7

Jetman: tego nie da się opisać – to trzeba zobaczyć

Marzenie o lataniu towarzyszy człowiekowi od czasów antycznych. Może nawet dłużej. Za sprawą rozwoju technologicznego ludziom w końcu udało się wzbić w przestworza chociaż wymagało to sporo wysiłku i kosztowało życie wielu śmiałków. Powstały ponaddźwiękowe samoloty i rakiety kosmiczne, ale niektórym i to nie wystarcza – szukają dalej. I dobrze, dzięki temu możemy zachwycać się […]

Marzenie o lataniu towarzyszy człowiekowi od czasów antycznych. Może nawet dłużej. Za sprawą rozwoju technologicznego ludziom w końcu udało się wzbić w przestworza chociaż wymagało to sporo wysiłku i kosztowało życie wielu śmiałków. Powstały ponaddźwiękowe samoloty i rakiety kosmiczne, ale niektórym i to nie wystarcza – szukają dalej. I dobrze, dzięki temu możemy zachwycać się projektami takimi, jak Jetpack. Podziwiać ludzi, którzy łamią kolejne bariery.

Inaczej planowałem ten wpis, ale ostatecznie postanowiłem skupić się na filmie, który znajdziecie poniżej. Nie będzie zatem o samym sprzęcie, bo o nim możecie poczytać na tej stronie. Znajdziecie tam także informacje na temat bohaterów krótkiego obrazu. Nie będzie o mieście robiącym sobie świetną reklamę, ale też zasługującym na uwagę. Wreszcie nie będzie o historii projektu, bo ta dopiero się tworzy. Co będzie? Czyste latanie. Zbliżone do tego, o jakim człowiek myślał przez tysiące lat. Niczym ptak, ale na niezłych sterydach. Nie statyczne, w koszu podwieszonym pod balon, nie w zamkniętej przestrzeni samolotu, nie w oparciu o super moce. Projekt opiera się na ludzkim dążeniu do przekraczania granic i udowadniania, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Pisałem dzisiaj o projekcie Void, który może nam zapewnić nową formę rozrywki. Fascynującą, pociągającą i pochłaniającą, ale jednak wirtualną. Nieprawdziwą. Latanie z pomocą skrzydła wyposażonego w silniki odrzutowe jest bardzo prawdziwe. Szalone i jednocześnie gwarantujące, że nie przeniesiemy się na dobre w wirtualny świat, jaki powstaje wokół nas. Przynajmniej nie będzie to dotyczyć wszystkich. Mocnych wrażeń można szukać także po tej stronie. Jest ich nawet więcej, są wielopłaszczyznowe i ciągle pojawiają się nowe. Nie jest z nami tak źle. A teraz do lektury filmu – warto i to więcej niż raz.