sporej rewolucji w ofercie Netfliksa, który zaczyna dostosowywać się do rynku. A to bardzo ciekawe zjawisko, bo do tej pory to firma Reeda Hastingsa dyktowała warunki konkurentom pełniąc rolę pioniera.

Dlaczego Netflix chce mieć treści na żywo?

Kilka dni temu pisaliśmy, że Netflix planuje uruchomić transmisje na żywo dla wybranych treści, co zupełnie nie pasuje do dotychczasowej polityki i strategii firmy. Powyższe przykłady powinny już jednak pokazać, że Netflix będzie gotowy zrezygnować z dotychczasowych wytycznych, by lepiej dostosować się do zmieniającego się rynku i zmieniających się widzów, bo jego działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Tworzenie tak ogromnych ilości treści nie przełożyło się na liczbę wysoko ocenianych i dobrze przyjmowanych produkcji, a wręcz przeciwnie. Netflix pracował na negatywne opinie przez pewien czas, gdy w ofercie nie pojawiały się seriale, które byłyby w stanie dorównać wcześniej debiutującym tytułom. Gdy pytamy o najlepsze produkcje Netfliksa, bez przeszkód wymienię kilkanaście seriali z wczesnych lat działalności, które po prostu należy zobaczyć, ale w ostatnim czasie zasada ta przestała obowiązywać i z coraz większym dystansem widzowie podchodzą do zapowiedzi nowości.

Sprawdź: Jak oglądać Netflixa

Źródło: Depositphotos

Wprowadzenie livestreamingu podniesie atrakcyjność już dostępnych formatów, bo w przypadku reality show, teleturniejów czy stand-upów transmisja na żywo sprawia, że widownia jest bardziej zaangażowana. Stwarza też to nowe możliwości, jak głosowania w czasie rzeczywistym nad wyborem najlepszego uczestnika. Gdybym wiedział, że mój ulubiony komik wystąpi po drugiej stronie globu, a ja mogę zobaczyć to na żywo na Netfliksie, na pewno wzbudzi to większe emocje i większe zainteresowanie z mojej strony. A takich jak ja może być i w innych okolicznościach (teleturnieje) na pewno będzie więcej. Czy takie wydarzenia będą dodatkowo płatne? Nie powinny, ale wprowadzenie livestreamingu otworzy też nowe możliwości przed platformą, ponieważ transmisje będą furtką na biletowanie niektórych wydarzeń. Czy Netflix się na to odważy? Rok czy dwa lata temu powiedziałbym, że nie ma na to szans. Dziś napiszę, że w ogóle by mnie to nie zaskoczyło.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu