Kryptowaluty

7 tysięcy fałszywych pracowników Binance na LinkedIn. Ekspert ostrzega przed krypto scamem

Patryk Koncewicz
1

LinkedIn nie radzi sobie z fałszywymi kontami. Te, które podszywają się pod pracowników giełdy Binance mogą stanowić poważne zagrożenie dla nieświadomych inwestorów.

LinkedIn to taki Instagram dla pracoholików. Na obu platformach konta użytkowników są nieco podkręcone dla lepszego efektu, z tą różnicą, że na LinkedIn zamiast chwalenia się wakacjami za granicą przylepiamy sobie dla atencji imponująco brzmiące nazwy stanowisk. Niektórzy jednak odlatują do tego stopnia, że przypisują sobie pracę na rzecz podmiotów, które w rzeczywistości nigdy ich nie zatrudniały. W przypadku jednej z największych giełd kryptowalutowych liczba pracowników na LinkedIn wynosi dobre kilka tysięcy, choć w rzeczywistości jest ich zaledwie… pięćdziesięciu. Eksperci uważają, że może być to wabik na naiwnych inwestorów.

Strzeż się kryptowalutowych ekspertów z LinkedIn

Binance, czyli chińska platforma kryptowalutowa, będąca jedną z najpopularniejszych miejsc do handlu walutami cyfrowymi jest nierzadko punktem wyjścia do kradzieży i wyłudzeń. Jak to zwykle bywa w świecie krypto, scamy opierają się głównie na naiwności i chęci szybkiego zarobku. Próg wejścia w inwestowanie jest dość wysoki, a szereg trudnych pojęć i wyliczeń może z początku wydawać się nie do przeskoczenia. Początkujący inwestorzy opierają więc swą wiedzę na bardziej doświadczonych graczach, którzy potrafią stworzyć iluzję szybkiego pomnożenia włożonego kapitału.

Źródło: Depositphotos

Media społecznościowe toną wręcz w samozwańczych ekspertach od krypto, którzy wykorzystują niewiedzę nowicjuszy do własnych korzyści. Zazwyczaj tacy delikwenci łowią swoje ofiary na Twitterze lub kryptowalutowych forach, jednak tym razem ostrzegawcza lampka powinna zapalać się także w przypadku LinkedIn. Dlaczego? Bowiem nagle zespół osób rzekomo zatrudnionych w Binance powiększył się do liczby aż 7 tysięcy osób. Rzecz w tym, że w rzeczywistości załoga chińskiej platformy liczy zaledwie 50 pracowników.

Przed potencjalnym zagrożeniem ostrzegł sam CEO Binance, Changpeng Zhao, prosząc użytkowników o wzmożoną ostrożność. LinkedIn nie po raz pierwszy ma z tym problem.

W czerwcu na łamach CNBC opisywano wyniki śledztwa FBI, które wykazały, że LinkedIn zmaga się z prawdziwą plagą fałszywych konto. W samym 2021 roku firma usunęła 32 miliony fejków zamieszanych w oszustwa. Wyłudzacze używają LinkedIn jako narzędzia, które ma wyciszyć obawy potencjalnej ofiary i umocnić jego przeświadczenie, że złodziej faktycznie jest pracownikiem Binance. Dzięki temu może manipulować początkującym inwestorem w celu wyłudzenia danych lub osiągania korzyści finansowych jego kosztem.

Moderacja LinkedIn dziurawa jak sito

O sprawie informował także Business Insider. W artykule przytoczono wypowiedź Bretta Johnosna, eksperta ds. cyberprzestępczości w Arkose Labs. Mężczyzna twierdzi, że LinkedIn niczego nie weryfikuje a filtry, których rzekomo używa platforma, są nieskuteczne. Twierdzi, że 7 tysięcy fałszywych kont powiązanych z Binance może być trampoliną do poważnych zagrożeń w postaci kryptowalutowych wyłudzeń.

John Goldstein – badacz ze Stanford – odkrył w marcu tego roku ponad 1000 fałszywych kont generowanych przez sztuczną inteligencję. Profile na LinkedIn posiadały fałszywe dane i zmyślone świadectwa pracy i edukacji. Biorąc pod uwagę fakt, że profile na platformie wyglądają jak kopiuj-wklej, nietrudno jest stworzyć nieistniejącego użytkownika, wyglądającego jak jeden z setek tysięcy pracowników korporacji.

Źródło: Depositphotos

Ile tak naprawdę jest fałszywych kont? Obliczenie tego jest w zasadzie niemożliwe, bo każdego dnia przybywa ich więcej, a serwis najwidoczniej nad tym nie panuje. LinkedIn twierdzi, że posiada zarówno ręczne jak i automatyczne systemy weryfikacji użytkowników oraz zespół moderatorów stale monitorujących konta. A to, że czasem zdarzy im się przeoczyć tu 7 tysięcy fejków, tam tysiąc – kto by się tym przejmował. Tak całkiem na poważnie, w kwestii kryptowalut warto ufać tylko sobie i nie ulegać poradom inwestycyjnym pseudoekspertów z Internetu. Zwłaszcza tym, którzy próbują się uwiarygodnić kontem na LinkedIn.

Stock image from Depositphotos 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu