Świat

Swastyka, chwalenie Hitlera i… półnagie zdjęcie Elona Muska. Kanye West wylatuje z Twittera

Kacper Cembrowski
9

Kanye West odkleił się do tego stopnia, że nawet przyjaźń z Elonem Muskiem mu nie pomogła. Raper kolejny raz wylatuje z Twittera.

Kanye West odpłynął nie pierwszy raz — ale tym razem wszyscy powiedzieli „dość”

Kanye West, a właściwie Ye, od jakiegoś czasu zachowuje się naprawdę niepokojąco — i z naprawdę wybitnego rapera, który był doceniany na całym świecie (o czym świadczy chociażby liczba zdobytych nagród czy sprzedanych płyt) stał się niezwykle antypatyczną postacią. Najpierw cyrk dotyczący wyborów prezydenckich, później stawianie niezwykle mocnego nacisku na duchowość, aż wreszcie tak abstrakcyjne wypowiedzi, że aż ciężko uwierzyć, że to nie fake.

Kanye tej nocy wziął udział w wywiadzie przeprowadzanym przez InfoWars, czyli program, który prowadzi skrajnie prawicowy teoretyk spiskowy Alex Jones, który nie cieszy się zbyt dobrą sławą i (podobnie jak Ye w ostatnim czasie) zabiera głos w sprawach, w których nie powinien. Takie połączenie zapowiadało się strasznie, a finalnie… okazało się jeszcze gorsze.

Kanye West wychwalał Hitlera i nazistów. To już definitywnie poszło za daleko

W wywiadzie Kanye zaczął… chwalić Adolfa Hitlera. Z ust rapera padły takie kwestie jak “Widzę dobre rzeczy w Hitlerze… Każdy człowiek ma coś wartościowego, coś, co ze sobą wniósł, zwłaszcza Hitler”, “Ale oni [naziści] też robili dobre rzeczy. Musimy przestać cały czas obrażać nazistów” czy “Kocham Żydów. Ale kocham też nazistów”. Zwieńczeniem całej rozmowy była kwestia: “Jest wiele rzeczy, które kocham w Hitlerze. Dużo rzeczy.”

Źródło: Depositphotos

Po całej rozmowie raper udostępnił na Twitterze zdjęcie półnagiego Elona Muska z dopiskiem, że chce, aby wszyscy zapamiętali tego tweeta jako jego ostatniego. Właściciel Twittera odpowiedział na ten wpis bez żadnych zarzutów, jednak kolejny post rapera, przedstawiający swastykę nad żydowską Gwiazdą Dawida, złamał prawa platformy.

Ye wrócił na Twittera po przejęciu Muska, a teraz znowu wylatuje. I jak najbardziej na to zasłużył

Kanye West jest jedną z największych postaci, które wróciły na Twittera po przejęciu platformy przez CEO Tesli i SpaceX - raper wcześniej został zbanowany za antysemickie i rasistowskie treści. Ponowne love story z platformą społecznościową z niebieskim ptakiem w logo nie trwało jednak specjalnie długo, bowiem profil Ye ponownie został zawieszony — i chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że była to słuszna decyzja. Musk napisał:

Starałem się jak mogłem. Mimo to ponownie [Kanye West] naruszył naszą zasadę zakazującą podżegania do przemocy. Konto zostanie zawieszone.

Źródło: Depositphotos

Nie trzeba było długo czekać na reakcję Ye, który chwilę później uaktywnił się na… Truth Social. Tak, tej platformie założonej przez Donalda Trumpa — bo gdyby absurdów było za mało, to Kanye jednak nie kupi Parlera, jednej z najbardziej prawicowych platform społecznościowych. Transakcja ta rzekomo upadła “dla dobra interesu obu stron”.

Absurd goni absurd. Musk jednak pierwszy raz od przejęcia Twittera zachował się słusznie

West wrzucał screenshoty z rozmowy, w której Musk chciał wyjaśnić z nim kwestię publikowanych treści. Musk napisał “Przepraszam, ale posunąłeś się za daleko. To nie jest miłość.”, na co Kanye, w swoim stylu, odpowiedział “Kto uczynił cię sędzią?”.

Źródło: Depositphotos

Zdobywca ponad 20 nagród Grammy na platformie Trumpa opublikował screen, na którym widać, że jego konto na Twitterze zostało zablokowane na 12 godzin. Czy po tym czasie raper wróci na platformę, czy wyleci z niej na stałe? A nawet jeśli Musk zdecyduje się nie banować go permanentnie, to czy duma Westa pozwoli mu na powrót?

Pomimo przyjaźni między Elonem a Kanye, dzisiaj granica została całkowicie przekroczona. Przykro ogląda się to, co od jakiegoś czasu reprezentuje sobą Ye — cieszy jednak słuszna reakcja Muska w tym przypadku.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu