Motoryzacja

Alfa Romeo Tonale 130 KM Hybrid TCT – ciekawy system hybrydowy. Pierwszy jazda próbna

TN
Tomasz Niechaj
49

Hybryda? Miękka hybryda? Alfa Romeo Tonale 1.5 l 130 KM lub 160 KM nosi oznaczenie „Hybrid”, które wskazuje na dodatkowe, elektryczne, podzespoły w układzie napędowym bazującym na benzynowym silniku 1.5 l. Podczas pierwszych jazd próbnych mieliśmy okazję zapoznać się z tym samochodem, nie tylko pod kątem właściwości jezdnych, ale także układu hybrydowego właśnie.

Alfa Romeo Tonale była zapowiadana już kilka lat temu i rzeczywiście klienci oczekiwali czegoś nowego, świeżego w tym segmencie (na dzień pisania tego materiału złożono w Polsce ponad 500 zamówień). A mowa o segmencie C-SUV premium, bo tak producent chce plasować Tonale – jako rywal dla Audi Q3, BMW X1, Mercedesa GLA czy Volvo XC40. Mierzone jest więc wysoko. W jaki sposób włoska marka chce się tutaj wyróżnić?

Alfa Romeo Tonale bazuje na platformie znanej z Jeepa Compass. Wspólnych elementów trzeba jednak naprawdę szukać np. w specyfikacji (identyczny rozstaw osi) czy identycznego, ale odwróconego o 90 stopni zestawu dwóch gniazd USB C i A w konsoli centralnej. Zarówno z zewnątrz jak i w środku Tonale ma swój unikalny i klasyczny dla włoskiej marki charakter i liczne detale.

Hybrydowy napęd Alfa Romeo Tonale

Podstawowy silnik – benzynowy, 4-cylindrowy o pojemności 1.5 l – dostępny jest/będzie w dwóch wariantach mocy: 130 oraz 160 KM. Na drogi wyjechały już samochody w słabszej odmianie, a w ciągu najbliższych tygodni klienci otrzymają zamówione wersje 1.5 l 160 KM Hybrid. W późniejszym czasie (wrzesień 2022) do oferty dołączy diesel (też 1.5 l, 130 KM), a także hybryda Plug-In z napędem na cztery koła i mocy ponad 270 KM – to już w 2023 roku.


Interesującą kwestią jest hybrydowy napęd Tonale oparty właśnie na jednostce 1.5 l – nie mówię tutaj o wersji PHEV (Plug-In Hybrid), która ma być dostępna w 2023 roku. Alfa Romeo przygotowała bowiem dosyć ciekawą konstrukcję, która oprócz jednostki spalinowej ma aż dwa silniki elektryczne, z czego jeden znajduje się w skrzyni biegów (o mocy 15 kW), a drugi pełni rolę startera/generatora jak w miękkich hybrydach (PHEV). Wszystko to jest wspierane przez akumulator litowo-jonowy o pojemności 0,77 kWh, napięciu 48 V i mocy 22 kW. Żeby lepiej zrozumieć różnice między miękką hybrydą, klasyczną hybrydą, a hybrydą Plug-In odsyłam Was do materiału na ten temat.

Okazuje się bowiem, że Alfa Romeo Tonale 1.5 l Hybrid można traktować jako klasyczną hybrydę. Elektryfikacja tego napędu pozwala bowiem na spokojne ruszenie (w przód lub w tył) bez konieczności włączania silnika spalinowego. A więc, wyraźnie więcej niż tylko wyłączenie silnika spalinowego na postoju czy w trakcie jazdy po zdjęciu nogi z pedału przyspieszenia (tylko tyle i aż tyle otrzymujemy wraz z Mild Hybrid, miękką hybrydą). Tym samym, pod względem teoretycznych możliwości hybryda w Tonale 1.5 l oferuje te same możliwości, co hybrydy które znamy z takich marek jak Toyota, Honda czy Hyundai. Oczywiście zakres możliwości może być (i jest) inny, o czym za chwilę. To istotna informacja, gdyż dopasowując styl jazdy do oferowanego napędu można uzyskać znaczącą redukcję zużycia paliwa.


Nagrałem przejazd Alfą Romeo Tonale 1.5 Hybrid na podwarszawskich drogach wraz z wjazdem do Warszawy w ekstremalnym wręcz upale – 35-37 stopni Celsjusza. Jest to o tyle istotna informacja, że takie warunki wymusiły mocne działanie klimatyzacji, co uniemożliwiło wyłączanie się silnika spalinowego np. na postoju. Gdy w godzinach przedpołudniowych wyjeżdżaliśmy z Warszawy, temperatura była jeszcze niższa i wówczas silnik spalinowy wyłączał się dużo wcześniej i częściej.

Finalnie uzyskałem 5,9 l/100 km, co uznaję za dobry wynik biorąc pod uwagę warunki temperaturowe. Na filmie wyraźnie widać momenty, w których silnik spalinowy wyłącza się po tym jak zdjąłem nogę z gazu w trakcie jazdy. Polecam również obejrzeć materiał, który nagrał Maciej Pertyński, a szczególnie te fragmenty:

  • 00:30 – Tonale spokojnie rusza bez uruchomionego silnika spalinowego,
  • 12:00 – przyspieszenie od ok. 30 do 35 km/h bez udziału jednostki benzynowej,
  • 23:30 – prawie 500 metrów przejechane z wyłączonym silnikiem spalinowym.

O ile ostatnia obserwacja jest możliwa w przypadku miękkiej hybrydy, o tyle dwie pierwsze już nie. A zapewnia to właśnie wspomniany wcześniej silnik elektryczny umieszczony w skrzyni biegów o mocy 15 kW. Taka moc w zupełności wystarczy do realizacji wyżej wymienionych zadań.

Zwracam tutaj uwagę na obecność drugiego silnika elektrycznego – startera/generatora – w układzie napędowym Alfa Romeo Tonale Hybrid, który za pomocą paska jest w stanie odebrać z silnika spalinowego energię (np. do ładowania akumulatora), jak i go uruchomić. Co istotne, robi to bardzo delikatnie i wprost niezauważalnie, także w trakcie jazdy. Przypominam tutaj o większej mocy akumulatora (20 kW) względem mocy dużego silnika elektrycznego (15 kW), który jest zamontowany w skrzyni biegów.

Ograniczenia? Pierwszym, o którym należy wspomnieć jest sprężarka klimatyzacji, która napędzana jest w sposób tradycyjny (paskiem z silnika spalinowego). Oznacza to, że przeciwnie do hybryd np. Toyoty, klimatyzacja w Tonale Hybrid wyłącza się po zgaszeniu jednostki spalinowej. Stosunkowo mała moc jednostki elektrycznej pozwala na jazdę w trybie elektrycznym przy małych prędkościach. Dodatkowo: jeśli podczas jazd próbnych zaobserwujecie delikatne szarpanie podczas spokojnego hamowania, to wynika ono właśnie z odzyskiwania energii poprzez główny silnik elektryczny. Jest to dosyć częsta przypadłość samochodów hybrydowych typu Plug-In o analogicznej konstrukcji (motor elektryczny w skrzyni biegów).


Z pewnością nie wyczerpałem wszystkich interesujących informacji dotyczących napędu hybrydowego w Alfa Romeo Tonale. Myślę, że niebawem wypożyczę samochód na pełne testy i przygotuję właściwy przejazd po mieście, a także przy trzech prędkościach „na trasie” w celu weryfikacji zużycia paliwa. Przyjrzę się też dokładniej możliwościom układu napędowego.

Jak jeździ Alfa Romeo Tonale?

Z racji mocno ograniczonego czasu nie byłem w stanie w szczegółach przetestować Tonale, a większość czasu poświęciłem na analizowaniu hybrydowego napędu opartego na jednostce benzynowej 1.5 l. Niemniej: auto prowadzi się całkiem komfortowo i oferuje dobre wygłuszenie otaczających szumów. Zawieszenie również wpisałbym w komfortowy charakter, choć ogranicza go wyraźnie zastosowanie 20-calowych felg z niskoprofilowymi oponami. Polecam jednak pozostać przy mniejszych jeśli zależy nam na komforcie codziennego podróżowania. To samo układ kierowniczy: bardzo lekki (silnie wspomagany).



Wyżej omówiony, raczej komfortowy charakter Alfy Romeo Tonale nie do końca łączy się jak dla mnie z bardzo bezpośrednim układem kierowniczym, a szczególnie z faktem, że jest on tak mocno wspomagany. W efekcie podczas bardziej żwawej jazdy ma się wrażenie oderwania od jezdni. Tonale bardzo żwawo reaguje na ruchy kierownicy, ale nie ma tej łączności, którą znamy choćby z większego Stelvio. Trudno też mówić o sportowych doznaniach, gdy silnik napędzający niezbyt lekkie przecież auto (~1600 kg) ma 130 KM i oferuje sprint do 100 km/h w okolicach 10 sekund. Dużo lepszym wyborem będzie więc wersja 160-konna.



Wnętrze Tonale okazało się wykończone dobrej jakości materiałami i cechuje się dobrym spasowaniem. W miejscach, w których spoczywają nasze ręce znajdziemy raczej miękkie materiały, a nawet te twarde mają przyjemną fakturę. Kierownica świetnie leży w dłoniach i jest obszyta wysokiej jakości skórą. Obiekcje mam tylko w kwestii tych wielkich łopatek/manetek do ręcznej zmiany przełożeń. No, nie w tej wersji silnikowej :) Szczególnie, że są tak duże, że mogą przeszkadzać w operowaniu manetką kierunkowskazów czy wycieraczek.


Absolutnie nie mogłem też narzekać na ilość miejsca w środku, nawet z tyłu, w systemie „sam za sobą” (mam 1,84 m wzrostu) bez problemu usiadłem i miałem jeszcze trochę luzu przed kolanami i nad głową. Niektórzy zwracają też uwagę na stosunkowo wysoką pozycję siedzącą, choć jak dla mnie to kwestia preferencji.

Na koniec

Tonale to z pewnością zupełnie nowe otwarcie dla Alfy Romeo. Nowy segment, zupełnie nowi klienci, nowe podejście do budowy samochodu, nowe układy napędowe z wyraźnym kierunkiem na elektryfikację. Patrząc na pokaźną liczbę zamówionych samochodów (ponad 500 sztuk w Polsce), atrakcyjna stylistyka oraz świeży powiew w segmencie były wyczekiwane.



Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu