microsoft surface windows 10
14

Po raz kolejny duża funkcja dla Windows 10 opóźniona. To staje się tradycją

Microsoft przygotowuje się do jesiennej aktualizacji dla Windows 10 o nazwie Fall Creators Update. Mogło się wydawać, że znamy już wszystkie nowości, które się w niej pojawią, a na przestrzeni czasu ewentualnie doczekamy się kolejnych, pomniejszych zmian. Dzieje się jednak odwrotnie - zostało potwierdzone, że w Fall Creators Update nie zobaczymy świetnie zapowiadającej się funkcji Timeline. 

Moje kontakty w Fall Creators Update, zamiast Creators Update…

Nie jest to pierwszy taki przypadek. Pamiętacie funkcję Moje kontakty, która należała do czołowych nowości w Creators Update? Podejrzewam, że część z Was nawet o niej nie wie. Najważniejsze jest to, że nie zdołała ona dotrzeć do końcowego użytkownika Windows 10 w aktualizacji dla twórców, dlatego przełożono jej premierę na tegoroczną jesień. I tak wzmocniła ona listę nowości w Fall Creators Update. Już niedługo będziecie mogli umieścić skrót do danego kontaktu na pasku zadań, by móc rozmawiać z daną osobą za pomocą zintegrowanych komunikatorów i innych usług (Skype, Outlook), a także wymieniać pliki czy sięgać po informacje na temat naszego rozmówcy. Niestety, o głębszej integracji z Messengerem i innymi popularnymi komunikatorami możemy zapomnieć.

Windows 10 Timeline w przyszłym roku, zamiast w Fall Creators Update

Wyżej opisana nowinka trafi do nas jesienią. A co nie trafi? Chodzi o funkcję Timeline, czy odpowiedź Microsoftu na funkcje Hand Off, która trafiła kilka lat temu na urządzenia Apple. Pozwala na wygodne kontynuowanie pracy zmieniając urządzenia, na przykład szybkie otwieranie na smartfonie aktywnej do tej pory na komputerze strony internetowej czy uruchomienie edytora tekstu z bezpośrednim przejściem do konkrentego dokumentu i miejsca, gdzie skończyliśmy pracę. W praktyce wypada to całkiem nieźle i zdarzyło mi się kilkukrotnie sięgnąć po takie rozwiązanie.

Windows 10 Timeline

Jednak propozycja Microsoftu będzie różnić się od wersji Apple, ponieważ nie będzie zamknięta w gronie urządzeń tej samej firmy i dwóch platform – mobilnego iOS-a oraz macOS. Microsoft stawia na pełną multiplatformowość od dawna, dlatego Timeline będzie działać pomiędzy smartfonami i tabletami z iOS-em oraz Androidem oraz komputerem z Windows 10. Takie podejście jest godne pochwały, ale pewne jest, że przygotowanie w pełni działającego, stabilnego i niezawodnego rozwiązania w takich okolicznościach nie jest łatwe. Na wyczekiwany, uniwersalny schowek również poczekamy.

Duże aktualizacje do Windows 10 dwa razy w roku

Microsoft notuje więc opóźnienie, które w rzeczywistości okaże się kilkumiesięcznym poślizgiem. Dobra wiadomość jest bowiem taka, że kalendarz  aktualizacji Windows 10 zakłada premierę kolejnego uaktualnienia w okolicach marca przyszłego roku. To około 6 miesięcy po terminie wrześniowo-październikowym.

Nie ma co ukrywać. Microsoft pracuje na najwyższych obrotach dostarczając zmian i poprawek do Windows 10 przez cały czas, więc takie opóźnienia nie powinny nas dziwić. Z drugiej jednak strony kierownictwo chyba coraz częściej spogląda na swoje zamiary zbyt optymistycznie i później musi przyznawać się do przesunięć. Taka mini-tradycja.