windows 10 okienka menu start
25

Windows 10 dożywotnio dla wszystkich maszyn? Otóż nie, nie dla wszystkich…

Microsoft przeżywa właśnie "lekki" kryzys wizerunkowy, który został zgotowany mu przez samego Intela. Okazuje się, że tuż po tym, jak skończyło się wsparcie dla procesorów Intel Atom z serii Clover Trail, Microsoft zdecydował o tym, że komputery wyposażone w owe układy nie otrzymają już kolejnych aktualizacji rozwojowych. Te dotyczące bezpieczeństwa będą dostępne dla owych maszyn aż do 2021 roku.

Trzeba sobie jednak wyjaśnić, co w ogóle się stało. Przypomnijmy, procesory Intel Atom z serii Clover Trail miały być konkurentami dla innych konstrukcji opartych na architekturze ARM. Same układy to raczej mało wydajne podzespoły, które wystarczają głównie do podstawowych zadań – i to również bez szaleństw. Należy brać również pod uwagę, że pod kontrolą tych procesorów znajdują się obecnie 3-4 letnie maszyny, które już niedługo powinny udać się na zasłużoną emeryturę. Warto dodać także, że najnowszą generację Atomów reprezentują układy Cherry Trail – znacznie wydajniejsze procesory. Nie bez znaczenia są również procesory Intel Core M, które w stosunku do Atomów cechują się już naprawdę dobrymi osiągami.

Dlaczego Microsoft zdecydował się pozbawić procesory Intel Atom Clover Trail kolejnych aktualizacji Windows 10?

Dla procesorów Intel Atom Clover Trail nastąpił koniec wsparcia interaktywnego (tzw. EOIS) – producent zdecydował o tym, że te układy nie będą już otrzymywać kolejnych aktualizacji oprogramowania bazowego. To zaś oznacza, że nie będą dostępne także nowe sterowniki dla tych układów. Co za tym idzie, może się okazać, że przyszłościowe wersje systemu Windows nie będą zgodne z tymi procesorami ze względu na poczynione przez Microsoft zmiany. A przecież warto wiedzieć, że obecnie Windows 10 nie jest już tym, czym były wcześniejsze wersje. Gigant traktuje owe oprogramowanie jak usługę, która cały czas ewoluuje, dodawane są do niej nowe funkcje, programy oraz mechanizmy. Te zaś mogą nie być zgodne ze sterownikami, które od dawna nie były aktualizowane przez samego Intela.

aktualizacja windows 10 - instalator systemu windows 10

Z punktu widzenia działania samego systemu, takie podejście Microsoftu ma swoje uzasadnienie. Mogłoby się okazać, że nowe mechanizmy w systemie Windows byłyby na tyle problematyczne dla procesorów Clover Trail, że te mogłyby mieć spore trudności z działaniem na zaktualizowanej wersji oprogramowania. Dodatkowo, nowe programy mogłyby w ogóle nie uruchamiać się na konfiguracjach sprzętowych opartych na Clover Trail, co byłoby znacznie bardziej irytujące, niż niemożność zainstalowania kolejnych aktualizacji.

Szkoda tylko, że Microsoft wcześniej nie ostrzegł użytkowników przed taką ewentualnością. Od pewnego czasu było wiadomo, że niektóre procesory Intela nie będą już wspierane – gigant miał sporo czasu, aby przygotować swoich klientów na zaistnienie takiej sytuacji. Teraz musi się tłumaczyć z tego, że przecież obiecał dożywotnie aktualizacje. A teraz należy się z tego wycofać.

Psst! Mamy dla Ciebie inne, równie ciekawe teksty o Windows 10!

Jeżeli masz odpowiedni procesor – te sztuczki w Windows 10 mogą Ci się przydać!
A jeżeli nie – zobacz, jakie nowe tablety z Windows 10 warto kupić!

  • Robert Andegavenski

    „lekki” kryzys wizerunkowy, a to dobre. Ja czytam już od kilku lat tylko o kryzysie Microsoft a to za sprawą jego kafelków i systemu mobilnego między innymi na takich portalach jak ten

    • Z PR-owego punktu widzenia to jest kryzys, bo Microsoft w porę nie ogarnął sobie tego, by ostrzec ludzi przed taką ewentualnością. I niestety, ale teraz trzeba ludziom tłumaczyć, że to nie do końca wina MS-u. :)

    • Kryzysem bym tego nie nazwał, raczej niewielkim prztyczkiem od rzeczywistości ;)

    • programista

      PR ma takie znaczenie jak obietnice wypowiadane przez polityków. Zwykła ściema walona dla frajerów. Zamiast ściemy wolę konkret – nie opłaca nam się wspierać tych procesorów więc nie będziemy tego robić a nie w stylu bajkopisarzy: „bardzo nam przykro, że nie będziemy mogli zapewnić takiego wsparcia, zrobimy wszystko co w naszej mocy aby Ci pomóc”. Niestety konkrety bardzo bolą zniewieściałe społeczeństwa, bo trzeba stawić czoło odmowie albo co gorsze prawdzie, że mało kogo obchodzą nasze potrzeby.

  • Rincewind

    Dla mnie oczywistym było to, że Windows 10 to ostatni Windows tylko marketingowo, bo nadal będą problem stanowiły wersje tejże „dziesiątki”.

    • johny

      Teraz to jeszcze większy chaos będzie, bo będziesz miał np sterowniki do Windowsa 10, ale nie będą ci działać, bo masz inną wersję 10-tki niż wspiera sterownik.

      A co do tego co napisałeś, to wiadomo, że 10-tka za 10 lat niewiele będzie miała przecież wspólnego z pierwszą 10-tką, bo w międzyczasie przejdzie kilka/kilkanaście cichych reinstalacji.

    • Rincewind

      I zrobi się niemiłosierny burdel.

  • Janusz (rekin) biznesu

    Heh, podobno jest jakaś kompatybilność sterówników w Windowsie. Smutne że już ten sam system nie jest systemowi równy i trzeba na poważnie pilnować wszystkiego by było sprawne.

    • johny

      Nie ma. Zawsze tak było, że aktualizacja Windowsa sprawiała, że sporo sprzętu było do mamuta.

      Miałem takie liczne przypadki z kartami graficznymi, dźwiękowymi, sieciowymi, kartami video (lub innymi specjalistycznymi), drukarkami, ploterami, skanerami, a nawet kontrolerami dysku.

      Producenci sterownika olewają jego aktualizacje, „zachęcając” cię w ten sposób do zakupu nowego sprzętu. A Microsoft nie ma źródeł, więc nie może nic zrobić.

      Jeśli idzie aktualizacje to dużo lepsza sytuacja jest pod Linuxem. Tam sprzęt albo jest wspierany albo nie.
      Jak jest wspierany, to w nowszych wersjach też będzie. Bo sterowniki są dostarczane i rozwijane razem z jądrem linuxa (w formie otwartych źródeł).

      Tak więc najnowszy Linux na archaicznym laptopie wspiera mi cały sprzęt bez problemu, o czym na Windowsie nie ma mowy (już do 7-mki nie mam sterowników dla tego laptopa do grafiki, dźwięku i WiFi).

    • gom1

      Tak więc najnowszy Linux na archaicznym laptopie wspiera mi cały sprzęt bez problemu, o czym na Windowsie nie ma mowy

      Potwierdzam. Mój stary laptop na Pentium Dual Core (oryginalnie przyszedł z Vistą) bez problemu współpracuje z nowoczesnymi dystrybucjami linuksowymi (obecnie siedzi na nim Antergos). W10 już na samym początku instalacji popluł się o załadowanie dodatkowego sterownika „z dyskietki”.

  • mirekk

    Czyli koncepcja SaaS dostała mocno po d… :P Nie dziiwi nic…

    • Usher

      Nie SaaS ogólnie, tylko OSaaS w szczególności.

  • Laghnarr

    Ostatnio Intel nie ma łatwo…

  • artur-dudopis

    dożywotnio to władza i układ dla pisiego nierządu totalnego.

  • Adam

    Haha, wielki MS naobiecywał jeden Windows, a teraz będzie fragmentacja jak w Androidzie. Jak problem programowo emulować nowe instrukcje procesora podczas kompilacji? Linux to robi od dawna, przez co obsługuje nawet archaiczne Pentiumy.

    • johny

      Gorzej, bo nie będzie wiadomo o co chodzi.

      – „To są sterowniki dla 10-tki.”
      – „Ale przecież ja mam 10-tkę.”
      – „Ale nie tą którą wymaga sterownik.”

      Za jakiś czas stwierdzenie „mam na komputerze Windowsa 10”, będzie znaczyło tyle co dla mechanika „mam czerwony samochód”.

  • Czyli udupiają mi Yogę 2 od Lenovo, tak?

    • bobok

      Yoga 2 ma Bay Traila który jest prawie 3x wydajniejszy niż Clover Trail o którym tutaj mowa.
      Miałem obydwa i jak Lenovo do prostych działań nadawało się jako tako i można na tym było w miare komfortowo lekko pracować, to pierwszy komputer z Clover Trailem to była mega porażka, tam sam Windows miał problemy z normalnym działaniem, nie mówiąc już o przeglądarce z większą ilością niż 5 zakładek, czy czymś bardziej zaawansowanym.
      Nie dziwie się, że MS przestaje wspierać te procesory – są zwyczajnie beznadziejne.

    • Dzięki za odpowiedź

  • ofca

    Czekam teraz na wywody pieniaczy pokroju Zakiusa czy Nazira, ze 10-ka to najlepszy system na swiecie, tylko gimbusy i inne fanboje nie potrafia z niego korzystac.

    I ze juz, zaraz, za moment pojawi sie Microsoftowy killer, ktory „pozamiata”,a Apple z ich macOS-em (dzialajacym nawet na 7-8 letnich MBP) juz RIP.

  • bobok

    Miałem PC na tym układzie i szczerze, nie dziwie się, że MS przestaje to wspierać, bo była to totalna porażka.
    W moim przypadku sam Windows ledwo na tym działał, nie mówiąc już o jakiejkolwiek pracy czy rozrywce.
    Następna generacja (Bay Trail) w testach była prawie 3x szybsza, przy jednocześnie mniejszym zużyciu energii, także mówi to coś o „jakości” procesorów Clover Trail.

  • Ja4

    A wiecie, co oznacza to „dożywotnio”, e?

    To oznacza „do końca okresu wsparcia produktu”. Czyli win10 jednak dożywotnio dla wszystkich…

  • as007

    Ale to też jest trochę takie gadanie. Intel Core 2 Duo nie jest już przez Intela wspierany, a C2D E8400 chodzi na 10-tce bez żadnych problemów. To samo z AMD Phenomem X3 710, który również nie ma najmniejszych problemów z kompatybilnością i wydajnością.

    • gom1

      A gdzie wizja „jeden W10 dla wszystkich”?

  • Madrala

    Dożywotnio powinno oznaczać „do śmierci użytkownika” , a oznacza „kiedy powiemy już koniec”.