• Taniocha problemem dla AdTaily i blogerów

    • Data: 13.08.2009 9:33
    • 13,912 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 76 »

    Podczytuję ostatnio Kominka – bo mimo iż wulgarny to jednak, pisać umie i z wnioskami czasami się zgadzam. Generalnie o stylu jaki przybrał Kominek na swoim blogu nie będę się wypowiadał bo wywoła bym wojnę krzyżową a nie to jest moim celem w tym poście. Wracając jednak do tematu – Kominek w jednym z ostatnich wpisów zwrócił moją uwagę na coś o czym wcześniej nie wiedziałem, czy też nie do końca miałem świadomość. Chodzi o ceny reklam na blogach z katalogu AdTaily i generalnie podejście blogerów do reklamy.

    Jak dziś pamiętam rozmowy i konferencje o blogach i zarabianiu pieniędzy – gdzie wszyscy jak jeden mąż tłumaczyli, że blogi to nowe medium gdzie ważna jest treść a nie liczba odsłon czy też ilość kliknięć w reklamę, że na blogach trzeba robić reklamę wizerunkową, że liczy się jakość a nie ilość itp. Marketerzy i inni ludzie związani z branżą reklamową z politowaniem kiwali głowami po czym na slajdach udowadniali wszystkim, że owszem jakość jest ważna ale nikt w mały volumen wchodzić nie będzie.

    Po roku, czy dwóch od momentu kiedy przez blogosferę i na konferencjach przetoczył się temat pieniędzy na blogach mam obraz przypominający walkę o obierki. Osoby prowadzące bloga, wkładające w niego swoją pracę, wysiłek i wolny czas stwierdzają, że skoro nie odwiedza ich miesięcznie X tysięcy ludzi to reklama na ich blogu jest wart 1, 2 czy 5 PLN (dziennie) ? Rozumiał bym jakąś krótką promocje, którą sam też robiłem – ale zejście do poziomu ceny małego piwa mniej więcej określa jak wartościujemy naszą pracę.

    Nie piszę tego aby kogoś konkretnego ganić czy coś wytykać – rozumiem, że cena to indywidualna sprawa każdego z osobna. Jednak przy takich postawach na dłuższą metę stracą wszyscy. Kto będzie na poważnie mówił o reklamie na blogach kiedy zaglądając do katalogu AdTaily zobaczy, że za 100-200 PLN to będzie miał promocje na 50 blogach na raz. Jaki budżet będą planować media planerzy na blogi kiedy widzą, że za 100 PLN to całą kategorię na dzień mogą wykupić?

    Można wyobrazić sobie sytuację w której do AdTaily przyjdzie większy gracz, rzuci na stół 50 tys i zapyta się co mu za to dadzą – dostanie reklamę na milionie blogów i jeszcze okaże się, że klików z tego miał mało. Wróci z takimi samymi pieniędzmi drugi raz? Bloger, który przez dłuższy czas będzie utrzymywał super promocyjne stawki może mieć w przyszłości problem z przekonaniem kogokolwiek, że reklama na jego blogu jest więcej warta. A przecież o to chodzi aby na reklamach zarabiać – prawda?

    Nie piszę tego aby zarobić więcej na AdTaily czy też dlatego, że nie zarabiam wystarczająco dużo. Przy sporadycznie wykupywanych reklamach zarobiłem dzięki tej formie reklamy prawie 800 PLN więc wynik jest całkiem przyjemny (choć do Kominka przy jego cenach pewnie mi bardzo daleko :) ).

    Myślę, że obecna sytuacja za chwilę może stać się problemem również dla AdTaily – jeśli reklamodawcy utrwalą w sobie przekonanie, że reklama na blogach jest mało wartościowa ponieważ jest bardzo tania to trudno będzie potem zmienić takie myślenie.

    Może też okazać się, że wiele serwisów zacznie wycofywać się z systemu reklamowego w którym panuje “tanioch” i ich oferta wygląda na niezrozumiale wysoką.

    KOMENTARZE

    1. Jacek Gadzinowski

      Moim zdaniem, troche niz wiecej – jest niezrozumialy wyscig “kto da mniej”, by tylko dostac reklame od reklamodawcy za kilka – kilkanaście groszy w ekstremalnych przypadkach. Rozumiem, że to promocja, forma “szpanu” (przed kim?)…ale by coś jeszcze za tym szło. np. zmiany na blogu, polepszenie merytoryki, dzialanie przyciagajace audytorium, walka o jakość, przemyślenie po co w zasadzie prowadzi się bloga – o czym wspomniałem w http://www.gadzinowski.pl/index.php/2009/08/03/blogerzy-groszerzy/

      Z punktu widzenia potencjalnego reklamodawcy, znacznie bardziej wolałbym by był to “wyścig”, nie w zaniżaniu stawek, ale utrzymywaniu ich w rozsadnych granicach vs. miejsca, jakości otoczenia w jakich sie ona znajduje.

      • Marek

        Witam, mam prośbę, czy bylibyście tak mili i orientacyjnie napisali mi ile mogę “zaśpiewać” za reklamy u siebie? prowadzę bloga http://mareczek28.blog.onet.pl/ i mimo ponad rocznej przerwy utrzymywał się w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych, i od półtora roku http://www.ecoego.pl, wejść na obu stronach mam sporo ponad milion. Czy jest sens abym bawił się w reklamę?

        Z góry dziekuję za odpowiedź

        Pozdrawiam słonecznie
        Marek

    2. Łukasz Felsztukier

      Drogi Grzegorzu,

      Typowy dylemat regulowanej gospodarki, który rozwiązuje gospodarka wolnorynkowa, gdzie popyt i podaż pozostają we wzajemnej relacji.

      1. Czym będzie więcej reklamodawców, tym będzie mniej dostępnych blogów o większym zasięgu
      2. Czym będzie mniej dostępnych blogów o większym zasięgu, tym bardziej ich właściciele będą mogli podnosić ceny reklam u siebie

      Zobacz, teraz na wielu znanych blogach są puste miejsca w slotach, więc trudno aby ktoś myślał o podnoszeniu cen. W momencie gdy będą stale zapełnione, a w kolejce będą czekali kolejni reklamodawcy, blogerzy zaczną podnosić ceny.

      Wtedy będziemy mieli kilka(dziesiąt?) blogów o dużym zasięgu, bardzo drogich, kilka(set?) średnio-zasięgowych blogów średnio-drogich i tysiące małych, specjalistycznych tanich blogów – czyli długi ogonek.

      Myślę że każdy ustalając ceny patrzy, jak przy danej cenie zapełnia się mu lista reklamodawców – czyli każdy szuka punktu przegięcia.
      Wraz z wzrostem ilości reklamodawców w systemie punkt przegięcia będzie się przesuwał w kierunku wyższych cen, i Twój (i innych dobrych blogerów) problem zostanie rozwiązany.

    3. JN

      a z drugiej strony sam fakt, ze reklama jest na blogu niewiele zmienia, w tym sensie że za konkretne pieniądze spodziewasz się konkretnego skutku. w przypadku cpm czy cpa sprawa jest jasna, w przypadku blogow a szczegolnie modelu w jakim sprzedaje adtaily tak do konca jasna nie jest, co to znaczy reklama na jeden dzien? co moge z tego miec za moje pln’y? bo jezeli nie wynik mierzony w klikach czy chocby w ekspozycjach to moze, nie wiem, cos innego co bedzie stanowilo porownywalna wartosc tyle ze nie da sie poki co jej za bardzo zmierzyc. jakas fajnosc? jakies credibility? poki co chyba nie wiadomo wiec ceny sa ustalane w odniesieniu do dominujacych modeli i ich poziom jest coz.. zazwyczaj adekwatny

    4. Sizar

      @hazan – po pierwsze nie każdy jest już bloggerem. Kiedyś zakładało się stronę domową, teraz zakłada się bloga. Takiego bloga, prowadzonego czasem przez licealistę, czyta tyle osób, co tamtą stronę domową. To co, autor ma się wyceniać na 25zł, bo ma bloga? Sporo “blogów” to też po prostu serwisy internetowe, które jak na razie nie są opiniotwórcze (samo nazwanie strony blogiem, nie sprawia że jest opiniotwórcza) – w takim przypadku rządzi brutalne CPC. Prawdziwie opiniotwórczych blogów jest mało, więc te rzadziej czytane – cenią się niżej.

      Zwróć jednak uwagę na taką rzecz – Kominek wycenia się na 199zł i reklam nie widać, w tym samym czasie ktoś, kto reklamy wycenia u siebie na 3zł zarobi więcej od Kominka. Można się wysoko cenić, ale co z tego, skoro inni nas aż tak wysoko nie cenią.

      Osoby odpowiedzialne za reklamę, to też nie są idioci. Nie wydadzą na reklamę na jednej stronie 600zł/miesiąc, tylko dlatego że nazywa się blogiem.

      A ja z doświadczenia mogę powiedzieć, że to że reklama kosztuje 0,1zł /dzień nie oznacza że jest bardziej opłacalna od tej za 10zł/dzień. Sprawdzone. I myślę, że nie tylko ja o tym wiem.

    5. Norbert

      Ja jakoś nie lubię reklam na blogach. W jakiś sposób podświadomie, bardzo możliwe, że błędnie uważam, że bloger przyjmujący reklamę w jakiś sposób sprzedaje się firmie która tą reklamę wykupuje.
      Jeśli traktujecie blogerkę jako zarobek i macie z tego konkretne PLN od konkretnej firmy to samo przez się narzuca się, że możecie nie być do końca obiektywni.
      Nie do końca mi się to podoba, tak samo jak nie podoba mi się test w gazecie obok którego jest reklama firmy. Wiem, że takie jest życie ale wolałbym, żeby blogi pozostały od tego wolne.
      Wielokrotnie otrzymywałem propozycje od firm chcących umieścić reklamę na moim blogu. Za każdym razem przeliczałem psychiczny komfort na proponowane pieniądze i nigdy pieniądze nie były wystarczające.
      Możliwe, że za mało mi proponowali, możliwe też, że żadna rynkowa stawka by mnie nie przekonała do reklamy.

    6. Lukasz Internetowa2.pl

      Coś jest warte tyle i dokładnie tyle, za ile zostaje sprzedane. Innymi słowy, sprzedający i kupujący ustalają cenę, każdy z nich otrzymuje jakąś konkretną korzyść – jeśli tak nie jest, do transakcji nie dojdzie.

      Więc cały ten “problem” wycen reklam na blogach jest jakiś lekko sztuczny. Jeśli jestem sprzedawcą telewizorów, i wykupuję reklamę np. na blogu Antyweb, i ta reklama w ciągu miesiąca sprzedaje mi trzy telewizory – Grzegorz Marczak może być pewien, że jeśli w następnym miesiącu zaproponuje 5000pln za możliwość wyświetlania reklam, zgodzę się chętnie. Jeśli sprzedaż będzie zerowa – to podziękuję właścicielowi bloga za współpracę.

      Jeśli wydaję w AdTaily 1000pln na reklamy, to ta akcja musi mi przynieść 1000pln + trochę więcej – oczywiście rezultat może być rozłożony w czasie, i pojawić się nawet po zakończeniu akcji.

      Pytanie jest więc inne – czy reklama na blogach się opłaca? Co z tego, że jakiś gość jest fanatykiem IT i piszę najpoczytniejszego bloga IT w Polsce, i jest w tym dobry, i wchodzi na jego bloga X tysięcy osób – pytanie jest, czy jego blog dobrze sprzedaje telewizory…

    7. Sizar

      @JN:

      a z drugiej strony sam fakt, ze reklama jest na blogu niewiele zmienia, w tym sensie że za konkretne pieniądze spodziewasz się konkretnego skutku. w przypadku cpm czy cpa sprawa jest jasna, w przypadku blogow a szczegolnie modelu w jakim sprzedaje adtaily tak do konca jasna nie jest


      W reklamie nie zawsze chodzi o to by wygenerowała dobre CPC. Czasem firma chce budować markę, sprawić by ludzie kojarzyli logo, by mówili o niej. A do tego celu blogi opiniotwórcze nadają się dość dobrze. Natomiast pozostałe, słabo :)

      Poza tym opłatę za dzień/miesiąc emisji nie wymyśliło AdTaily, bo tak rozliczane reklamy można kupić w każdym portalu, więc to trochę chybiona uwaga :)

    8. Sizar

      Zauważcie, że AdTaily nie jest wyłącznie dla bloggerów. Ba, ostatnio zaczynają przeważać tam serwisy www.

    9. Jacek Gadzinowski

      Tak, jest to wolny rynek… ale rownocześnie jego mechanizmy pozwalają osiagnąć optymalizację nakładów vs. przychodów reklamowych.

      Najprostszą metodą jest oczywiscie poszukiwanie optimum miedzy popytem a podażą, co moze prowadzic do takich “groszowych fluktuacji” o których tu rozmawiamy. Może byc też przyczynkiem (w co chciałbym wierzyc), ze pracujac nad jakoscią bloga, jego wygladem, opiniotwórczoscią oraz jakoscią tekstów, tematyki mozna osiagnać więcej.

      Ale wcześniej trzeba sobie odpowiedzieć (autor), po co jest dany blog. Czy reklama jest jedynym wykładnikiem jego wartości? Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.

    10. Jacek Gadzinowski

      Jeszcze jedno…z punktu widzenia potencjalnego reklamodawcy, reklama na blogach musi się po prostu opłacać. A będzie tylko wtedy – jak będzie w odpowiednim otoczeniu, kontekstowo i jakościowo (na dobrych blogach).

      Taniośc reklamy, nie oznacza jeszcze jej skuteczności!

    11. michuk

      Zainspirowany wpisem obniżyłem właśnie do końca miesiąca ceny reklam na http://osnews.pl i http://jakilinux.org do 10 zł/dzień :>

    12. Renek

      Uważam, że popełniacie błąd w pierwszym kroku rozumowania – bo jak na razie w AdTaily nie ma reklamodawców z prawdziwego zdarzenia. Na razie reklamodawcami są inne blogi/serwisy, które, gdyby AdTaily nie było, liczyłyby na umieszczenie ich w blogrollu.

      Co jest złego w tym, by teraz sprzedawać miejsca innym bloggerom po groszowych stawkach? Ile można trzymać puste pola licząc na reklamę Dosi czy Manuela za 16pln/dziennie?

      To, że reklamodawcy się w końcu pojawią – to pewniak. Soon. ASAP. Wierzę w zespół AdTaily! Ale na razie chyba spokojnie (i bez obciachu, wyzywania od prostytutek i rynkowych psujów) można na to czekać “testując” system mniejszymi stawkami…

    13. Grzegorz Marczak

      @Łukasz Felsztukier:

      Typowy dylemat regulowanej gospodarki, który rozwiązuje gospodarka wolnorynkowa, gdzie popyt i podaż pozostają we wzajemnej relacji.


      W wolnorynkowej gospodarce ludzie o cenach, promocjach itp podejmują decyzję na podstawie czegoś, Jacek i JA staramy się pokazać, że tanio nie do końca jest dobrze. Ale to tylko jeden z punktów widzenia.

      Nikt natomiast nie mówi o regulowaniu czy też zabranianiu czegokolwiek.

    14. blas

      Kto będzie na poważnie mówił o reklamie na blogach kiedy zaglądając do katalogu AdTaily zobaczy, że za 100-200 PLN to będzie miał promocje na 50 blogach na raz. Jaki budżet będą planować media planerzy na blogi kiedy widzą, że za 100 PLN to całą kategorię na dzień mogą wykupić?


      Jeżeli jest tak tanio (cała kategoria za 3000/miesiąc), to dlaczego nie było w adtaily jeszcze ani jednej reklamy wykupionej na miesiąc na 50 blogach?
      Niedużą firmę już na to stać (plus wyklikanie tych wszystkich widgetów)

      Widocznie marketerzy mają swoje powody. Nie wiedzą jakiego efektu się spodziewać, nie wiedzą jak to technicznie uruchomić (klikać 50 widgetów czy jak?), ryzykować te marne 3tys?

      Jeżeli duzi gracze nie kupują tych reklam znaczy, że słaby efekt z tego jest lub słabego efektu się spodziewają.
      Moim zdaniem pokazywanie reklam produktów popularnych geekom jest raczej mało skuteczne. A w tej chwili adtaily jest widoczne głównie na stronach związanych z szeroko pojętym IT.

      Gdyby było tak tanio jak krzyczy kominek, to te wszystkie miejsca byłyby zajęte.

      Wniosek:
      nawet jeżeli ktoś zaproponuje 0zł na blogasku z adtaily, to nie opłaca się marketerom marnować czasu na obsługę tego dla zerowego (ich zdaniem) efektu.

    15. Łukasz

      Tak internet jest dziwny – ludzie siedzą miesiącami uczą się nowych technologii, tworzą oprogramowanie… i sprzedają za $0.90 :)

    16. Radek Łukasiewicz

      @hazan
      Z doświadczenia wiem, że wynika z to z braku wiedzy blogerów. Choć świadomość osób prowadzących wciąż rośnie, to jednak “oświeconych” jest może koło 10%.

      Robiąc kampanię na blogach jeszcze przed powstaniem AdTaily, od kilku osób mających statystyki na poziomie 20 – 50 tys. uu/miesiąc dostałem propozycje miesięcznych działań za 40, czy 50 PLN. Dla mnie jest to absurd i nie tak powinno to wyglądać.

      Tak niskie ceny wbrew pozorom nie są też specjalnie korzystne planerom, przewalczenie jakości treści w serwisie, który wycenie się na kilkanaście złotych za miesiąc? Biorąc pod uwagę, że serwisy skupione w sieciach reklamy bądź należące do portali taką sama reklamę są w stanie wycenić nawet na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

      Do zmiany sytuacji potrzebna jest jakieś pospolite ruszenie w stylu Kodeksu Blogerów, w którym udział mogłoby wziąć np. AdTaily, ale obawiam się, że edukacja nie będzie łatwa.

    17. Łukasz Felsztukier

      @Grzegorz Marczak:

      W wolnorynkowej gospodarce ludzie o cenach, promocjach itp podejmują decyzję na podstawie czegoś, Jacek i JA staramy się pokazać, że tanio nie do końca jest dobrze. Ale to tylko jeden z punktów widzenia.Nikt natomiast nie mówi o regulowaniu czy też zabranianiu czegokolwiek.


      Na razie nie ma popytu, więc nie ma żadnego wyznacznika ceny. Jest tylko coraz więcej podaży, więc ceny zgodnie z prawami rynkowymi idą w dół.

    18. Anonim

      @Sizar:

      W reklamie nie zawsze chodzi o to by wygenerowała dobre CPC. Czasem firma chce budować markę, sprawić by ludzie kojarzyli logo, by mówili o niej. A do tego celu blogi opiniotwórcze nadają się dość dobrze. Natomiast pozostałe, słabo :)

      mam wrazenie ze sie nie zrozumielismy, nie pisze ze w reklamie chodzi o cpc tylko ze w przypadku standardowych modeli wiadomo co dostajesz. nigdzie nie pisze tez ze adtaily wymyslilo swoj model serwowania reklam. po prostu – z punktu widzenia kupujacego nie jest on najszczesliwszy. moze by byl gdybym wiedzial co konkretnie dostaje.

      nie wiem jak ten problem rozwiazac, ale wyobrazam sobie ze szczegolowe badanie kazdego bloga moglo by pomoc. cos co jest standardem w normalnych sieciach reklamowych tutaj powinno byc moze byc jeszcze bardziej rozbudowane (zeby pokazac ze np. uu z tego bloga jest bardziej wartosciowy niz uu z cpc na onecie)

    19. JN

      @Sizar:

      W reklamie nie zawsze chodzi o to by wygenerowała dobre CPC. Czasem firma chce budować markę, sprawić by ludzie kojarzyli logo, by mówili o niej. A do tego celu blogi opiniotwórcze nadają się dość dobrze. Natomiast pozostałe, słabo :)

      mam wrazenie ze sie nie zrozumielismy, nie pisze ze w reklamie chodzi o cpc tylko ze w przypadku standardowych modeli wiadomo co dostajesz. nigdzie nie pisze tez ze adtaily wymyslilo swoj model serwowania reklam. po prostu – z punktu widzenia kupujacego nie jest on najszczesliwszy. moze by byl gdybym wiedzial co konkretnie dostaje.

      nie wiem jak ten problem rozwiazac, ale wyobrazam sobie ze szczegolowe badanie kazdego bloga moglo by pomoc. cos co jest standardem w normalnych sieciach reklamowych tutaj powinno byc moze byc jeszcze bardziej rozbudowane (zeby pokazac ze np. uu z tego bloga jest bardziej wartosciowy niz uu z cpc na onecie)

    20. Jakub Krzych

      @hazan: dzieki za wspomnienie o nas i za kontynowanie dyskusji dotyczacej wyceny witryn, ktore sprzedaja za pomoca naszego narzedzia : )

      W AdTaily wierzymy, ze jedynym sprawiedliwym modelem wyceny reklam na witrynach z dlugiego ogona jest “niewidzialna reka rynku” , ktora sprawi ze ceny beda rowniez jak w dlugim ogonie, czyli bedzie sporo drogich wydawcow, a potem mnostwo tanich.

      Jesli rynek dziala odpowiednio dlugo i wszyscy uczestnicy rynku maja pelny dostep do informacji to atraktorem cen, ktore beda ustalac wydawcy bedzie badz to CPC jesli beda dominowac kampanie sprzedazowe, badz CPM jesli to beda kampanie wizerunkowe, badz CPA jesli to bedzie affiliate.

      @hazan zwroc uwage, ze jesli ktos ustawi cene reklamy w AdTaily na 15 PLN za dzien i ma 6 slotow, to jest to 90 PLN za dzien, czyli 2700 PLN miesiecznie za waski pasek 6 reklam o wysokosci 125px, co stanowi czesto mniej, niz 10% calej powierzchni reklamowej dostepnej na blogu.

      Czy w zwiazku z tym wartosc calego bloga (calej powierzchni reklamowej) mozna szacowac na 27 tys PLN miesiecznie, czyli 324 tys PLN rocznie? Czy gdyby caly blog byl oblepiony reklamami przez rok to jest w stanie miec wysokie ROI z reklamy, czyli odrobic te 320 tys PLN plus minimalny zysk dla reklamodawcy? Jesli tak to ile musi miec czytelnikow?

      Zgadzamy sie z kilkoma powyzszymi komentarzami, ze w aktualnym modelu wycen AdTaily jest troche jak gielda – inwestowanie w drogie walory jest ryzykowne i moze lub nie musi sie oplacac. Stad bardzo madra strategia wielu wydawcow, aby dac bardzo niska cene i aby zachecac reklamodawcow, ktorzy jak sie przekonaja czy reklama przynosi im oczekiwany zysk wroca do nich.
      A im wiecej ich bedzie wracac tym latwiej bedzie podnosic cene…

      Poza tym w ten sposob jest latwiej zaadaptowac to nowe narzedzie reklamy na rynku.

    21. Jacek Gadzinowski

      @Łukasz Felsztukier
      Skoro nie ma popytu, to może warto popracować nad jakością podaży?
      Na to bym bardziej stawiał, niż przerzucaniu się “kto da mniej”.

      @JN
      Zgodzę się ze potrzebne jest badanie, rozeznanie na temat odbiorców poszczególnych blogów. Czy to z poziomu bloger czy też AdTaily. Głupio jest kupować kota w worku, na 1K UU na jednym czy drugim blogu może się diametralnie ronić (w tej samej kategorii).

      Bez przesiania i zważenia… reklama może kosztować o 1 gr a i tak nikt jej może paradoksalnie nie kupić. Bo czas i klikniecie w ikonę też kosztują.

    22. Łukasz Felsztukier

      @Jacek Gadzinowski:

      @Łukasz FelsztukierSkoro nie ma popytu, to może warto popracować nad jakością podaży?Na to bym bardziej stawiał, niż przerzucaniu się “kto da mniej”.


      Upatruję to przyczyny problemu raczej w małej znajomości narzędzia wśród reklamodawców i jego stosukowo młodego wieku i małej popularności.
      Dajcie mu trochę czasu i napiszmy taki post za rok jak już AdTaily “osiądzie” na rynku.
      Jestem przekonany że ceny zróżnicują się tak, jak różnicują się ceny butów od CCC za 35 pln do Testoni czy Berluti za $1500. I jakość również :)

    23. Julia Krysztofiak-Szopa

      @blas


      Jeżeli jest tak tanio (cała kategoria za 3000/miesiąc), to dlaczego nie było w adtaily jeszcze ani jednej reklamy wykupionej na miesiąc na 50 blogach?
      Niedużą firmę już na to stać (plus wyklikanie tych wszystkich widgetów)Widocznie marketerzy mają swoje powody. Nie wiedzą jakiego efektu się spodziewać, nie wiedzą jak to technicznie uruchomić (klikać 50 widgetów czy jak?), ryzykować te marne 3tys?Jeżeli duzi gracze nie kupują tych reklam znaczy, że słaby efekt z tego jest lub słabego efektu się spodziewają.
      Moim zdaniem pokazywanie reklam produktów popularnych geekom jest raczej mało skuteczne. A w tej chwili adtaily jest widoczne głównie na stronach związanych z szeroko pojętym IT.

      Nie do końca. Były już kampanie na wielu blogach, np. nowoczesnej antykoncepcji na kilkudziesięciu blogach kobiecych, z której wyników klient był bardzo zadowolony. To, że indywidualni klienci sami nie kupują reklam masowo wynika wyłącznie z tego, że mamy jeszcze słabe narzędzie do hurtowej obsługi zakupów. Nowe narzędzie do zakupów – porządny e-commerce – chcemy pokazać światu w kolejnej iteracji projektu, do jesieni, bo do tej pory skupialiśmy się na narzędziach dla wydawców.

      @blas, zdziwisz się – w katalgach AdTaily strony dla geeków owszem, są najliczniejsze, ale katalog kobieta jest tylko o jedną czwartą mniejszy, generując 6 razy tyle odsłon, co sajty dla geeków. I tak – codziennie emitują się tam jakieś kampanie. Nie jest więc tak, że AdTaily służy wyłącznie geekom do reklamowania swoich blogów na innych geeckich blogach.

    24. Markos

      Pooglądałem katalog kulinaria. I mam mieszane uczucia. Brak tam wogole blogów liczących się w tym segmencie. Muszę przekonać wspólnika, że powinnismy raczej wyjść z tego systemu bo towarzystwo jest chyba nie najlepsze. Są fora gazety ale nic sensownego się nie rzuca w oczy :( I od dwóch tygodni w firmie sprzeczamy się o sens reklamy w tym systemie :D Ja bym spróbował wspólnik nie wierzy, że możliwość sensownej kreacji i konwersji na boxie 150 x 150 uda się uzyskać :) Z pozoru reklamę można kupić tanio, pytanie czy ma to sens :)

    25. Luxs

      Bloger, który przez dłuższy czas będzie utrzymywał super promocyjne stawki może mieć w przyszłości problem z przekonaniem kogokolwiek, że reklama na jego blogu jest więcej warta. A przecież o to chodzi aby na reklamach zarabiać – prawda?

      Masz absolutną rację i wiedz, że w większości branż tak jest. Srają w swoje gniazdo – imbecyle (podziwiam, że nie ponoszą Cię emocje tym bardziej, że to jest Bardzo poważny problem).

      Blogerzy powinni zorganizować akcję uświadamiającą właśnie ten fakt – potrafili zrobić akcję o linkowaniu do siebie (totalnie zasadna i oczywista) tak samo dla własnego dobra powinni zrobić akcję – “Nie sraj w swoje gniazdo – stracisz na tym”.

      Temat strzał w 10.

      Pozdr.

    26. Grzegorz Marczak

      @Jakub Krzych:

      @hazan zwroc uwage, ze jesli ktos ustawi cene reklamy w AdTaily na 15 PLN za dzien i ma 6 slotow, to jest to 90 PLN za dzien, czyli 2700 PLN miesiecznie za waski pasek 6 reklam o wysokosci 125px, co stanowi czesto mniej, niz 10% calej powierzchni reklamowej dostepnej na blogu.


      15 PLN za dzień to nie jest stawka o której pisałem, jak przejrzysz katalog to zobaczysz ceny od 0,5 do 5 PLN – blogów które się tak wyceniają jest b.dużo.

    27. Grzegorz Marczak

      @Łukasz Felsztukier:

      Jestem przekonany że ceny zróżnicują się tak, jak różnicują się ceny butów od CCC za 35 pln do Testoni czy Berluti za $1500. I jakość również :)


      Tak tylko butów w tych cenach nigdy nie spotkasz w tym samym sklepie.

    28. Sizar

      @Grzegorz Marczak:

      @Łukasz Felsztukier:

      Jestem przekonany że ceny zróżnicują się tak, jak różnicują się ceny butów od CCC za 35 pln do Testoni czy Berluti za $1500. I jakość również :)

      Tak tylko butów w tych cenach nigdy nie spotkasz w tym samym sklepie.


      Ale w Galerii Handlowej już tak :)
      Zupełnie nie rozumiem hasła o psuciu rynku przez te “blogi”, które dają cenę po groszu czy po 5 gr. Czy ktoś w ogóle wcześniej myślał o reklamowaniu się na nich? Czy jeżeli lokalna gazeta o nakładzie 500 egzemplarzy ma cenę za stronę reklamy 100zł, to też psuje rynek? Gdyby Kominek, czy Hazan, czy np. serwis Media2 sprzedawali się za 0,5 zł – o to by było psucie rynku.

      Jestem niemal pewny, że nie dochodzi do takiej sytuacji: “Miałem zareklamować się na Kominku, ale zamiast tego kupię reklamę na trzech blogach, o których po raz pierwszy słyszę, za 50 gr. sztuka – zaoszczędzę”.

    29. charlie

      Ceny za reklamy powinny być ustalane tak aby nie przeholować. Autorzy mało popularnych blogów nie będą w stanie zarobić nawet na opłacenie hostingu w przypadku gdy wycenią się na np. 20 zł / dzień, bo nikt tej reklamy nie kupi. Co innego np. Antyweb czy Media2 – tutaj reklama jest warta swojej ceny. Ale np. @popydo wystawi 6 boxów reklamowych za 4 zł i jest w stanie zarobić z 15-20 zł dziennie na rękę, oferując znacznie mniejsze stawki niż u konkurencja o podobnych statystykach. Kominek jest sławnym blogerem więc łatwiej pozyska reklamodawcę, który zapłaci 200 tylko po to by zabłysnąć swoją marką. To tak samo jak zarobki uczestników w programach typu “Taniec z Gwiazdami” – znane osobowości zgarniają kilka tyś., mniej rozpoznawalni – o połowę mniej ;)

    30. Dlaczego reklama na blogach nie jest taka fantastyczna?

      [...] napisał, Grzesiek napisał – to i ja napiszę, ale trochę inaczej. Trochę wsadzę kij w mrowisko. Bo choć oczywiście [...]

    31. Krzysztof

      No cóż, kwestia taniochy jest znacznie bardziej ogólna. Spróbuj poszukać wykonawcy “głupiej” strony internetowej i porównaj ceny proponowane przez potencjalnych wykonawców. Zapewne napotkasz na ceny w widełkach 50-50000pln.

      I oczywiście za te 50pln nic sensownego nie powstanie. I równie oczywiście, wykonawca czasem nawet zdaje sobie z tego sprawę (chciałbym wierzyć, że większość takich ofert bierze się z niewiedzy). I jeszcze bardziej oczywiście, spora część klientów (pozbawiona wiedzy na temat tworzenia stron) wybierze te tanie oferty.

    32. Tomek

      Grzegorzu, za 25zł dziennie jak w Twoim przypadku to ja mogę mieć 300-400 klików z Adwordsa. To jest bardziej logiczny wydatek niż czasowa emisja mikro-obrazka na blogach o małym ruchu.

    33. Grzegorz Marczak

      @Tomek


      Przy dobrej kreacji będziesz miał z AW po pierwsze większy ruch po drugie lepszy – jeśli już o kilkach mówimy

    34. Tomek

      Na swojej witrynie ustawiłem niską cenę adekwatną do ilości odsłon i potencjalnych efektów tej reklamy. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie przepłacał nawet na stronach “opiniotwórczych” blogerów.

    35. Radek Łukasiewicz

      Ludzie pojmijcie wreszcie, że ceny nie ustala się na podstawie ilości odsłon!

      @Tomek powiesz jak to cena i jakie staty?

    36. Tomek

      Za Lipiec 125tys unikalnych odwiedzin i 250tys odsłon.

      Cena 3zł / dzień. Ciut niska ale ustaliłem taką bardziej dla testu i ciekawości czy ktokolwiek będzie zainteresowany.

      Reklamodawca się trafił ale ustawił na kilka dni. Więc można sądzić,że chce sprawdzić skuteczność reklamy oraz ile będzie miał przekierowań.

    37. Nomad

      AdTaily dopiero startuje. Jak na razie nie widac jest zadnych duzych reklamodawcow, wiec na obecna chwile, AdTaily to wewnetrzny system reklamowy blogosfery i startupow… To takie kiszenie sie w swoim sosie, cos na wzor walkowanych wczoraj porobocie mikroblogow.
      Zanim nie pojawia sie duzi reklamodawcy… nie ma co liczyc na wzsze stawki.

    38. Radek Łukasiewicz

      Gdyby ta reklama wyceniana była przez portal lub sieć jej cena (przy najnizszym z mozliwych wariantow) wyniosłaby minimum 750 PLN/dzien RC, a po agencyjnym rabacie minimum jakies 200 – 350 PLN.

      Ty wyceniłes to za 3 PLNy i mowisz, że jest ciut niska…

      Wiem, że chcąc zdobyc reklamodawce nie zaproponujesz mu nigdy takiej stawki, ale blagam, 3 PLN? Zlituj sie i zacznij minimum od 30…

    39. Arnold Buzdygan

      A mnie bawią niemożebnie żale na niskie stawki.
      I tak są ZA WYSOKIE.
      Przez lata doświadczeń przekonałem się, że obecnie za wyświetlenie reklamy nie można zapłacić więcej niż 0,5 gr . Tak – pół grosza. Nie pół złotego.
      A to i tak graniczna wartość.
      Oczywiście jeśli mierzy się wydatki na reklamę miarą sprzedaży a nie wizerunku.
      Przeliczcie teraz sobie ile wychodzi na niektórych “blogach” ta wartość.

      pozdrawiam
      Arek

    40. Grzegorz Marczak

      @Arnold Buzdygan:

      Przez lata doświadczeń przekonałem się, że obecnie za wyświetlenie reklamy nie można zapłacić więcej niż 0,5 gr . Tak – pół grosza. Nie pół złotego.


      to masz chyba jakieś traumatyczne doświadczenia :). Inaczej tego nie potrafię skomentować.

    41. Jacek Gadzinowski

      @Nomad
      Zgadzam się, potrzebna jest tzw. masa krytyczna bo bez tego zgodnie z prawami rynku, poziom cen będzie fluktuował raczej w dół (bez widocznego popytu). I nie pomogą tutaj gniewne artykuły, wpisy czy zaklinanie rzeczywistości w tych czy innych komentarzach.

      @all
      Jak ją osiągnąć, to działanie obu stron tego ekostystemu. Jakość blogów, edukacja blogerów ale także lepsze przesianie tego co jest w ofercie w Adtaily, przygotowane pakiety reklamowe, oraz pokazywanie case’ów dobrze zrealizowanych kampanii (z cyframi!!!). Bez tego będzie kiszonka we własnym sosie.

    42. Tomek

      @Radek

      Mógłbym zacząć współpracować z jakąś agencją. Miałbym ładną witrynę z prezentacją i oficjalny cennik i czekałbym i czekał….

      Radek co z tego ,że w agencjach żądają 100zł za 1000 odsłon. Na takie stawki mają i znajdują zainteresowanych tylko najpopularniejsze witryny o wielkim zasięgu.

    43. Radek Łukasiewicz

      @Tomek

      Gdyby było tak jak mówisz, to raczej nie oglądalibyśmy rozwoju rynku. Poza tym nie mówię o dołączeniu się do sieci reklamy on-line, tylko o ustalaniu racjonalnych cen.

    44. szymon

      moim zdaniem dużo zależy od tematyki blogów / stron / serwisów

    45. Tomek

      Jakie macie stawki w katalogach?

      cytat: “Otrzymujesz pomiędzy 0.58 PLN, a 2.80 PLN brutto za dzień wyświetlania reklamy jeśli AdTaily lub nasi Partnerzy sprzedadzą reklamę na Twoim serwisie w ramach kampanii realizowanej na katalogu.”

      Adtaily samo ustaliło takie stawki? Kto tu zaniża? :)

      Chyba jednak wrzucę Adsensa w miejsce Adtaily.

    46. Julia Krysztofiak-Szopa

      @Tomek to jest swego rodzaju błąd w copy naszych komunikatów. Obecnie jest tak, że reklamy przez katalogi sprzedajemy po cenach widgetowych, czyli takich, jak sobie ustalają wydawcy. Te widełki biorą się z wyliczenia minimalnej i maksymalnej ceny widgetowej w katalogu.

      Nie ma obaw, jeszcze żaden wydawca, który życzy sobie X zł za dzień reklamy nie był zmusozny do sprzedaży za 1%X – chyba, że jasno to im komunikowaliśmy na poczatku, puszczając kampanie testowe.

    47. Tomek

      @Julia
      Dzięki za informację.

      Julio czy zrobicie jakieś proste statystyki reklam typu ilość odsłon, kliknięć, ctr? Byłoby dobrze móc sprawdzić jak sobie radzą reklamy sprzedawane przez widget. To by pomogło myślę w ustaleniu sensownego poziomu cen.

    48. Krzysztof

      @Arnold Buzdygan

      Bo w reklamie najtrudniejsze do zrozumienia dla niektórych jest to, że nie liczy się liczba wyświetleń, tylko także to, komu jest reklama wyświetlana. Milion wyświetleń reklamy specjalistycznego produktu na onecie może być znacznie mniej warta niż kilka wyświetleń na portalu dla osób potencjalnie zainteresowanych tym produktem.

      Prosty przykład: reklama fotografa ślubnego na portalu o ślubach tudzież fotografii tudzież reklama produktów dla dzieci na portalach dla młodych rodziców. Ogólnie świetnym przykładem jest każdy przypadek, gdzie napotykamy na totalnie nakręconych czytelników (patrz panny młode, młode mamy, itd…)

    49. Azazello

      @hazan trochę nie rozumiem o co Ci chodzi w tym wpisie…
      Myślę, że patrzysz na tą formę reklamy przez pryzmat dużych blogów, a jest cała masa blogów małych, malutkich dla których maksimum to cena 5 zł na dzień tak by coś sprzedali i nie chodzi tu o “upodlenie” się – tylko o realną ocenę strony. Drugą stroną są więksi gracze gdzie np. minimum będzie 50zł na dzień i to oni powinni się martwić o to jak skutecznie ściągnąć i utrzymać reklamodawców, a Ci malutcy do których mediaplanerzy nigdy nawet nie uderzą chyba mogą sobie sprzedawać reklamy po ile chcą i na ile wyceniają swoją stronę.

    50. Julia Krysztofiak-Szopa

      @Tomek Jako wydawca masz w swoim panelu w zakładce Kampanie liczbę kliknięć w poszczególne reklamy, które u Ciebie były emitowane. Znasz cenę, więc mozesz też sobie wyliczć prosto CPC. Staty widać w panelu po zakończeniu kampanii.

      Juz wkrŧóce wydawca będzie miał dostęp do bogatszych statystyk, będziemy tam pokazywac także liczbę odsłon i klikow w zależnosci od czasu oraz będziemy wyliczać wydawcom ich wskaźniki CTR i CPM.

    51. Arnold Buzdygan

      Grzegorz Marczak: E tam zaraz traumatyczne. Przez długie lata siedziałem w reklamie i Internet obnażył to co cały czas tylko podejrzewałem: cena reklam jest zbyt wysoka by można było mówić o jej jakiejkolwiek skuteczności. Przy czym ceny wielokrotnie za wysokie, wręcz absurdalnie. To w zasadzie wyrzucanie pieniędzy.

      Krzysztof: Ja wiem, że w reklamie chodzi o to żeby odpowiednia osoba odebrała odpowiednią reklamę i jeszcze musi ją łyknąć… we właściwym czasie. Tyle, że to nieziszczalny ideał, nawet jak się reklamy umieści w odpowiednim miejscu itd.
      Dlatego masówka za odpowiednią cenę robi swoje równie dobrze, a może jest nawet lepsza bo w celowanej reklamie można się przestrzelić, w masówce – nie.

      pozdrawiam
      Arek

    52. Przemek

      Cześć,

      Moim zdaniem obecny szum dotyczący reklamy na blogach będzie dość krótkotrwały. Reklama na blogach jest częścią szerokiego pojęcia jakim jest reklama w internecie. Sądzę że reklama na blogach będzie ewoluowała analogicznie do tego jak się zmieniało podejście do reklamy na serwisach internetowych w sieciach reklamowych.

      Otóż jak pamiętam, w 2002 roku mnóstwo reklam, poprzez sieci reklamowe, było wykupowane na poszczególne serwisy, pakiety zasięgowe praktycznie nie istniały.

      Potem pojawiły się pakiety tematyczne, np. pakiety zasięgowe grupy biznes.
      Niewiele później każda sieć reklamowa miała już pakiety RON. Duży wpływ na taki stan rzeczy miała działalność największych portali. Sieci reklamowe aby móc konkurować w walce o budżety musiały mieć konkurencyjne ceny.

      Owszem, było mnóstwo wtedy również rozmów o tym, że użytkownik serwisu X jest cenniejszy niż serwisu Y, ponieważ jeden ma redakcję, a drugi robi ctrl c ctrl v wiadomości z PAP. Ale takie rozumowanie jest błędne. Użytkownik przecież może jednocześnie korzystać z portalu biznesowego, serwisu z grami on-line i czytać jakiegoś bloga. to jest wciąż ten sam użytkownik. Zatem jest to duże spłycenie mówiąc o “wartościowych” użytkownikach.

      A dla reklamodawcy bardzo często mnie ważne jest super precyzyjne dotarcie do użytkownika, często bardziej liczy się zasięg (np. w przypadku kampanii wizerunkowych). Czyli dochodzimy do popytu i podaży jak ktoś zauważył. W sytuacji gdy istnieje nadpodaż stron na których można wyświetlić reklamę, cena reklamy jest kreowana przez reklamodawców i duże podmioty.

      Zatem śmiem twierdzić, że wkrótce reklamę na blogach spotka to co spotkało serwisy w sieciach reklamowych. Reklamy będę coraz bardziej agresywne, będą sprzedawane w coraz mniejszych cenach, w coraz większych rabatach, oraz prawie wyłącznie w pakietach zasięgowych. Oczywiście będą wyjątki od tej reguły, jednak myslę, że tak to właśnie będzie wyglądać za dwa, trzy lata :)

    53. Sizar

      @Radek Łukasiewicz:

      Gdyby ta reklama wyceniana była przez portal lub sieć jej cena (przy najnizszym z mozliwych wariantow) wyniosłaby minimum 750 PLN/dzien RC, a po agencyjnym rabacie minimum jakies 200 – 350 PLN.


      Taaaa…. Przy reklamie ROS może byłoby to 200-350zł, ale małe serwisy (do 100 – 150K UU) łapią się co najwyżej na RON. wtedy z takiej liczby odsłon nie ma 200-350 zł, ale 20-35 zł. Ja wiem, ze w cennikach wszystkich stron, są magiczne 60,100,120zł/1000 odsłon. Ale kto tyle dostaje?
      I to zmienia postać rzeczy, bo 20-35 zł na miesiąc (czyli tyle ile zapłaciłaby sieć) dzięki AdTaily serwis o takiej oglądalności przy cenie 3zł/dzień zarobi w 10 dni.

    54. gniotek

      ja chciałem aby zadać pytanie: jaki procent internautów odwiedza/czyta blogi?
      Nie mogłem znaleźć żadnych większych badań, które dałyby mi jasną odpowiedź. Bo mam wrażenie, że rozmawiacie tutaj o ogromnej niszy w sieci jaka jest obecnie w Polsce…

      Ma ktoś przybliżone dane statystyczne – ile wejść dziennie generuje pierwsze 10 tysięcy blogów w polskiej czołówce blogerów? Czy w ogóle znajdzie się tyle aktywnych i wartych uwagi blogów?

      Zastanówmy się nad zasięgiem…

    55. tierralatina.pl

      @Nomad

      AdTaily dopiero startuje. Jak na razie nie widac jest zadnych duzych reklamodawcow, wiec na obecna chwile, AdTaily to wewnetrzny system reklamowy blogosfery i startupow…

      Od tygodnia reklame za posrednictwem AdTaily prowadzi LOT. I mimo jego aktualnych problemow finansowych do start-upu mu jednak daleko… Z tego co widze wcale tez nie wybrali najtanszych blogow. Sam jestem na to przykladem…

    56. Radek Łukasiewicz

      @Sizar

      Jak mówiłem, przyjąłem najniższe założenia, takie, które w większości stasują niezrzeszone witryny, CPM RC przyjąłem jakieś 40 PLN (baaaardzo niski CPM) – w praktyce pewnie wyszło by kilka razy więcej, po drugie, reklama w AdTaily z tego co pamiętam emitowana jest w każdej odsłonie, więc Twoje 20 – 35 PLN na miesiąc jest przykładem zupełnie bezsensu.

      Takie stawki zdarzają się w małych kampaniach, ale CPM, a nie FF.

      Każda z firm ma jakieś minimalny próg zamówienia, kwotę poniżej której nie opłaca im się wystawiać faktury, bo papier będzie drożej kosztował.

      Dla wszystkich, którzy ciągle uważają, że 3 PLN za dzień to dobra kwota podaję prosty wzór na obliczenie kampanii w modelu FF (taka jak w AdTaily).
      (ilość odsłon x 3 x stawka CPM) / 1000 – ilość odsłon adekwatna do okresu na jaki wyceniamy reklamę

    57. Mekk

      Parę razy wracał wątek dotyczący pracy nad jakością…
      Skąd właściwie to przekonanie, że na lepszej jakości serwisie reklama lepiej zadziała?

      Różne śmieciowe serwisy całkiem nieźle funkcjonują w adsense, jak już ktoś tam trafi, to szuka tylko jak najszybszej drogi ucieczki. A czytając wartościowy artykuł nikt reklam klikać nie będzie.

      I nie twierdźmy, że jakość naturalnie przekłada się na liczbę czytelników, wystarczy porównać odsłony – dajmy na to – kominka z alexem czy pudelka z vaglą, by widzieć, że to nieprawda.

    58. Jacek Gadzinowski

      @Mekk
      Jesli już zastanawiamy się nad reklama…
      Nie zajmowałbym się iloscią odsłon, ale raczej UU/aktywnością czytelników.

      Pytanie czy nie ma zaleznosci: jakość tresci = ilość komentarzy = ilość wejsc?
      Oczywiscie mozna zrobic spam-bloga i tez na tym zarabiac. Ale czy o to chodzi w tej rozmowie;)?

    59. Nomad

      @tierralatina.pl

      Spoko… bylo tez Heya. Ale to na razie sa jaskolki. Jezeli nie bedzie w AdTaily duzych kampanii, to “podroznicy z widgetow” nie zapewnia odpowiedniego ruchu pozwalajacego na otrzymywanie przez wydawcow “godziwego wynagrodzenia”
      A swoja droga… patrzac na prog “prostytulowania sie” postawiony przez niektorych, to lezysz w “wyzszych partiach prostytucji” :)

    60. Marcin Kasperski

      @Jacek W sieci mamy to samo co w rzeczywistości – seks, skandal, sensacja czy pyskówka lepiej się sprzedają niż przyzwoita wiedza czy unikalne spojrzenie. Także przy liczeniu ilości komentarzy i wejść. Do tego mniej świadomi czytelnicy są bardziej podatni na reklamę…

      Właściwy trop przy promowaniu się przy wartościowym kontencie dotyczy budowania marki, autorytetu. Sam o tym zresztą niedawno pisałeś, casus mediafunowego agito dobrze to obrazuje – to nie było pokazanie przez trzy dni boksa, tylko długotrwała obecność wizualna, jeszcze uzupełniona nawiązaniami w artykułach.

      (btw, adtaily mogłoby próbować ułatwiać także tego typu współpracę, pomagając zawierać i rozliczać dłuższe umowy, uwzględniać wyłączność itd)

    61. Przemek Kurnik

      Wartościowe blogi sobie poradzą, zawsze znajdą się pojedynczy branżowi reklamodawcy (ale głównie CI z niewielkimi budżetami) i dogadają się się z właścicielem bloga co do kosztu umieszczenia reklamy. Ale takich wartościowych blogów tak naprawdę jest tylko jakiś procent.

      W przypadku reklamodawców dużych – ich będzie interesował raczej zasięg niż jakieś niestandardowe rozwiązania. Dlatego przyszłość reklamy na blogach to sieci reklamowe (czy to tradycyjne jak adnet czy to blogowe jak adtaily) – ze standardowymi produktami reklamowymi zasięgowymi.

      W tym momencie w Polsce zasięg blogów to zapewne co najmniej kilka milionów odwiedzających miesięcznie. Zatem blogi wcale nie są tak niszowe jakby się mogło wydawać. Są za to dość rozproszone oraz poszczególne blogi mają stosunkowo małą oglądalność co sprawia pewną trudność w dotarciu z reklamą do części blogów a także jej wyceną. I tyle. Sama standardowa reklama bannerowa na blogu swoją skutecznością nie musi się różnić od kampanii puszczonej w sieci reklamowej na kilkuset serwisach.

    62. tierralatina.pl

      @Nomad

      A swoja droga… patrzac na prog “prostytulowania sie” postawiony przez niektorych, to lezysz w “wyzszych partiach prostytucji” :)

      Mnie naprawde wystarcza moja wlasna swiadomosc, ze nigdy nie zrezygnowalem z napisania czegos, ani nie zmienilem zadnego tekstu z powodu reklamy. Przeciwnie – zdarzylo mi sie zablokowanie na AdSensie reklamy biura turystycznego, ktore – moim prywatnym zdaniem – oferuje zly poziom uslug. Argumenty tych, ktorzy porownuja zamieszczanie reklam z prostytucja zupelnie do mnie nie trafiaja.

    63. Autor

      Prawda jest taka, że blogerów, którzy sami tworzą treść, ich materiały są ich rozważaniami i wnioskami, zwykle trafnymi, coś wnoszą do sieci jest w Polsce niewiele. A tych, którzy podchodzą do tego profesjonalnie, działają z góry ustalonym scenariuszem, trzymają się własnego planu, po prostu wiedzą co robią i po co to chyba można na palcach jednej ręki policzyć.

      Zdecydowana większość blogów prowadzą osoby, jak się wydaje, przypadkowe. Po pół roku blog im się nudzi, czy ‘brakuje im czasu’. I oczywiście ów blogi są odtwórcze, piszą o tym samym co blog obok, opierają się o te same internetowe źródła, nie mają własnych kontaktów, które mogą wykorzystać do opracowania materiału. Zdecydowana większość blogów to po prostu serwisy informacyjne, tyle, że prowadzone zwykle przez jedną osobę.

      Osoba średnio wtajemniczona na prawdę nie będzie widziała różnicy pomiędzy blogiem o tematyce jak ten a np. serwisem media2.pl, di.com.pl. A jak nie widać różnicy to liczy się zasięg i możliwość dotarcia do jak największej grupy internautów. I także AdTaily na tym samym się opiera, próbuje dotrzeć do łącznego zasięgu a nie blogów jako takich. Blogową niszę próbują zapełnić, bo w przypadku większych serwisów szans z tradycyjnymi sieciami nie mają. Nie jest to żaden ukłon w stronę blogerów ale po prostu próba dotarcia do zasięgu, którego mało kto teraz wykorzystuje. Zapewne zamiast 10 blogerów woleli by jeden zwykły, statyczny serwis z takim samym ruchem i dochodami.

      Podsumowując, typowy blog w Polsce niczym nie różnic się od typowego serwisu informacyjnego. Jak różnic nie widać to i nie ma za co więcej blogerowi płacić, wycenia się ruch tak jak dla zwykłej strony.

      Po krytykowałem, więc może teraz teraz przykład bardzo dobrego bloga, na którym warto się wzorować, np. http://ecommerce.blox.pl – świetny blog, prowadzony na prawdę z przekonaniem do tego co się robi, bez lania wody, lansu, na temat i z zaangażowaniem. To co tam czytamy nie mamy okazji jeszcze z 10x zobaczyć na innych blogach. Czytając ten blog na prawdę jest się nad czym zastanowić, coś przemyśleć.

    64. Jacek Gadzinowski

      @Marcin Kasperski

      Pytanie czy taki biznes (sponsoringi, niestandardy) jest skalowalny dla sieci reklamowej i opłaca się? Dla pojedynczych reklamodawcow pewnie tak, jesli jakaś firma, bedzie chciała coś zrobic bezpośrednio (a nie przez Adtaily), bedzie chciała zaryzykować i troche wysilic się na dłuższą obecnośc niż boksy.
      Chyba ze bedzie to duży reklamodawca i bedize chciał np. zasponsorować 10 blogów szafiarek lub samochodowych.

      Nie mowie nie, skandalowi, sensacji czy przeklejaczom. Ale na ile jest to wartościowy ruch, który przyniesie reklamodawca korzyść (nawet jesli jest duzo klikow)? Mam dużą wątpliwość co do wartości takich blogów i reklamy na nich.

    65. Marcin Kasperski

      Indywidualne dogadywanie się to zawsze sporo zachodu (ilu blogerów fakturę wystawi?), sieć może tanim kosztem dać do tego narzędzia. Trudno powiedzieć, czy taki biznes w ogóle da się wyskalować do znaczących kwot, ale przynajmniej wprowadza jakąś nową jakość. Kilkudniowe boksy skończą się niedługo bundlowaniem w kampanie po tematach i ostatecznie czymś niespecjalnie różnym od adwords czy adkontekstu.

      Co do wartości ruchu i reklamy z śmieciówek – zależy co reklamujesz i sprzedajesz.

    66. Anonim

      czy tylko na mnie ten wpis sprawia wrażenie, jakoby autor usprawiedliwiał wysokie ceny reklam na swoim blogu?
      tak, są wysokie.

    67. TECHNOZgredy odc.7 | DailyTECH.pl - Codzienna dawka technologii

      [...] problemem dla AdTaily i blogerów – Antyweb.pl [...]

    68. AntyWeb | » Wywiad z Maćkiem Budzichem (technozgredy)

      [...] rozmawia z Maćkiem Budzichem na temat rankingu blogerów umieszczonych na blogu Kominka, o mojej krytyce związanej z taniością reklam w blogosferze oraz o nowym serwisie od [...]

    69. danieldryzek: Zainspirowany wpisem @hazan antyweb.pl/ wykupiłem sobie reklamę AdTaily na kominek.blox.pl | flaker.pl

      [...] danieldryzek przed chwilą Zainspirowany wpisem @hazan antyweb.pl/…a-problemem-dla-adtaily-i… wykupiłem sobie reklamę AdTaily na kominek.blox.pl LANS! [...]

    70. TECHNOZgredy – Talk-show IT » TECHNOZgredy odc.7

      [...] problemem dla AdTaily i blogerów – Antyweb.pl [...]

    71. Wyceniaj się rozsądnie - AdTaily.com

      [...] się już kilkakrotnie przez blogosferę. Pisali o tym m.in. Krzysiek Lis, Playr.pl, Kominek czy Antyweb – jedni podkreślając zalety taniej relamy, inni wieszcząc wręcz upadek obyczajów w związku z [...]

    72. Żebracy polskiego internetu | Grzegorz Witek

      [...] tekst o reklamie na blogu za 14 groszy, ale pomyślałem, że skoro pisał już o tym Kominek i Grzesiek Marczak to raczej kolejnej dyskusji na ten temat nie będzie, mimo, że nie we wszystkich punktach się z [...]

    73. Dlaczego reklama na blogach nie jest taka fantastyczna? » Adrian Blog

      [...] napisał, Grzesiek napisał – to i ja napiszę, ale trochę inaczej. Trochę wsadzę kij w mrowisko. Bo choć oczywiście [...]

    74. Randkowy site

      Znajdź idealnego partnera lub partnerke dla siebie i spelnij swoje marzenia z pomocą randkowego portalu. Tu poznasz ciekawych ludzi, znajdziesz miłość, romans lub seks, ładne dziewczyny i super faceci, twoją sympatję, kobiety i mężczyźni z całej Polski- wejdź i załóż swój profil na randkowy site. Serwis randkowy – to randki, ogłoszenia towarzyskie, matrymonialne, sex, romans, miłość, przyjaźń, ludzie, chat

    Odpowiedz

    Connect with Facebook