YouTube

Gwiazdy światowej muzyki zhakowane. Autor włamania podpisał się pod swoim dziełem

Patryk Koncewicz
0

Teledyski najpopularniejszych muzycznych kawałków zostały podmienione na prześmiewcze wideo

Hakerzy to wielobarwna grupa internetowego społeczeństwa. Istnieją tacy jak Anonymous, którzy skryci w cieniu od lat starają się walczyć w słusznej sprawie. Jest też banda zadziornych nastolatków z Lapsus$, wykradających dane z serwerów gigantów branży big tech, między innymi dla „lepszego bytu” środowiska graczy. Niezależnie jednak o metody działania i intencji hakerskie akcje mają jeden wspólny mianownik, pociąg do sławy. W przypadku niektórych hakerów jest on tak duży, że sami przyznają się do winy, oczekując na atencję. Tak jak w przypadku „grupy przestępczej” z Los Pelaos, która odpowiada za włam na konta YouTube światowych gwiazd muzyki.

Hiszpański oszust zamiast teledysków gwiazd muzyki  

Wczorajszym porankiem kanały YouTube wielu popularnych gwiazd muzyki zaczęły wyświetlać dziwne treści. Widzowie donosili o nietypowych nagraniach z udziałem Paco Sanza – hiszpańskiego oszustwa odsiadującego wyrok – które emitowane były na kanałach artystów takich jak Lil Nas X, Eminem, Drake, Taylor Swift, Ariana Grande, Harry Styles, The Weeknd, Michael Jackson czy nawet Kanye West. Kanały te mogą poszczycić się widownią w liczbie setek milionów subskrybentów, zatem odpowiedzialny za włam troll miał nie lada publiczność. Teledyski po pewnym czasie zniknęły, jednak zdążyły utrzymać się na tyle długo, aby informacja obiegła internetowy świat.

Haker postanowił przy okazji zażartować z aktualnych trendów, umieszczając na feacie piosenki Justina Biebera między innymi Chrisa Rocka oraz Willa Smitha. Co ciekawe zostawił także wskazówkę dotarcia do autora tego zamieszania. W tytule kawałka wpisał bowiem nazwę konta na Twitterze która prowadzi do użytkownika Los Pelaos, przedstawiającego się jako „grupa przestępcza”. Włamywacz napisał także w tweecie, że sam nie wie już, kogo powinien jeszcze zhakować.

Za dystrybucję teledysków wielu światowych gwiazd muzyki odpowiedzialna jest firma Vevo. Jej rzecznik potwierdził incydent i poinformował, że prześmiewcze filmy opublikowało nieautoryzowane źródło. Firma broni się tym, że ani artyści, ani Vevo nie mogli nic w tej sprawie zrobić. Przedstawiciele zapewniają, że Vevo nie udostępnia bezpośredniego połączenia z wykonawcą, a jedynie udostępnia zweryfikowany kanał do przesyłania treści, które są później przekazywane do YouTube oraz docelowych artystów.

Zabezpieczenia YouTube wciąż dziurawe

To nie pierwszy raz gdy ktoś poluje na popularne wideo z wielomilionową liczbą wyświetleń. W 2018 roku YouTube zmagał się z atakiem na hitowe „Despacito” autorstwa Luisa Fons, które zostało zdjęte z sieci na krótki czas. Od tego momentu Google i YouTube skupiły się na poprawie zabezpieczeń zwłaszcza w przypadku największych kanałów. W ubiegłym roku zanotowano zaś intresnywną kampanię phishingową wymierzoną w youtubowych twórców. Z tego powodu platforma wymusiła na milionach popularnych kanałów używania weryfikacji dwuetapowej. Google natomiast rozdał użytkownikom wysokiego ryzyka ponad 10 tysięcy fizycznych kluczy uwierzytelnienia sprzętowego.

Źródło: Depositphotos

Jak widać pomimo podnoszenia poziomu zabezpieczeń i wprowadzania nowych mechanizmów obronnych YouTube wciąż posiada luki. Włamanie trolla z Los Pelaos skończyło się jedynie na nieśmiesznych żartach, jednak w rękach bardziej nieprzyjaznego hakera podmienione filmy mogły wyświetlać znacznie gorsze treści.

Stock Images from Depositphotos 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu