Gry

Użył złota z Warcrafta wartego 50 tysięcy dolarów, aby dać nauczkę nieuczciwym graczom Diablo Immortal

PK
Patryk Koncewicz
13

Gracz wykorzystał sztuczkę, dzięki której zamienił zalegające złoto z World of Warcraft na walutę w Diablo Immortal. Środków było tak dużo, że jego postać stała się niepokonana w trybie PVP.

W Diablo Immortal jedni płaczą, że gracze korzystający z wewnętrznej waluty zabijają przyjemność z gry, a inni biorą sprawy w swoje ręce i wykorzystują mikrotransakcje do siania paniki pośród uczestników, których karta kredytowa za bardzo świerzbi. Dokładnie tak, jak jeden z zatwardziałych fanów produkcji Blizzarda, który przetransferował tony złota z World of Warcraft na walutę w Diablo Immortal, stając się niepowstrzymaną potęgą trybu PVP.

Kody, które warto było trzymać w szufladzie

Gracz o nicku Naecabon – podobnie jak wielu innych fanów Diablo – był poirytowany wielorybami, czyli panoszącymi się postaciami, które swój poziom zawdzięczają niemałemu zastrzykowi gotówki. Postanowił więc urządzić polowanie, lecz do tego potrzebna była jednostka, która mocną przebije nawet graczy z najbardziej pojemnym portfelem. Sięgnął po kartę? Skądże! Wykorzystał zalegające środki z WoWa.

Otóż lata temu Naecabon uzbierał na eventach Blizzarda kody, umożliwiające pozyskanie specjalnych łupów, warte od 1000 do 2000 dolarów. Sprytny gracz miał w planach sprzedać je w przyszłości za dużo większą sumę, jednak po czasie okazało się, że do interesów brakuje chętnych. Nie oznaczało to jednak, że kody były bezużyteczne. Naecabon przy pomocy wirtualnych rynków zamienił je na 600 milionów złota w World of Warcraft, które następnie przetransferował na tokeny, które zasiliły stan konta Blizzard. W specjalnym wątku na Reddicie poinformował, że w momencie gdy uświadomił sobie, jak wiele środków wygenerował, postanowił stworzyć prawdziwego pogromcę „wielorybów”, aby zmiażdżyć graczy wspierających się gotówką.

Nekromanta pogromcą wielorybów

Środki zgromadzone na koncie Blizzard Naecabon wydał na niesławne ulepszenia klejnotów, będące na językach fanów Diablo od premiery mobilnej odsłony. Dzięki nim udało mu się osiągnąć 7000 punktów rezonowania, odblokowując 4 z 5 specjalnych premii. Co to oznacza w praktyce? Jego Nekromanta stał się niepokonany.

„Jako Necro Wieloryb czuję się w tej chwili dosłownie nie do powstrzymania. Nie walczyłem z innym graczem 1 na 1, który choćby zbliżył się do pokonania mnie w moim obecnym sprzęcie/wyposażeniu. Miażdżę ich w kilka sekund, wieloryby lub nie. Naprawdę nie mogę się doczekać mojego pierwszego spotkania, które sprawi mi problemy, jestem jak ten koleś z 300, polujący na swoją chwalebną śmierć” – fragment wypowiedzi Naecabon na Reddicie

Naecabon twierdzi, że traktuje to jako rozrywkę. Bawi go polowanie na graczy, którzy przechwalają się na streamach ilością wydanej gotówki. Gracz nie ma zamiaru monetyzować swoich wyczynów, stąd też nie prowadzi żadnych transmisji na żywo. Trochę jak taki Robin Hood, który wybija bogatych z tą różnicą, że nie rozdaje nic biednym. Jeśli więc kiedykolwiek postanowisz spróbować swoich sił w trybie PVP i ujrzysz nick Naecabon, lepiej bierz nogi za pas.

Żródło: Blizzard

Tymczasem gracze dalej przeżywają istnienie mikropłatności w Diablo Immortal, dokopując się coraz to nowszych wyliczeń. Według aktualnych szacunków pełne wymaksowanie postaci wraz z 36 pięciogwiazdkowymi klejnotami trzeba wydać nawet 2,6 miliona złotych. Oczywiście należy pamiętać, że jest to absolutnie skrajny przypadek, a do normalnej gry wydawanie prawdziwych pieniędzy nie jest konieczne. Jeśli chcecie zaczerpnąć więcej informacji na temat rozgrywki, to zapraszam do naszych pierwszych wrażeń dostępnych pod tym adresem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu