33

Pracownicy „okradają” pracodawców z czasu pracy?

Według badań firmy Gemius, aż 93 procent pracowników korzysta w czasie pracy z Internetu w celach prywatnych. Najczęściej w godzinach pracy Polacy odwiedzają w Internecie serwisy społecznościowe, robią w sieci zakupy, a nawet płacą swoje prywatne rachunki.

Co jest jeszcze bardziej ciekawe to fakt, że prawie co drugi polski internauta odwiedza serwisy pornograficzne, a blisko 800 tys. użytkowników wchodzi na takie strony w pracy.

Straty dla pracodawców?

Z powyższych danych można wyciągnąć kilka prostych wniosków, jak na przykład, że pracodawcy ponoszą przez to wymierne straty. Pracownik zamiast w ciągu 8h pracy poświęcić się całkowicie zadaniom, rozprasza się i załatwia swoje prywatne rzeczy. O oglądaniu stron porno w pracy nawet nie wspominam, bo to jest akurat dla mnie skrajność najszybsza do wyeliminowania (wystarczy je odfiltrować w urządzeniach dających dostęp do sieci w firmie).

Można to prosto wytłumaczyć, ale..

Można też jednak wytłumaczyć te zachowania pracowników. Nie ma takiej możliwości, aby przez osiem godzin być w stu procentach zaangażowanym w pracę. Nie jesteśmy robotami i chwilowa odskocznia od obowiązków służbowych może być nawet wskazana. Poza tym jeśli prowadzimy odpowiednie zarządzanie zespołem, to ludzie rozliczani są z efektów, a nie z liczby godzin przy komputerze.

Niestety powyższe tłumaczenie dotyczy tylko prac mocno zadaniowych, gdzie faktycznie możemy ustalić jasne cele, w których jesteśmy w stanie oszacować dokładnie czas, jaki na realizację będzie poświęcony. Nie we wszystkich firmach i zawodach da się to jednak zrobić.

Można zablokować wszystkie niechciane strony?

Jeszcze niedawno to działało. Pracodawca ustawiał odpowiedni filtr i było po sprawie. Nikt z firmowego komputera nie mógł się dostać na zablokowaną stronę www. Tak było również w korporacji, w której pracowałem – było to jednak w czasach przed smartfonami. Dziś blokada dostępu do stron www czy internetu nic nie znaczy, kiedy mamy przy sobie przenośny komputer nazywany smartfonem. Możemy więc śmiało buszować w sieci bez wiedzy pracodawcy.

Praca w IT

Rynek pracownika

Rynek pracy na dziś wygląda tak, że w przypadku IT to pracownik często decyduje w jakiej firmie będzie pracował. Informacja o tym, że w korporacji zablokowany jest Facebook i inne Social media, a z portali dostępny jest tylko jeden, może być dla pracownika odstraszająca. Widać bowiem, że pracodawca ma ograniczone zaufanie do pracowników i stosuje metody prewencyjne w rozwiązywaniu tego typu problemów.

Zaufanie rozwiązuje problem?

Gdyby o ten problem zapytać coacha pewnie powiedziałby, że zaufanie jest podstawą współpracy między pracownikami i pracodawcą. Taki klasyczny bullshit po wygłoszeniu którego cała sala płacących za wykład klaszcze. W końcu jak pracodawca nie będzie ufał pracownikowi to nic ze współpracy nie wyjdzie. Proste

Niestety pracodawca i pracownik to zupełnie dwie różne grupy interesów i o ile fajnie jeśli współpracują na partnerskich zasadach, o tyle zawsze tę współpracę formują procedury, przepisy i regulaminy.

Każdy musi znaleźć własne rozwiązanie

Myślę, że z problemem efektywnej pracy każdy pracodawca musi zmierzyć się sam i wymyślić własne rozwiązania. Dla jednych będzie to blokada Facebooka, dla innych ustalenie i przestrzeganie zasad współpracy i korzystania z internetu, a jeszcze dla innych narzędzie do dokładnego mierzenia zadań i czasu pracy.

Ciekawy jestem jak to wygląda w waszych firmach? O Antyweb nie mam co opowiadać z wiadomych względów – choć czasem kusi mnie brutalne wyłączenie Facebooka na routerze. Mimo dobrej woli często łapię się na tym, że sam marnuje tam za dużo czasu.

Na koniec przypomnę jedynie, że na praca.antyweb.pl czekają na was świetne i dobrze płatne ogłoszenia o pracę w IT

  • YY

    Pozdrawiam! Właśnie siedzę w pracy i robię sobie chwilę przerwy od AutoCADa ;D

    • Pozdrawiam również :)

    • Elmot

      Ja od ERP Optima :D

    • borysses

      Ja od programowania w html.

  • NDIE

    Wszystko zależy od tego na czym praca polega. Jak coś testuje i czekam aż odpali mi break pointa w specyficznych warunkach to nie musze się na to gapić więc siedzę na necie. Proste.

    • Alot

      Nie. Wszystko zależy od umowy.
      Jeśli płacę za Twoje 8 h dziennie, to ten czas jest mój, nawet jeśli miałbyś się na mój koszt bawić z nudów długopisem.
      A jeśli płacę za Twoje umiejętności, to rozliczam efekty pracy osiągnięte w ustalonym czasie. Niezależnie od tego gdzie serfujesz w trakcie pracy.

  • Petruszek

    Ja w pracy fb nie odpalam, choć mogę. Za to czytam AW, ale nie mam czasu na komentarze. 😉

  • borysses
  • mirosław borubar

    To nie jest brak zaufania tylko dbanie o strategiczne dane, z sieci można zaciągnąć poważnego wirusa na serwery firmowe.

    • Firmy – szczególnie te duże raczej radzą sobie z wirusami :)

    • mirosław borubar

      Ja się jakoś szczególnie nie znam, ale się wypowiem, że nie wiem jak sobie firma może radzić z wirusem ściągniętym na jednostkę pracownika. Szczególnie jak to jakiś złośliwy keylogger. I wtedy już jest korzyść dla atakującego, bo zawsze jakieś wewnętrzne dane firmy, Klientów, czy też hasła dostępowe sczytane podczas wpisywania mogą trafić w ręce przestępców.
      Gdyby sobie firmy radziły, to nie byłoby regularnych informacji jak np. radzić sobie po zainfekowaniu wirusem, który szyfruje dyski (odłączenie od sieci i prądu i telefon na helpdesk;d). A i przecież bez wchodzenia pracowników do neta może ktoś złośliwie przesłać jakąś świnię przez formularz kontaktowy.

    • mongol13

      Jeśli chodzi o firmy, które naprawdę chcą być chronione, to całą swoją infrastrukturę trzymają za sprzętowymi firewallami/AVkami typu Cisco ASA.

    • zakius

      serwery raczej sa bezpieczne, ale stacje robocze pod kontrolą grażyn niekoniecznie, a nawet podmiana obrazu systemu to może być kilka godzin przestoju

  • JamesVoo

    Obojętnie jaka praca przy komputerze, to jak się wejdzie na 5 min na FB, to może być bardzo pomocne
    W jakiejkolwiek pracy umysłowej wyłączenie się na chwilę i danie chwili odpoczynku dla mózgu jest wskazane
    A co za różnica czy ktoś wejdzie na FB, czy pójdzie na ćmika?
    A zazwyczaj, o dziwo, to to pierwsze jest bardziej piętnowane, mimo że może zająć relatywnie mniej czasu
    A rozliczanie z godzin przed komputerem, a nie z efektów, może spowodować tylko to, że pracownik będzie myślał, jak wydłużyć dana pracę, a nie jak efektywnie pracować

  • Lukasz

    No i dobrze

  • Jan

    Nie ma znaczenia na którą przyjdę do pracy, nie ma znaczenia o której z niej wyjdę (byleby być na spotkaniach), nie ma znaczenia ile pracuje, byleby to było więcej niż 40h. Przerwy od pracy też sobie robię, nawet ulotki w stołówce zachęcają żeby nie siedzieć cały czas, no i na oficjalnej przerwie mogę (w granicach rozsądku) przeglądać co chce na komputerze. Chyba nie mogło być lepiej.

  • Bandi

    Pracodawcy kradną pracownikom życie!

  • cin1977

    Radykalne obostrzenia to miecz obosieczny. Pracodawcy na szczęście nie są głupi i wiedzą jedno – jeśli nacisnąć na Kowalskiego, że przez 8 godzin, od 8 do 16, ma się zajmować pracą, tylko pracą i wyłącznie pracą, to Kowalski o 16.01 wyłączy telefon i będzie miał absolutnie wszystko, co jest z pracą związane, w głębokiej dupie i to niezależnie od okoliczności.

  • Adrian Bogdanowicz

    W dość dużym zakładzie pracy w miejscowości na zachód od Warszawy zablokowane są strony takie jak joemonster, miałem tez zablokowane radio internetowe, ale to trwało krótko. Facebook, YouTube, allegro, olx, wp, onety i inne otwarte.
    Liczy się efekt pracy, a nie „rozdrażnienie” pracownika wynikające z dostępu do różnych stron. Złym jest, że pracodawca blokuje takie strony, złym jest że pracownicy je wykorzystują – obustronna klauzula sumienia wynikajaca z uczciwości

  • degen

    Najgorsze jest w tym wszystkim to, ze nie dosc ze w godzinach pracy przesiadują na tych porno stronach to jeszcze potem wycierają łapy w tapicerkę fotela

  • Seba

    Szanowny panie autorze… Gdyby pracodwacy uczciwie placili. Nie zatrudniali na smieciowki. Nie zmuszali do 12 godzinnego dnia pracy to bysmy kurwa uczciwie pracowali. Zrozumiales tempy baranie? Czy jestes zwyklym idiota?

    • Alot

      Aaaa.
      Więc Ty w pracy siedzisz pod pistoletem?
      Oczywiście wcześniej zmuszono Cię szantażem do podpisania umowy?

  • pgawronski

    Przeglądanie internetu na prywatnym smartfonie to coś zupełnie odmiennego niż frywolne surfowanie na firmowym komputerze.

    Filtry na tym drugim dalej są dokładne, firmy którym obecnie płacisz za filtrację same w tej samej cenie budują inaktualizują listy blokowanych stron dodatkowo oczywiście sam je możesz zmieniać czy usuwać/dodawać.

    Natomiast te filtry oprócz samego blokowania dostępu do niechcianych stron chronią admina sieci przed rożnym syfem na którego wyskakujące okienko ludzie bez pytania klikają „Yes”.

    Co do używania internetu na prywatnym telefonie. W każdej pracy masz czas na przerwę i wtedy rób co chcesz. Jeśli jednak robisz to podczas czasu na prace zasada powinna być prosta: 3 upomnienia i wyjazd z firmy. Od tego są Managerowie działów żeby się takimi delikwentami zajmowali.

    • tho

      ja pracuje w jednym z globalnych korpo gdzie po za konkretnymi stronami poblokowali również słowa-klucze i dochodzi do takich absurdów, że aby skontaktować się z niektórymi dostawcami i klientami musimy korzystać z prywatnego internetu :)

    • pgawronski

      We wszystkim trzeba znać umiar i robić to umiejętnie.

    • FireFrost

      Podejście, które prezentujesz można streścić jako „buractwo”. Mądry rozlicza pracowników z wykonywania zadań, nie z tego czy zajrzeli na fb. Jak ktoś jest w stanie ogarnąć swoją działkę w mniej niż 8 godzin i robi to dobrze, to niech sobie z zaoszczędzonym czasem robi co chce.

    • pgawronski

      Podejście, które prezentujesz to zwyczajne cwaniactwo. Masz płacone za 8 godzin to 8 godzin powinieneś pracować i kropka.

    • NadirridaN

      Nikt nie pracuje 8 godzin, bo to jest niemożliwe. Pracowników rozliczać należy ze zleconych zadań, a nie z czasu w jakim je wykonali. Podejście, które reprezentujesz, ma tylko jeden efekt, choćby się paliło, o 16:01 każdy będzie miał to głęboko w poważaniu i wyjdzie do domu.

    • pgawronski

      Witamy w świecie dorosłych…

  • Grzesiek czy ty naprawdę tak uważasz?

    „Gdyby o ten problem zapytać coacha pewnie powiedziałby, że zaufanie jest podstawą współpracy między pracownikami i pracodawcą. Taki klasyczny bullshit po wygłoszeniu którego cała sala płacących za wykład klaszcze. W końcu jak pracodawca nie będzie ufał pracownikowi to nic ze współpracy nie wyjdzie. Proste” ?

    Uważasz ze to faktycznie bullshit? Bo przyza ze resztki włosów wypadły mi z głowy. Andrzej Blikle, Simon Sinek, Mateusz Zmyślony, Prof. Hausner, Richard Branson, Całe Pixar Stdios… wszyscy oni , tysiące innych i moja skromna osoba , wygłaszający poglad zupełnie odmienny opowiadamy więc BULLSHIT?

    • NDIE

      Zaparz sobie melisę i odejdź od komputera.

  • Alot

    Wg innych danych, pracownik nie uważa za kradzież wzięcia z firmy papieru, także toaletowego, kawy, herbaty czy długopisów.
    Taki deputat rzeczowy…

  • NadirridaN

    Janusze byznesu myślą chyba, że zakazy i nakazy zmuszą ludzi do wydajnej pracy ;) A wystarczy po prostu zarządzać ludźmi i zadaniami.