Militaria

Ależ bym w to grał. Amerykańska armia dostanie symulator wojen kosmicznych

Krzysztof Kurdyła
1

Jako miłośnik gier wojennych z zazdrością patrzę na wojskowe symulatory pola walki. W porównaniu do gier uwzględniają znacznie więcej elementów, dbając o realizm, a nie grywalność. Slingshot tworzy nowy system tego typu, tym razem dla domeny kosmicznej. Oj, grał bym...

Domena kosmiczna

Slingshot Aerospace tworzy swój nowy system, realistyczną symulację środowiska kosmicznego na zlecenie US Space Force. Kontrakt na ten cel opiewa na kwotę 25 milionów dolarów, wojsko nie żałuje pieniędzy, ponieważ chce dostać ten symulator jak najszybciej się da.

Projekt, nazwany „Digital Space Twin” (cyfrowy bliźniak kosmosu) będzie dokładnie odwzorowywał fizyczne warunki panujące w kosmosie, mechanikę orbitalną oraz odwzorowywał dokładnie obiekty orbitalne i pogodę kosmiczną w czasie rzeczywistym.

Nie znalazłem niestety informacji, jakie obszar będzie odwzorowany cyfrowo, ale spodziewam się, że będzie to minimum przestrzeń cislunarna, być może obszar pomiędzy punktami libracyjnymi układu Słońce-Ziemia (bez L3 oczywiście), a kto wie może i cały obszar zawierający orbitę Marsa. Ostatecznie ta planeta jest już realnym celem dla ludzkości, więc dla armii także.

Prace nad tym systemem są już zaawansowane, ponieważ firma przygotowywała ten system jako produkt komercyjny, a teraz dostosuje go jedynie do wymagań wojska. Wersja cywilna, jako mniej zaawansowana od wojskowej ma się pojawić na rynku już niedługo. Niestety, spodziewam się, że nie w postaci gry, ale horrendalnie drogiego systemu dla firm sektora kosmicznego.

Kosmiczny Clausewitz

US Space Force chce używać tego systemu do:

  • prowadzenia realistycznych gier wojennych
  • planowania własnych misji kosmicznych
  • symulowania działania nowych statków kosmicznych czy konstelacji.

Szczególnie tak pierwsza opcja brzmi interesująco, choć raczej nie dla fanów gier typu Command & Conquer, ale osób interesujących się symulatorami typu Kerbal Space Program z ciągotami do wojskowości. Gry wojenne przy dzisiejszym poziomie sprzętu kosmicznego nie będą dynamiczne, mogą za to pomóc w zrozumieniu zawiłości mechaniki orbitalnej.

Przede wszystkim mają jednak pomóc w wypracowanie strategii i taktyki na wypadek wrogich działań podejmowanych przez innych kosmicznych graczy. Dziś jest to, nie ukrywajmy, terra ;) incognita. Już choćby z tego powodu fajnie byłoby móc rozegrać w takim systemie jakieś scenariusze.

W pogoni za realizmem

Pozostałe zadania są oczywiście również wartościowe i jak przypuszczam, będą oparte o te moduły, które znajdą się również w wersji cywilnej. Przykładowo, planując budowę konstelacji satelitów będzie można częściowo sprawdzić jej działanie już na etapie planowania. Być może taki symulator mógłby pomóc SpaceX uniknąć katastrofy misji Starlink 4-7?

Przypomnę, burza geomagnetyczna doprowadziła wtedy do utraty większości z wyniesionych w ramach tej misjo satelitów. Jestem bardzo ciekaw, na ile realistyczny będzie model pogody kosmicznej, w tym temacie spora część zjawisk wciąż ma przed nami swoje tajemnice.

Dodatkowym elementem systemu ma być moduł Slingshot Laboratory, który będzie wspomagać naukę podstaw zaawansowanej aerodynamiki. Firma przygotuje też programy szkoleniowe dla wojska, ich służb szkoleniowych i Narodowego Instytutu Bezpieczeństwa Kosmicznego. Czas na realizację kontraktu to zaledwie 39 miesięcy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu