Kosmos

Teleskop Jamesa Webba pokazuje moc, pierwsza egzoplaneta sfotografowana

Krzysztof Kurdyła
5

Już początkowe osiągnięcia teleskopu Jamesa Webba są rewelacyjne. Każde „zdjęcie” dostarcza masy danych i wywołuje autentyczny opad szczęki. To ostatnio udostępnione na pierwszy rzut oka nie imponuje, ale to co ukazuje, i technika kryjąca się za jego wykonaniem, są fantastyczne.

Egzoplaneta złapana

To, co otrzymaliśmy od NASA tym razem, to obraz olbrzymiej egzoplanety HIP 65426 b, okrążającej młodą gwiazdę oddaloną od nas o 385 lat świetlnych. NASA pokazała obrazy uzyskane przy pomocy kamer pracujących w bliskiej (NIRCam) oraz średniej podczerwieni (MIRI).

Uzyskanie obrazu egzoplanety było możliwe dzięki temu, że oba te instrumenty wyposażone zostały w koronografy. Są to zestawy mikromasek, dzięki którym naukowcy są w stanie wyblokować dominujące światło gwiazdy macierzystej, które w normalnych warunkach, nie pozwala dostrzec samych planet. Jak podała NASA, w bliskiej podczerwieni planeta „świeci” 10 tys. , a w średniej kilka tysięcy razy słabiej od swojej gwiazdy.

Co już wiemy

Oczywiście od samego obrazu planety naukowcy zebrali masę danych na jej temat. Wiemy, że planeta ma masę od 6 do 8 mas Jowisza i jest bardzo młoda. Jej wiek oszacowano na 15 do 20 mln lat, Ziemia ze swoimi 4,5 miliardami jest przy niej leciwą staruszką. HIP 65426 b krąży po orbicie o promieniu około 100 jednostek astronomicznych, tak duża odległość bardzo pomogła w zrobieniu omawianych tu zdjęć.

Dla naukowców bardzo interesujące jest to, że dotychczas zebrane informacje wskazują, że mamy do czynienia z planetą, której parametry nie za bardzo pasują do istniejących modeli powstawania takich układów. Warto też dodać, że wcześniejsze badania nad nią wskazują na nietypowy skład atmosfery tego gazowego olbrzyma, z większą zawartością tlenu, a mniejszą węgla niż normalnie.

Więcej informacji na temat tego, co tam jeszcze odnalazł JWST znajdziemy niedługo w artykule, który naukowcy analizujący dane na temat HIP 65426 b właśnie przygotowują. Te zdjęcia, wraz z wcześniej podanymi informacjami dotyczącymi atmosfery innej egzoplanety, WASP-39 b, pokazują, jak potężnym narzędziem dla rozwoju naszej wiedzy o egzoplanetach jest teleskop Jamesa Webba.

JWST przekracza oczekiwania

Nie mniej ważną informacją podaną przez NASA jest dotychczasowa ocena instrumentów badawczych JWST. Naukowcy są nimi wprost zachwyceni i oceniają, że jakość danych znacznie przekracza to, czego oczekiwali jeszcze parę miesięcy temu. James Webb oferuje czułość i precyzje, o jakiej niedawno można było tylko marzyć. Podkreślają to zarówno badacze opisywanej tu egzoplanety, wcześniej podobnie wypowiadali się naukowcy od WASP-39 b.

Świetnie opisała to w kontekście obserwacji HIP 65426 b kierowniczka tego badania, dr Aarynn Carter. „Uzyskanie tego obrazu było jak kopanie kosmicznego skarbu. Ale najbardziej ekscytujące jest to, że dopiero zaczęliśmy”. Zgodnie z przewidywaniami JWST ma wszelkie cechy, aby wywołać rewolucję jeszcze większą od tej, która przyszła wraz ze zdjęciami z teleskopu Hubble'a. Jeśli mamy znaleźć w kosmosie planety podobne do Ziemii, to JWST zwielokrotnił nasze szanse w tym zakresie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu